4 liga. JKS Jarosław przegrał z Watkem Koroną Bendiks Rzeszów. Gol Mateusza Jędryasa dał wygraną

kostek
JKS (biało-niebieskie stroje) nie sprostał Koronie Rzeszów
JKS (biało-niebieskie stroje) nie sprostał Koronie Rzeszów Dominik Budzowski
Niepokonana na wiosnę Korona przyjechała do Jarosławia podtrzymać swoją passę. JKS po przegranej z Izolatorem, przystąpił do meczu z postanowieniem poprawienia sobie humoru i przerwania passy Korony.

Od pierwszych minut obie drużyny przede wszystkim skupiły się na zabezpieczeniu swoich tyłów. Próby ataków z obu stron były skutecznie kasowane przez defensywy obu zespołów, a jak już udało oddać się strzał to na posterunku byli bramkarze, którzy spisywali się bez zarzutów. Pod koniec pierwszej odsłony boisko z powodu kontuzji opuścić musiał, niedzielny solenizant Paweł Piątek, co znacznie osłabiło siłę ataku Korony.

Początek drugiej połowy niczym nie różnił się od pierwszej odsłony. Zespołem prowadzącym grę była Korona, JKS próbował kontr. W końcu w 63 minucie goście dopięli swego, zdobywając gola, po uderzeniu Mateusza Jędryasa. Po stracie bramki odważniej zaatakował zespół gospodarzy. Niestety dla nich defensywa gości spisywała się bezbłędnie i nie pozwoliła miejscowym na zdobycie wyrównującej bramki. Tym samym zespół Korony zachował miano niepokonanej na wiosnę a gospodarze musieli przełknąć gorycz drugiej porażki z rzędu.

- W pierwszej połowie mądrze się broniliśmy, próbowaliśmy kontr, grę prowadzili goście. Mamy trochę problemów kadrowych, nie stwarzamy sobie za wiele okazji. Po przerwie lepiej ta nasza gra wyglądała w ofensywie, ale niestety jeden raz zgubiliśmy krycie w pole karnymi straciliśmy gola. Myślę, że remis był w naszym zasięgu. Wyglądaliśmy troszeczkę lepiej niż w meczu z Izolatorem. Niestety w każdym meczu ostatnio gramy innym zestawieniem w obronie, zagraliśmy na tyle na ile nas stać. Tak na marginesie to oczekiwaliśmy więcej po zespole z Rzeszowa - skomentował mecz, Paweł Chlastawa, asystent trenera JKS.

JKS Jarosław - Korona Rzeszów 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Jędryas 63.

JKS: Siryk – Kurek, Krzyczkowski (62 Stankiewicz), Rączka, Bartnik, Socha (55 Socha), Ptasznik, Sobolewski, Pilch, Roga (78 Zalewski), Szakiel. Trener Arkadiusz Baran.

Korona: Pawlus - Kardyś, Kocój, Konefał, Karwacki – Skiba (88 Bober), Kantor, Przybyło - Tłuczek (72 Halat), Piątek (41 Jędryas), Maślany. Trener Grzegorz Opaliński.

Sędziował Myszka (Stalowa Wola).

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie