2 liga. Szalony mecz w Katowicach. Ostatecznie GKS ograł Stal Rzeszów 3:2 [RELACJA]

Marcin Trzyna
Marcin Trzyna
Krzysztof Łokaj
Starcie GKS-u Katowice ze Stalą Rzeszów zapowiadało się niezwykle emocjonująco – wszak mierzyły się ze sobą dwa zespoły o ambicjach minimum pierwszoligowych. I takie też było - mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3:2.

GKS Katowice - Stal Rzeszów 3:2 wynik, zdjęcia. Szczęśliwe z...

Rzeszowianie już w pierwszej minucie oddali strzał na bramkę gospodarzy. Piłkę zza pola karnego uderzył Grzegorz Goncerz, były napastnik „GieKSy”, jednak Bartosz Mrozek nie miał żadnych problemów z obroną.

Po chwili GKS cieszył się z prowadzenia; gospodarze wyszli z kontrą, Adrian Błąd dograł na wolne pole do Piotra Kurbiela, a ten bez problemu w sytuacji sam na sam pokonał Wiktora Kaczorowskiego.

Stal nie podłamała się i po stracie bramki groźnie atakowała. Najpierw minimalnie głową chybił Goncerz, ale po chwili rzeszowianie doprowadzili do wyrównania; Piotr Głowacki zagrał w pole karne, tam znalazł się Damian Michalik, który huknął na bramkę. Golkiper GKS-y odbił piłkę na poprzeczkę, ale ze skuteczną dobitką doskoczył Wojciech Reiman.

GKS Katowice bardzo groźnie atakował swoim lewym skrzydłem; po kontrze na 1:0, również gol na 2:1 padł po akcji z tego sektora boiska. Rogala dośrodkował w pole karne, a tam Michalski popisał się skuteczną główką.

Stal ciągle dążyła do wyrównania i znów ta sztuka się udała. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła akcję zamknął utalentowany Wiktor Kłos, który wygrał walkę o piłkę z Michalskim i głową skierował futbolówkę do bramki GKS-u.

W drugiej połowie to podopieczni Marcina Wołowca przejęli inicjatywę. Najlepsze szanse mieli Kłos i Reiman. Po strzale z dystansu doświadczonego pomocnika gospodarzy uratował golkiper, który sparował piłkę na poprzeczkę.

Jednak ostateczny cios należał do ekipy Rafała Góraka. GKS posłał atak prawą stroną; piłka została dośrodkowana w pole karne Stali, a Wiktor Kaczorowski niepewnie "wypluł" ją przed siebie. Do piłki dopadł Grzegorz Janiszewski, który z zimną krwią wykorzystał ten prezent.

Wynik mógł być nawet wyższy, ponieważ w doliczonym czasie gry Kostkowski sfaulował Wrońskiego i arbiter wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Adrian Błąd, jednak były zawodnik Zagłębia Lubin czy Arki Gdynia chybił.

- Byliśmy zespołem, który nie zasłużył na porażkę. Oczywiście, taka jest piłka, czasem jest trochę niesprawiedliwa. Przegrać z takim GKS-em na jego boisku to nie wstyd, choć punktów szkoda... - mówił po meczu Marcin Wołowiec.

GKS Katowice – Stal Rzeszów 3:2 (2:2)

Bramki: 1:0 Kurbiel 4, 1:1 Reiman 13, 2:1 Michalski 19, 2:2 Kłos 36, 3:2 Janiszewski 86

GKS: Mrozek – Janiszewski, Jędrych, Rogala (73 Wojciechowski), Michalski ż, Kiebzak, Stefanowicz (67 Habusta), Gałecki, Błąd ż, Woźniak (81 Wroński), Kurbiel. Trener Rafał Górak.

Stal: Kaczorowski 4 – Trznadel 5, Kostkowski ż 4, Góra 5 (89 Plewka), Głowacki 6, Michalik 6 (87 Jarecki), Kotwica 5, Szeliga ż 5 (79 Pieczara), Kłos ż 6, Reiman 7, Goncerz 5 (70 Pląskowski). Trenerzy Krzysztof Łętocha i Marcin Wołowiec.

Sędziował Marciniak (Kraków).

Piłka nożna. TOP 10 najpopularniejszych klubów piłkarskich n...

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie