Chcą zbudować szkołę muzyczną w Republice Środkowoafrykańskiej. Śpiewają i zbierają fundusze. Trasa koncertowa rusza w Strzyżowie [WIDEO]

Marcin Żminkowski
Marcin Żminkowski

Wideo

Trzej chłopcy z Republiki Środkowoafrykańskiej właśnie zaczęli w Strzyżowie trasę koncertową po całym kraju. Pod opieką brata Benedykta Pączki, który od lat wraz z fundacją Akeda pomaga ofiarom wojny, zbierają pieniądze na rozbudowę szkoły muzycznej. „African Music School” jest jednym z flagowych projektów fundacji i Kościoła w tym regionie czarnego kontynentu. To pierwsza taka szkoła w tym kraju.

Zespół składa się z trojga uczniów African Music School. Jospin gra na gitarze basowej, Hypolite na perkusji, a Christophe na gitarze elektrycznej. Pod okiem muzyków z Podkarpacia biorą udział w warsztatach w Szkole Muzycznej w Strzyżowie szlifując swoje umiejętności. A po zajęciach grają koncerty zbierając pieniądze na budowę szkoły muzycznej w Afryce. Ich opiekunem jest dyrektor AMS, br. Benedykt Pączka, który wraz z fundacją Akeda organizuje wydarzenia, które pokazują bogactwo kulturowe Afryki.

- Wraz ze szkołą muzyczną w Strzyżowie zapraszamy w sobotę (10 lipca) na film o godz. 17, a następnie o 18 na koncert. Będzie afrykańsko. Serdecznie zapraszamy i prosimy o wsparcie – zachęca brat Benedykt Pączka, który choć od lat mieszka w Afryce to wychował się właśnie tutaj.

Główną ideą „African Music School” jest stworzenie miejsca, w którym utalentowane dzieci z ubogich rodzin otrzymają profesjonalną edukację muzyczną. Ta w przyszłości da im pracę i możliwość utrzymania rodziny. Dla większości z nich będzie to zapewne też jedyna szansa na jakąkolwiek naukę. Co więcej, pełne radości zajęcia muzyczne pozwolą najmłodszym, choć na chwilę zapomnieć o trudnych realiach codzienności i powojennej traumie, dając im nadzieję na normalne życie. Teraz w szkole uczy się 80 dzieci.

- 27 grudnia nasze miasteczko zostało zaatakowane przez rebeliantów. O 5 rano usłyszeliśmy strzały. Ludzie zaczęli uciekać. W naszym klasztorze schroniło się wielu uchodźców. Tutaj są ciągłe napięcia pomiędzy rządem, wojskiem i rebeliantami. Szkoły zostały zamknięte na dwa miesiące, a dzieci uciekły do naszego klasztoru. Jednak pomimo rebelii organizowaliśmy zajęcia dla dzieci i koncerty dla uchodźców. Choć to trudny czas to jednak ta wspólnota i bycie razem w trudnym czasie jest piękne - opowiada Benedykt Pączka.

Republika Środkowoafrykańska jest jednym z najuboższych państw świata. Tutaj aż 65 proc. dzieci zmuszanych jest do pracy fizycznej lub wcielana do wojska, a władze przez ponad pół wieku nie wybudowały ani jednej szkoły. W rezultacie to kościół i misjonarze są dziś w RCA promotorami edukacji, pomagając najmłodszym spełniać ich marzenia.

Wspomóc tę inicjatywę można wpłacając pieniądze poprzez stronę: https://www.africanmusicschool.com/pl/. Mozna też kontaktować się bezpośrednio z bratem Benedyktem Pączką poprzez jego konto społecznościowe na FB.

CZYTAJ TEŻ: Polskie odkrycie w Afryce. Bawole głowy czy hełmy obcej cywilizacji?

Dodaj ogłoszenie