Zetik nie pomoże Sanokowi

    Zetik nie pomoże Sanokowi

    Waldemar Mazgaj

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Lubos Zetik zaskakiwał rywali takimi sztuczkami, że jedynym sposobem na zatrzymanie okazywały się brutalne faule.

    Lubos Zetik zaskakiwał rywali takimi sztuczkami, że jedynym sposobem na zatrzymanie okazywały się brutalne faule. ©PIOTR DĄBROWSKI

    - Nie ma co liczyć, że Lubos Zetik wróci do składu jeszcze w tym sezonie - mówi Jan Oklejewicz, prezes KH Sanok. Możliwe, że w klubie z rodzinnego miasta zagra już Maciej Radwański.
    Lubos Zetik zaskakiwał rywali takimi sztuczkami, że jedynym sposobem na zatrzymanie okazywały się brutalne faule.

    Lubos Zetik zaskakiwał rywali takimi sztuczkami, że jedynym sposobem na zatrzymanie okazywały się brutalne faule. ©PIOTR DĄBROWSKI

    Zetik, najlepszy napastnik ostatniej drużyny ekstraligi, wciąż leczy uraz barku.

    Zdrowie jest najważniejsze

    21-letni hokeista ze Słowacji to najbardziej udany transfer KH Sanok z tego sezonu. Po jednym treningu na obozie w Humennem, przyjechał do Grodu Grzegorza: w 24 spotkaniach zdobył 13 bramek i zanotował 12 asyst. Ostatni raz wystąpił w turnieju Lotos Cup pod koniec grudnia w Sanoku.

    - Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Nie można chłopaka narazić na kłopoty ze zdrowiem do końca życia. Ciągle jest w Sanoku, wozimy go na wszystkie potrzebne zabiegi, ale rokowania lekarskie nie są zbyt optymistyczne - powiedział prezes sanockiego klubu.

    Toruń nie odpowiada

    Oklejewicz był wczoraj w Polskim Związku Hokeja na Lodzie, gdzie załatwiał formalności. Choć kontrakt Macieja Radwańskiego z TKH Toruń wygasa dopiero 23 stycznia (we wtorek), jest szansa, że napastnik ten wróci do macierzystego zespołu już na niedzielny mecz z Naprzodem Janów.

    - Jeśli TKH wyrazi na to zgodę - zastrzega prezes KH. - Na razie wysłaliśmy do Torunia dwa faksy z taką prośbą, ale nie możemy doczekać się odpowiedzi.

    Do końca sezonu zasadniczego zostały sanoczanom jeszcze cztery mecze. 18 lutego rozpoczną play-offy o utrzymanie z dziewiątym zespołem ligi. Chcieliby, by był to Naprzód Janów. Ale bez względu na rywala, brak Lubosa Zetika może być najpoważniejszym kłopotem.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Galerie zdjęć

    Wideo