2 liga. Stal Rzeszów pokonała na wyjeździe Gryf Wejherowo, ostatnią drużynę w ligowej tabeli

Marcin Trzyna
Marcin Trzyna
Krzysztof Łokaj
Stal Rzeszów pojechała do Wejherowa, by zmazać plamę po ostatnich ligowych występach. Gryf od pewnego czasu jest pogodzony ze spadkiem, dlatego rzeszowianie byli bezsprzecznym faworytem środowego starcia. Tym bardziej, że czerwona latarnia ligi mierzy się z ogromnymi problemami kadrowymi...

Gryf w dniu meczu poinformował, że piłkarze Mikolaj Gabor, Szymon Nowicki, Tomasz Kolus, Kamil Kankowski, Bartosz Gęsior, Damian Lisiecki oraz Trener Łukasz Kowalski nie przedłużyli kontraktów o miesiąc i z dniem 30 czerwca opuścili klub z Wejherowa. Dlatego drużynę gospodarzy w starciu ze Stalą poprowadził Marcin Burkhardt, piłkarz Gryfa i dotychczasowy asystent trenera Łukasza Kowalskiego.

Od pierwszych minut rzeszowianie narzucili swój styl gry i zepchnęli gospodarzy do defensywy. Już w pierwszym kwadransie Stal miała niezłe okazje na otwarcie wyniku, ale Goncerzowi i Pląskowskiemu brakowało skuteczności.

W pierwszej połowie miejscowi również mieli okazję na zdobycie bramki; m.in. w 21. minucie, gdy z dystansu uderzył Poręba. Piłka minęła jednak bramkę strzeżoną przez Kaczorowskiego.

Stal długo biła głową w mur, ale w 42. minucie dopięła swego - Sławomir Szeliga zagrał na prawe skrzydło, Damian Michalik przedryblował dwóch zawodników, dynamicznie wbiegł w pole karne i dograł piłkę wzdłuż bramki; tam znalazł się Patryk Plewka, który tylko dopełnił formalności. Bramkarz Gryfa zgłaszał protesty, twierdząc że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej, jednak arbiter gola uznał.

Tuż po zmianie stron biało-niebiescy mogli podwyższyć rezultat, ale Pląskowski uderzył w boczną siatkę. W drugiej połowie szczególnie aktywny był Piotr Głowacki, który stwarzał zagrożenie na lewym skrzydle, jednak gol na 2:0 padł po akcji z drugiej strony boiska - dośrodkowanie w pole karne Gryfa i z bliskiej odległości piłkę do bramki skierował popularny "Gonzo".

Gryf odpowiedział uderzeniem Sławka, ale na posterunku był Kaczorowski. Do końca meczu Stal przeważała, ale wyniku już nie podwyższyła - najlepszą okazję miał na to Damian Kostkowski, jednak piłka po jego główce trafiła w poprzeczkę. Dla ekipy Krzysztofa Łętochy i Marcina Wołowca to bardzo ważne 3 punkty - takie mecze trzeba po prostu wygrywać.

Gryf Wejherowo - Stal Rzeszów 0:2 (0:1)

Bramka: 0:1 Plewka 42, 0:2 Goncerz 57

Gryf: Ferra - Jahn, Sikorski, Pek, Burkhardt, Sławek, Pilarski, Poręba, Baranowski (71 Godlewski), Sroka (46 Kwidziński), Przygoda (79 Kreft). Grający trener Marcin Burkhardt.

Stal: Kaczorowski 76 - Głowacki 7, Kostkowski 6, Góra 6, Trznadel 7, Michalik 7 (87 Kłos), Szeliga 7 (70 Reiman 6), Kotwica 6, Plewka 7, Pląskowski 6 (79 Pieczara), Goncerz 7 (82 Jarecki). Trenerzy Krzysztof Łętocha i Marcin Wołowiec.

Sędziował Korpalski (Toruń). Widzów 50.

A co, gdyby Boniek była kobietą? Znani ludzie sportu zmienia...

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie