reklama

Ile kosztuje mieszkanie w Rzeszowie? Jak kupić mieszkanie w Rzeszowie i nie oszaleć. [4.11.19] Oglądaj "Czas na mieszkanie"

red.Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Ile kosztuje mieszkanie w Rzeszowie? Jak długo czeka się na własne "M" w stolicy Podkarpacia, jakie są ceny komórek lokatorskich, garaży i jak w ogóle się do tego zabrać? Na te i inne pytania odpowiemy w pierwszym odcinku nowego serialu Nowin "Czas na Mieszkanie".

"Czas na Mieszkanie" to dziesięcioodcinkowy serial, w którym razem z Agnieszką, która postanowiła na stałe zamieszkać w Rzeszowie, podejmiemy wyzwanie zakupu mieszkania.

W kolejnych odcinkach Agnieszka będzie szukała odpowiedzi na pytania nurtujące każdego, kto chce kupić nieruchomość - zwłaszcza tych, którzy robią to po raz pierwszy. Dowiecie się m.in.: na co trzeba zwracać uwagę szukając swojego lokum, ile faktycznie kosztuje kredyt, jakie są koszty zakupu i wykończenia mieszkania w Rzeszowie. Agnieszka odwiedzi też place budowy na rzeszowskich osiedlach, a w każdym odcinku towarzyszyć jej będą eksperci, którzy postarają się rozwiać jej wątpliwości i pomóc podjąć decyzję. Jak to wszystko się zakończy? Śledźcie nas w środy na portalu nowiny24.pl.

Czytaj także

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 62

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rco
3 listopada, ‎07‎:‎03, Justyna:

Ja też w życiu bym się nie zamieniła na "nowe developerskie" mieszkanie. Mieszkam na Baranówce w starym bloku. Sąsiedzi są bardzo fajni i mili. Wielu jest starszych i spokojnych ludzi. Mamy śliczny olbrzymi park pod blokiem Sybiraków i miejsc parkingowych też jest dużo. Dodatkowo wzdłuż całej ulicy też miejsca postojowe. Żadnych zsypów nie mamy więc nic mi nie śmierdzi. Ściany solidne i wcale nie słysze żadnych hałasów. Duże pokoje i mały przedpokuj tak jak powinno być. Bardzo duży plac zabaw z piaskownicą i huśtawkami, nawet trzepaki są. Nowy Świat bliziutko i pełno osiedlowych sklepików. Szkoła żłobek przedszkole apteka kościół przychodnia i szpital w zasięgu wzroku! A nie jak w "nowym" u koleżanki przedpokuj największy. Jak ją odwiedziłam to sie zapytałam czy to taki duży salon? Ale wstyd mi było. Salon pokazała mi później i był mniejszy niż moja kuchnia. Aa ściany też faktycznie miała już popękane choć niedawno się wprowadziła. Developer jej mówił ze teraz to normalne i że wszędzie pękają. Troche to dziwne bo ja mam stary blok i u nas ani jednego pęknięcia nie ma. A u niej całe nowe płytki w łazience pękły razem ze ścianą, wzdłuż całej łazienki dookoła! Masakra jakaś. Samochodu też nie mieliśmy gdzie zaparkować na szczęście mąż znalazł miejsce cztery bloki dalej ktoś wyjechał. W okolicy nic nie ma nawet przystanku autobusowego. Wszędzie jeżdżą samochodem nawet po masło... Widziałam, że trochę mi zazdrościła ze ja jednak w prawdziwym mieście mieszkam a nie na zadupiu....

Fajna reklama Baranówki:))) mam tam wynajmowane mam tam mieszkanie, które wynajmuje. Zgadzam się z "Justyna".

G
Gość

Aga?? Nie Agnieszka?

a
andrus

Cały Rzeszów cebulowo ceny jak w Krakowie a wynagrodzenie ukraińskie.

A
Aneta

Jeśli chodzi o doradztwo w sprawie nieruchomości to tylko CID! Polecam z czystym sumieniem ! Profesjonalne podejście do klienta i bardzo indywidualne!

M
Magda

Ostatnio szukając mieszkania, skorzystałam z doradztwa w CID Rzeszów, bardzo miła atmosfera, pracownicy posiadają ogromną wiedzę w swoim fachu, którą dzielą się zupełnie za darmo. Dzięki CID szybko znalazłam to czego szukałam.

A
Ania W

Polecam CID Rzeszow, świetnie mi doradzili. Jestem bardzo zadowolona :)

O
O!
2 listopada, 14:09, Gość:

chyba chory na mózg kupuje mieszkanie w tym załosnym rzeszowie

A nikt zdrowy na umyśle nie pisze takich bzdurnych komentarzy.

G
Gość
2 listopada, 14:09, Gość:

chyba chory na mózg kupuje mieszkanie w tym załosnym rzeszowie

2 listopada, 14:38, Gość:

dokladnie

Tylko buractwo z bieszczadzkich wiosek kupuje te rozwalajace się blokowiska bo za wszelką cenę chcą się wyrwać z zadupia na trochę większe zadupie.... ech....

G
Gość
31 października, 16:13, Antoni:

No ja oszalałem i po 2 latach sprzedałem mieszkanie w jednym z tych "apartamentowców" , w tej chwili za te same pieniądze buduje dom. A problem jest taki, że akustyka w tych blokach nie spełniają ZADNYCH nakazanych prawem norm akustycznych, chodzi o dźwięki uderzeniowe. Znam wiele osób na kredytach, które zgrzytają zębami jak im m.in. szklanki na pąkach dzwonią bo akurat sąsiad postanowił przejść do kuchni coś zjeść :)

Prawda! Ja od roku mieszkam na ekskluzywnym osiedlu dewelopera i słyszę każdy ruch sąsiadów z góry z dołu i z boku. Dodatkowo każdy szmer na dziedzińcu niesie się do góry tak że wydaje się że masz lokatorów na balkonie.

