Chuligańskie zachowanie młodzieży w Ogrodach Bernardyńskich w Rzeszowie. Próby uciszenia kończą się na niczym

ep.
Ogrody Bernardyńskie są od kilkunastu dni okupowane przez młodzież. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie jej uciążliwe zachowanie ep.
Picie alkoholu, palenie, głośne słuchanie muzyki i agresywne zachowania. Tak Czytelniczka opisała nam sytuację w Ogrodach Bernardyńskich w Rzeszowie, która trwa od kilkunastu dni. Młodzież przesiaduje grupami, a wszelkie próby uciszenia gawiedzi kończą się wyzwiskami. Podobna sytuacja ma mieć miejsce przy Fontannie Multimedialnej.

- Od kilkunastu dni grupa chuliganów, bo inaczej trudno nazwać taką młodzież, okupuje w godzinach popołudniowych Ogrody Bernardyńskie, Parking pod Ogrodami i Fontannę Multimedialną. Młodzi ludzie są agresywni, niszczą kosze na śmieci, kamery i latarnie. Zostawiają górę śmieci i butelek po piwie. Niestety policja nie reaguje, a pracownicy parkingu obawiają się już działać w tej sprawie, bo przy każdej interwencji zostają obsypani wyzwiskami i agresją - opisała pani Ewelina w wiadomości do redakcji Nowin.

Dodała, że osoby korzystające z parkingu obawiają się przesiadującej w tym rejonie młodzieży i zastanawia się, czy można cokolwiek zrobić w tej kwestii.

Chuligańskie zachowania w Ogrodach Bernardyńskich. Zakonnicy nie mogą wiele zrobić

Bernardyni doskonale znają ten problem i podkreślają, że jest on bardzo trudny do rozwiązania.

- Sytuacja rozpoczęła się z przyjściem wiosny, młodzież nie wie co ze sobą zrobić, a ponieważ są zamknięte kluby, dyskoteki, znalazła sobie miejsce gdzie nie interweniuje policja czy straż miejska. To teren prywatny, dlatego się tam gromadzą. Moi pracownicy próbowali raz czy dwa tam interweniować, ale to nie przyniosło skutku - opowiada o. Bolesław Opaliński, gwardian klasztoru OO. Bernardynów w Rzeszowie.

Faktycznie, przechadzając się w godzinach popołudniowych Ogrodami Bernardyńskimi zauważymy tam sporo młodych osób. Często z napojami alkoholowymi w rękach i w towarzystwie głośnej muzyki.

O. Opaliński powiedział, że co rano jego pracownicy zajmują się sprzątaniem po "imprezach". W piątek udało się im zgromadzić... sześć worków śmieci.

- Policja czy straż miejska nie chce interweniować na terenie prywatnym, bo z jakiego tytułu? Musiałbym zatrudnić ochroniarzy. Nie chcę też wchodzić w konflikt z młodzieżą, jest to sytuacja trudna. Mógłbym zamknąć ogrody i nikogo tam nie wpuścić, ale to by było szkodą dla korzystających - mówi o. Bolesław Opaliński.

To koniec imprez przy klasztorze w Rzeszowie? Miasto zapowiada pomoc w tej sprawie

W rzeszowskiej KMP dowiedzieliśmy się, że nie było interwencji policjantów przy Ogrodach Bernardyńskich, bo nie otrzymano w tej sprawie żadnego zgłoszenia.

Wiemy jednak, że walkę z chuligańskim zachowaniem ma podjąć miasto.

- Rozmawialiśmy z komendantem straży miejskiej o Fontannie Multimedialnej i okolicy Ogrodów Bernardyńskich. W ciągu dnia będzie tam zaglądał patrol, a wieczorami porządku będą pilnować zmotoryzowane ekipy - zapewnia Monika Konopka z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rzeszowiak
8 maja, 9:56, Gość:

...jeżeli tak jest jak piszą Nowiny, to w mojej ocenie Bernardyni sami sobie są winni - chcieli ogrodów, to mają, zachłanność kleru wychodzi - można w tym miejscu było zrobić tylko otwartą przestrzeń z trawnikami plus kilka ławek, to w krzakach buractwo by się nie chowało, a tak zrobili Bernardyni ogrody i teraz wszyscy mamy problem, bo w mojej ocenie bydło zawsze do zielonego ciągnie i wszyscy ponosimy teraz skutki...

Puknij się w głowę, takie miejsce jest potrzebne dla ludzi normalnych i kulturalnych, a nie rozwydrzonych wyrostków. Wszystko jest dla ludzi i nie można wszystko zwalać na pandemię że jest zamknięte. Pewnie tak jak w ogrodach zachowywaliby się w pubach? Każde miejsce tego typu jest potrzebne bez względu kto to zrobił.

G
Gość

no gdzieś muszą przesiadywać - knajpki i kluby powinny być otwarte , a domatorzy lub kto się boi pandemii niech siedzi w domu

G
Gość
8 maja, 9:35, Marcin Piekaż:

Ale ściema - straż miejska nie może interweniować na terenie prywatnym ale policja ma do tego uprawnienia.

Gdyby było tak, jak piszą w artykule to łapiąc w swoim domu złodzieja nie moglibyśmy liczyć na interwencję policji bo to tern prywatny!

...służby mogą interweniować na terenie prywatnym tylko na zgłoszenie właściciela terenu, a jak się domyślacie, Bernardyni nie są chętni potem zeznawać jako świadkowie, bo fasady w zemście im pomalują...

G
Gość

...jeżeli tak jest jak piszą Nowiny, to w mojej ocenie Bernardyni sami sobie są winni - chcieli ogrodów, to mają, zachłanność kleru wychodzi - można w tym miejscu było zrobić tylko otwartą przestrzeń z trawnikami plus kilka ławek, to w krzakach buractwo by się nie chowało, a tak zrobili Bernardyni ogrody i teraz wszyscy mamy problem, bo w mojej ocenie bydło zawsze do zielonego ciągnie i wszyscy ponosimy teraz skutki...

M
Marcin Piekaż

Ale ściema - straż miejska nie może interweniować na terenie prywatnym ale policja ma do tego uprawnienia.

Gdyby było tak, jak piszą w artykule to łapiąc w swoim domu złodzieja nie moglibyśmy liczyć na interwencję policji bo to tern prywatny!

Dodaj ogłoszenie