2 liga. Przed Stalą Stalowa Wola, AZS-em PWSW MCS Daniel Przemyśl i SSK Rzeszów najważniejsze mecze sezonu zasadniczego

Miłosz Bieniaszewski
SSK Rzeszów i AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl mogą walczyć o play-off, ale grozi im również play-out
SSK Rzeszów i AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl mogą walczyć o play-off, ale grozi im również play-out Krzysztof Kapica
Do końca sezonu zasadniczego 2 ligi koszykarzy zostały trzy kolejki. W tym momencie w najlepszej sytuacji z podkarpackich drużyn jest grająca w grupie B Stal Stalowa Wola.

Drużyna Bogdana Pamuły obecnie plasuje się na 6. miejscu i fazę play-off ma na wyciągnięcie ręki. To jednak nie zadowala jego ekipy, która sezon zasadniczy chce zakończyć pozycję wyżej, aby mierzyć się z AZS-em UMCS Lublin.

- Uważam, że to zespół w naszym zasięgu, a do tego, nie ukrywam, ważny jest również czynnik ekonomiczny. Do Lublina mamy po prostu bliżej - mówi trener „Stalówki”.

Zajmująca obecnie 5. miejsce Rosa-Sport Radom ma tyle samo punktów, co Stal (33), ale przed naszą drużyną ciężki terminarz. O ile najbliższe spotkanie z Legią II Warszawa powinno być formalnością, to kolejne dwa pojedynki będą najcięższymi z możliwych. Do Stalowej Woli przyjadą bowiem Żubry Białystok i Syntex Księżak Łowicz, a więc dwie najlepsze drużyny tej grupy.

- Póki będzie energia, to powalczymy z całych sił. Łatwo na pewno nie będzie, ale nie poddajemy się - słyszymy od Bogdana Pamuły, który ma pewne problemy kadrowe. Kontuzje mają bowiem Rafał Partyka, DamianTabor i Andrzej Nowak, a cały czas z urazem występuje Leszek Kaczmarski. Można zakładać, że gdyby nie te kłopoty, to „Stalówka” spokojnie mogła znaleźć się w pierwszej czwórce swojej grupy.

Inaczej przedstawia się sytuacja z naszymi drużynami w grupie C. Obie obecnie plasują się poza najlepszą ósemką i zagląda im w oczy widmo walki w play-out. Niespodziewaną ostatnią przegraną w Gliwicach mocno sobie sytuację skomplikował AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl. Drużyna Macieja Milana i Krzysztofa Młota spadła na 9. miejsce i do końca będzie musiała walczyć o play-off.

Przemyślan na pewno stać na to, bo wszystkie trzy mecze zagrają we własnej hali, a rywalami będą kolejno: Zagłębie Sosnowiec, MKS II Dąbrowa Górnicza i Polonia Bytom. Każda z tych drużyn jest na pewno w ich zasięgu, a więc wszystko mają we własnych rękach.

Zdecydowanie trudniejsze zadanie przed SSK Rzeszów, które we własnej hali zmierzy się z Mickiewiczem Katowice i MCKiS Jaworzno, a w gościach zagra z Wisłą Kraków.

- Wszystkie te drużyny są bardzo mocne, ale już w meczu z liderem pokazaliśmy, że możemy walczyć z każdym. Naszym celem był awans do ósemki, ale pierwsza część rozgrywek nas zweryfikowała. Ostatnio gramy jednak zdecydowanie lepiej i wciąż mierzymy w pierwszą ósemką. Jeśli jednak zajmiemy miejsce 9. lub 10., to płakać nie będziemy. Bezpośrednie utrzymanie to cel minimum. Chcemy uniknąć walki o utrzymanie, bo tam o wszystkim zadecydują dwa mecze - mówi Marcin Wajgiel, kierownik rzeszowskiej drużyny.

ZOBACZ TAKŻE - Jan Domarski o XVI plebiscycie Podkarpacka NIKE 2018

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie