Dlaczego zginął uczeń - pilot szybowca? [FILM]

Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow
Do sądu trafił dziś akt oskarżenia przeciwko Romanowi W., pilotowi Aeroklubu Podkarpackiego.

Do tragicznego wypadku doszło 22 lipca ub. roku na krośnieńskim lotnisku.

Grupa uczniów ZSM uczestniczyła w kursie, który szkoła organizowała dzięki funduszom unijnym. Uczniowie kierunków lotniczych mogli zdobyć uprawnienia pilota szybowca. Grupa była już w połowie kursu.

Tamtego dnia uczniowie latali na Puchaczach. Uczyli się m.in. wyprowadzania szybowca z awaryjnych sytuacji. Według ustaleń prokuratury, uczeń prawidłowo wykonał manewr tzw. korkociągu.

Po zakończonych ćwiczeniach stery przejmował instruktor i to on lądował.

- Instruktor nie wykonał jednak kręgu nadlotniskowego, tylko przeleciał szybowcem na wysokości ok. 50 metrów, nad odbywającym się tego dnia na lotnisku piknikiem rodzinnym - informuje Wiesława Basak, zastępca prokuratora okręgowego w Krośnie. - Następnie, wchodząc na kurs do lądowania, wykonał ostry zakręt w prawo, przechylając szybowiec o co najmniej 40 stopni, doprowadził do przeciągnięcia szybowca w zakręcie, co spowodowało spadek siły nośnej szybowca i w konsekwencji jego zderzenie z ziemią.

Szybowiec uderzył w ziemię pod dużym kątem. Kabina "Puchacza" została kompletnie zniszczona. Kursant, który siedział z przodu, nie przeżył upadku. Instruktor został ranny.

Prokuratura prowadząc śledztwo oparła się na zeznaniach świadków (w tym uczniów uczestniczących w szkoleniu). W kwestii bezpośredniej przyczyny wypadku wypowiedział się biegły z zakresu lotnictwa.

Stwierdził, że przyczyną wypadku był błąd w technice pilotowania a także niezastosowanie się instruktora do przepisów Instrukcji Operacyjnej Lotniska Krosno.

Zdaniem biegłego, pogoda nie miała wpływu na to zdarzenie. Tego popołudnia nad lotniskiem latało kilka samolotów, ale nie było żadnej sytuacji kolizyjnej, która mogła przyczynić się do wypadku.

Zarzut postawiony instruktorowi to nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lotniczym i spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. - Jako pilot-instruktor był odpowiedzialny za bezpieczne wykonanie lotu - mówi prokurator Basak.

42-letni Roman W. to doświadczony pilot, nie tylko szybowcowy (wylatał na szybowcach kilkaset godzin) ale i samolotowy. W śledztwie nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
W dniu 21.06.2013 o 16:39, ja napisał:

I co z tego, że taki porządny człowiek pójdzie siedzieć, przecież życia tego chłopca nikt i nic juz nie wróci. Dajcie człowiekowi normalnie żyć, on też jest pokiereszowany i fizycznie i psychicznie!

pozadnego to on udaje jak ma noz na gardle...

Jaki jest W. kazdy kto z nim wspolpracowal wie...

P
Paweł

Ten Wypadek jest tylko dowodem jak rutyna czasem może zgubić człowieka. W szkoleniu podstawowym adept-pilot dopiero uczy się latać, ma więc prawo popełniać błędy i po to jest instruktor, aby te błędy korygować, ale też aby od samego początku wykształcić u niego prawidłowe odruchy, zapewniające mu bezpieczne latanie. Dlatego na etapie szkolenia podstawowego uczy się pilota również zachowania w sytuacjach awaryjnych, korkociągowych itp, tak aby potrafił w każdej fazie lotu móc poradzić sobie z tego typu nieprawidłowościami. W tym przypadku jak wynika z ustaleń uczeń wykonał wszystkie czynnosci prawidłowo natomiast zawiódł, najbardziej pewny jak można by sądzić element tego systemu - czyli instruktor. W ostatnich latach było w Polsce kilka wypadków na Puchaczach gdzie w kabinie siedział instruktor. Ich przyczyny miały pewne podobieństwa. Otóż Puchacz w porównaniu do klasycznego szybowca szkolnego jest mniej wybaczający jeśli chodzi o błędy w pilotażu, szczególnie przeciągniecia. Tak się też pewnie stało i w tym przypadku. Doprawdy trudno zrozumieć, że tak doświadczony pilot-instruktor popełnił tak podstawowy błąd w sztuce pilotażu. Szkoda tylko, że za jego brawurę zapłacił uczeń-pilot. Nie piszę tego aby kogokolwiek osądzać, bo on też przechodzi ciężkie chwile. Znam instruktorów którzy wyszkolili setki pilotów bez jednego wypadku, również tu w Krośnie. Aeroklub Krośnieński tym się właśnie szczycił, że odkąd pamiętam nie było tu od wielu lat wypadku śmiertelnego podczas szkolenia czy lotów treningowych. Miejmy nadzieję, że to smutne w skutkach zdarzenie nie zniechęci do latania, którego magia sprawia, że tyle osób na swiecie codziennie wzbija się w powietrze.

i
ina

Nonszalancja  i  rutyna  zabiły  juz  niejednego  "doświadczonego"  pilota,  czy  kierowcę.   Jak  sie  jest  ponad  instrukcje  i  procedury,  "bo  przecież  juz  nieraz  tak  sie  robiło  i  nic  sie  nie  stało " ,  to  potem  trzeba  za  to  płacić.  Szkoda,  że  płacą  za  to  także  inni.   I  nie  mam  tu  na  mysli  tylko  tego  wypadku,  ale  także  parę  innych  katastrof,  które  się  wydarzyły. 

m
michał

twarde prawo ale prawo - jak mawiali starożytni. Kara ma również odstraszać innych. Poczucie sprawiedliwości społecznej i odbiór sytuacji nie pozwala na tolerowanie całkowitej bezkarności wszelkiej maści Protasiuków, Błasików, itp itd. Poza tym dostanie zawiasy ;)

Więc tylko dyrektora straci. No i nauczycielem to już nie będzie...

j
jjj

za błędy trzeba płacić. życia chłopca nikt nie wróci ale jakby nie ten instruktor to chłopak by żył.

j
ja

I co z tego, że taki porządny człowiek pójdzie siedzieć, przecież życia tego chłopca nikt i nic juz nie wróci. Dajcie człowiekowi normalnie żyć, on też jest pokiereszowany i fizycznie i psychicznie!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3