Fachowcy poszli na emeryturę

Bartosz Gubernat
Zespół Szkół Gospodarczych był w tym roku na 3 miejscu najbardziej obleganych szkół. W pierwszych klasach chciało się tuuczyć prawie 2 tys. uczniów.
Zespół Szkół Gospodarczych był w tym roku na 3 miejscu najbardziej obleganych szkół. W pierwszych klasach chciało się tuuczyć prawie 2 tys. uczniów. KRYSTYNA BARANOWSKA
Od września w niektórych szkołach może nie mieć kto uczyć przedmiotów zawodowych.

Najbardziej poszukiwani są nauczyciele z budownictwa i gastronomii. Fachowcy odeszli ze szkół, a chętnych na ich miejsce brak. Wolą lepiej płatne zajęcia w prywatnych firmach.

Przyczyn braków kadrowych jest kilka. Najważniejsza to masowe przechodzenie nauczycieli na wcześniejsze emerytury. Pedagodzy uciekają ze szkół, bo być może to już ostatni rok, kiedy mają taką możliwość.

Decydują zarobki

Tylko w rzeszowskim Zespole Szkół Gospodarczych w ostatnich latach odeszło na emeryturę aż 31 nauczycieli. Na ich miejsce dyrekcja zatrudniła nowych. Poszukiwania fachowców to jednak trudne zajęcie.

- Najgorzej jest z dobrze wykwalifikowanymi nauczycielami przedmiotów zawodowych - mówi Maria Kalinowska, dyr. ZSG w Rzeszowie. - W tej chwili poszukuję dwóch nauczycieli przedmiotów gastronomicznych i muszę przyznać, że nie jest to łatwe.

Na Podkarpaciu nauczyciel stażysta zarabia miesięcznie 1160 zł brutto. Nauczyciel kontraktowy (po roku stażu) dostaje 1375 zł. Pensja nauczyciela mianowanego to 1742 zł brutto. Najwięcej miesięcznie zarobi nauczyciel dyplomowany - 2090 zł brutto. Tymczasem w prywatnej, dobrze prosperującej firmie budowlanej inżynier budownictwa może zarobić nawet dwa razy tyle.

Dyrektorzy szkół narzekają też, że nie są w stanie zaoferować fachowcom takich zarobków, jakie dostaną w prywatnych firmach.

- Nie jest tajemnicą, że zarobki w branży budowlanej są bardziej atrakcyjne niż w szkole. Nic więc dziwnego, że trudno o dobrego fachowca do nauki przedmiotów zawodowych - dodaje Renata Kazana, zastępca dyr. Zespołu Szkół nr 2 w Stalowej Woli.

Młodzież chce się uczyć

Nie bez znaczenia jest też fakt, że ostatnie lata to renesans szkolnictwa zawodowego.

- W związku z olbrzymim zainteresowaniem ze strony młodzieży w tym roku zamiast jednej mamy już trzy klasy technikum budowlanego - mówi R. Kazana. - A ponieważ odeszło nam na emeryturę dwóch nauczycieli musieliśmy szukać nowych. Udało się dopiero po miesiącu.

Na Podkarpaciu sytuacja jest jednak jeszcze na tyle dobra, że dyrektorzy szkół nie muszą ściągać do pracy emerytów. A tak jest już np. w Białymstoku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie