Bez niespodzianki w Mielcu. SPR Stal musiała uznać wyższość NMC Górnika Zabrze [WIDEO]

Kuba Zegarliński

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Tego niestety można było się spodziewać. Choć mielczanie walczyli ile tylko mieli sił, ostatecznie musieli uznać wyższość NMC Górnika Zabrze. Dla zabrzan było to 10 zwycięstwo w tym sezonie PGNiG Superligi. Ich jedynym pogromcą pozostaje PGE Vive Kielce.

-Musimy walczyć na całego i dać z siebie wszystko. Walka jest wpisana w nasz zawód i ja uważam, że wynik będzie sprawą otwartą – mówił przed spotkaniem rozgrywający SPR Stali Mielec.

Okazało się jednak, że NMC Górnik to w chwili obecnej nieco inna półka, niż drużyna prowadzona przez Krzysztofa Lipkę i Tomasza Sondeja. Mielczanie walczyli, w mecz włożyli wiele sił i serca ale byli po prostu słabsi od swojego przeciwnika. O wyniku końcowym w dużej mierze zdecydowała pierwsza połowa - wygrana przez zabrzan różnicą siedmiu trafień.

-Górnik bardzo dobrze wszedł w mecz, szybko uzyskał kilka bramek przewagi. Grali bardzo agresywnie w obronie i skutecznie w ataku. Nam momentami brakowało skuteczności. Nie ma jednak co się czarować, Górnik był po prostu lepszy - mówił tuż po spotkaniu trener SPR Stali Mielec Tomasz Sondej.

Po raz kolejny okazało się, że tabela rzadko kłamie. Przed tym spotkaniem NMC Górnik Zabrze był wiceliderem grupy granatowej wygrywając 9 z 10 dotychczasowych spotkań. Ich jedynym pogromcą było PGE Vive Kielce. Kibice w Mielcu, którzy świetnie znają się na piłce ręcznej, widzieli drużynę świetnie zorganizowaną w obronie, grającą agresywnie i skutecznie.

"Czeczeńcy" robili wszystko, by z parkietu mimo porażki, zejść z podniesionymi głowami. Udało się. Jak zawsze walczyli na całego, na boisku zostawili mnóstwo zdrowia. Najwięcej Adrian Wojkowski, który doznał kontuzji. Po badaniach okaże się czy jest to groźny uraz. Najlepiej to jednak nie wyglądało i całkiem możliwe, że mieleckiego kołowego będzie czekać dłuższa przerwa.

W drugiej połowie pojawiła się nawet nadzieja, że z tego meczu uda się wycisnąć coś więcej. Mielczanie rozpędzali się z minuty na minutę i w pewnym momencie zredukowali straty do czterech „oczek”. Trener Trtik szybko wziął czas i wstrząsnął swoim zespołem. Pomogło, bo od tego momentu SPR Stal nie zbliżyła się już na mnie niż pięć trafień.

W całym spotkaniu zespołem zdecydowanie lepszym był NMC Górnik i 3 punkty zasłużenie pojechały do Zabrza.

SPR Stal Mielec - NMC Górnik Zabrze 29:35 (11:18)

Stal: Wiśniewski, Lipka – Janyst 5, Krępa 5, Cuzic 4, Sarajlic 4, Ćwięka 3, Krupa 2, Mochocki 2, Wojkowski 2, Chodara 1, Kawka 1, Kłoda Skuciński, Wilk, Wypych. Trenerzy: Krzysztof Lipka i Tomasz Sondej.

Kary: 8 minut (Krępa, Sarajlic, Ćwięka, Kłoda).

NMC Górnik: Galia, Kornecki – Daćko 8, Tatarincew 8, Gliński 5, Sluijters 4, Tomczak 4, Gogola 2, Francik, 1, Głuch 1, Matuszak 1, Tokaj 1, Adamuszek, Bąk, Fąfara, Gromyko. Trener Ratislav Trtik.

Kary: 12 minut (Sluijters, Tomczak, Francik, GGluch,Adamuszek, Bąk).

Widzów: 299

Tradycji stało się zadość. SPR Stal Mielec musiała uznać wyż...

STADION. Szymon Grabowski trener trzecioligowych piłkarzy Resovii:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie