Dzisiaj pan doktor przyjmuje krócej

Ewa Kurzyńska
- Rozumiem, że lekarze chcą więcej zarabiać, ale to co teraz wyrabiają, to już gruba przesada - mówi Łukasz Wójcik z Rzeszowa.
- Rozumiem, że lekarze chcą więcej zarabiać, ale to co teraz wyrabiają, to już gruba przesada - mówi Łukasz Wójcik z Rzeszowa. Fot. Krystyna Baranowska
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Lekarze rodzinni na dwie godziny zamkną dziś gabinety. O pomoc będzie trudniej także przez resztę dnia, bo do pracy przyjdzie mniej personelu niż zwykle.

W ten sposób pracownicy NZOZ-ów postanowili poprzeć strajkujących specjalistów.

Pacjenci nie kryją obaw: - Nie dość, że strajkują specjaliści, to na dokładkę protestować chcą lekarze rodzinni. To jakieś szaleństwo. Strach chorować! - denerwuje się Łukasz Wójcik z Rzeszowa.

Bez lekarzy od 12 do 14

W dzisiejszej akcji weźmie udział większość lekarzy rodzinnych z regionu.

- Pomiędzy godz. 12 a 14 przyjmiemy tylko pacjentów, których życie będzie zagrożone - zapowiada Mariusz Małecki, prezes Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia na Podkarpaciu.

Na tym nie koniec utrudnień dla pacjentów. Przez resztę dnia w przychodniach będzie przyjmowało mniej lekarzy niż zwykle. Do pracy przyjdzie też mniej pielęgniarek.

Wezmą urlopy na żądanie

- Akcja jest możliwa, bo pracownicy NZOZ-ów wezmą urlopy na żądanie. Chcemy w ten sposób poprzeć strajkujących specjalistów - tłumaczy Mariusz Małecki.

W oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie o planowanej na dziś akcji lekarzy rodzinnych dowiedziano się od dziennikarza Nowin.

- Nic mi nie wiadomo na ten temat - nie krył zdziwienia Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy Funduszu.

Pacjenci tracą cierpliwość

Pacjenci mają dość strajku lekarzy. Na specjalną infolinię, uruchomioną przez NFZ każdego dnia dzwoni kilkadziesiąt osób, które nie wiedzą, gdzie szukać pomocy specjalistów.

- Z dnia na dzień dzwoni coraz więcej osób. Ludzie nie kryją bezradności - mówi Renata Kania z rzeszowskiego NFZ.

Nie dość, że strajkują lekarze, to do protestu szykują się także pielęgniarki. Wczoraj siostry z wszystkich regionalnych szpitali miały wejść w spory zbiorowe z pracodawcami.

- Jeżeli rozmowy z rządem nie przyniosą efektów, będziemy gotowe do strajku - tłumaczy rozpoczęcie przygotowań do protestu Halina Kalandyk, przew. Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Podkarpaciu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie