Firmy usługowe na celowniku fiskusa

Anna Janik a.janik@nowiny24.pl
Nawet egzotyczna wycieczka może wzbudzić zainteresowanie fiskusa. Fot. Krzysztof Łokaj
Nawet egzotyczna wycieczka może wzbudzić zainteresowanie fiskusa. Fot. Krzysztof Łokaj
Fiskus szuka ukrytych dochodów. Płacą ci, którzy nie potrafią udowodnić, że zarobili legalnie.

Kupiłeś mieszkanie, wybudowałeś dom lub poleciałeś na egzotyczną wycieczkę? To może wystarczyć, żeby znaleźć się na celowniku Urzędu Kontroli Skarbowej. Kary sięgają setek tysięcy złotych.

Czytaj także:Na Podkarpaciu przybywa milionerów – zobacz ilu ich już jest

W ubiegłym roku o posiadanie dochodów z tzw. nieujawnionych źródeł fiskus podejrzewał 54 osoby. Ostatecznie ukarał 23, od których ściągnął prawie 2,8 mln zł! Tylko w pierwszych trzech miesiącach 2012 roku podobne decyzje wydano dla kolejnych pięciu osób, które w sumie zapłaciły 313 tys. zł.

Do skarbówki donoszą też „życzliwi”

Wysokie kary wynoszące aż 75 proc. wyliczonej kwoty nieudokumentowanego dochodu dodatkowo zwiększają aktywność skarbówki, która przygląda się tym, którzy wydają dużo zarabiając mało.

Żeby trafić na listę podejrzanych wcale nie trzeba być właścicielem fabryki lub centrum handlowego. Powodem do wszczęcia kontroli może być jeden większy wydatek. Na przykład luksusowe auto, zagraniczna wycieczka, a najczęściej nieruchomości. Zwłaszcza te kupione bez kredytów i pożyczek.

- Szczególną uwagę zwraca się na osoby w młodym wieku, które mają duże wydatki, prowadzą wystawny tryb życia przy jednoczesnym ujawnianiu niskich dochodów – potwierdza Teresa Piechowicz z UKS w Rzeszowie.

Żeby ich wytypować sięga się do różnych źródeł. Odpisów umów zawieranych u notariuszy, informacji przekazywanych przez ZUS, sądy, policję, banki, kasy oszczędnościowo-kredytowe, a nawet wydziały komunikacji, rejestrujące samochody. Pomocne okazują się też donosy od „życzliwych” obywateli.

Postępowania mogą się ciągnąć latami. Przesłuchiwani są krewni lub znajomi. Jeśli podatnik przegra, dostanie 75 procent domiaru. W przypadku domu o wartości 300 tys. zł zapłaci aż 235 tys. zł.

Niepisana czarna lista podatników

Kontrole prowadzone są także wśród osób prowadzących działalność gospodarczą. Choć nikt głośno nie mówi, jakie branże są na nie najbardziej narażone wiadomo, że istnieją odgórne zalecenia, kogo wnikliwiej sprawdzać.

– Ministerstwo finansów typuje pewne grupy podatników, wśród których ryzyko zaniżana dochodów jest większe – tłumaczy Marcin Rymaszewski, wiceprzewodniczący oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych w Rzeszowie. - To głównie sektor usług, ale świadczonych nie na rzecz drugiego podmiotu gospodarczego tylko osoby fizycznej, która nie zawsze prosi o wystawienie faktury – dodaje.

Jakie przedsiębiorstwa są podejrzane

Pod lupę fiskus może więc wziąć firmy budowlane, remontowe, szkoły nauki jazdy, kancelarie adwokackie oraz przedsiębiorstwa, które kończą rok z ujemnym wynikiem finansowym powyżej 100 tys. zł.

- Rzetelnie rozliczający się podatnicy nie powinni obawiać się kontroli. Kary płacą tylko ci, którzy doszli do dużych pieniędzy ukrywając dochody – dodaje Teresa Piechowicz.

 

Rekord upadłości w 2021 roku

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rzeszowiak

Proszę wziąść pod uwagę firmy handlowo-usługowe.
Nagminie są stosowane 8% stawki Vat na wszystko jak leci,
dom czy garaż, z usłgą i czy bez usługi.
Robią, to na żywioł także telefonicznie  ( można sprawdzić 17 8529838 )
Składy budowlane prowadzące samą sprzedaż na 23% nie mają szans z ceną.
Co robią UKS ?  

Dodaj ogłoszenie