J
Justyna

Ja też w życiu bym się nie zamieniła na "nowe developerskie" mieszkanie. Mieszkam na Baranówce w starym bloku. Sąsiedzi są bardzo fajni i mili. Wielu jest starszych i spokojnych ludzi. Mamy śliczny olbrzymi park pod blokiem Sybiraków i miejsc parkingowych też jest dużo. Dodatkowo wzdłuż całej ulicy też miejsca postojowe. Żadnych zsypów nie mamy więc nic mi nie śmierdzi. Ściany solidne i wcale nie słysze żadnych hałasów. Duże pokoje i mały przedpokuj tak jak powinno być. Bardzo duży plac zabaw z piaskownicą i huśtawkami, nawet trzepaki są. Nowy Świat bliziutko i pełno osiedlowych sklepików. Szkoła żłobek przedszkole apteka kościół przychodnia i szpital w zasięgu wzroku! A nie jak w "nowym" u koleżanki przedpokuj największy. Jak ją odwiedziłam to sie zapytałam czy to taki duży salon? Ale wstyd mi było. Salon pokazała mi później i był mniejszy niż moja kuchnia. Aa ściany też faktycznie miała już popękane choć niedawno się wprowadziła. Developer jej mówił ze teraz to normalne i że wszędzie pękają. Troche to dziwne bo ja mam stary blok i u nas ani jednego pęknięcia nie ma. A u niej całe nowe płytki w łazience pękły razem ze ścianą, wzdłuż całej łazienki dookoła! Masakra jakaś. Samochodu też nie mieliśmy gdzie zaparkować na szczęście mąż znalazł miejsce cztery bloki dalej ktoś wyjechał. W okolicy nic nie ma nawet przystanku autobusowego. Wszędzie jeżdżą samochodem nawet po masło... Widziałam, że trochę mi zazdrościła ze ja jednak w prawdziwym mieście mieszkam a nie na zadupiu....

G
Gosc 2

Mieszkam na Herbowej i powiem szczerze mam dość. Codziennie rano mamy korek od dwóch bratanków. I potem kiedy po 45 czasem 50 minutach stania dojeżdżamy na kwiatkowskiego w okolice żwirowni to wielokorotnie widzę kierowców, którzy marzą o tym aby razem z nami stanąć w korku....i wyjechać wreszcie ze swojej posesji czy osiedla. Najgorzej jest tam koło kapliczki. Tam codziennie kierwowcy składają ręce jakby się modlili, aby ktoś ich wpuścił i aby wyjechać w lewo do miasta... Czasem wpuszczam bo wiem jak to jest stać, ale martwię sie tym bo już powoli z herbowej rano też nie da sie wyjechać. A developerzy dopiero zaczynają zabudowywać Budziwój. Oczywiście szeregówki tu w ogóle sie nie sprzedają tylko domy jednorodzinne ale tych też dużo przybywa jak np na śnieżnej. Nic w sumie dziwnego bo szeregówka łączy wady posiadania domu i wady mieszkania ( trawnik który trzeba kosić ale guw..no z tego jest bo mały i obok ucha od razu sąsiad oraz brak garażu albo ciasny jak ten w bloku! dodatkowo mimo np 100 metrów mamy 30 metrowy korytarz ze schodami na górę i klitki ciasne gorsze niz te w wielkiej płycie). Oglądałem jedną szeregówkę u kolegi to dostałem klaustrofobii. Mimo ze 105 metrów to realnie ciaśniejsze niż 60 m mieszkanie z piwnicą i garażem podziemnym. Kolega w kuchni trzymał kosiarkę do trawy a w salonie meble ogrodowe bo na ogrodzie za ciasno... W małym pokoju przycinał deski na tarasik 1.8 x 2,3... A ogólnie to zaczyna się wypalanie traw i liści oraz sąsiedzi uruchomili swoje kotłownie na plastik i śmieci i naprawdę nie ma czym oddychać. Czasem jade do miasta pooddychać świerzym powietrzem i sie troche dotlenić bo tu na Budziwoju nikt nie wychodzi z domu od września do maja. Straż miejska ma to w doopie i Ferenc też. On się tylko martwi o developerów.

G
Gość
1 listopada, 18:30, Smog.:

Artykuł chyba sponsorował developer... ;). Obecnie najgorsze w Rzeszowie miejsca do zamieszkania to Drabinianka i Budziwój wg oceny mieszkańców w rankingach badania satysfakcji... Nie sponsorowane rankingi. Mieszkańcy dziennie tracą w korkach około 2 godzin na dojazdy, a wyjazdy z osiedli rano samochodem są niemożliwe. Betoniarki które budują obecnie nowe betonowe blokowisko w niebezpiecznej okolicy zalewowej na przeciwko fraka miały specjalnie włączane światła i osoby do kierowania ruchem bo nie były w stanie dowieźć materiału na teren budowy...! Jak więc bedzie sie tam żyło widać już dzisiaj... Dramat goni dramat. Ogólnie smród, smog, brak dróg i chodników oraz miejsc postojowych. Zobaczcie na przystanek przed żabką... Ludzie czekają na ławeczce na autobus, który zawsze jest opóźniony o min. pół godziny a kierowcy lusterkami zawadzają o rękawy oczekujących tam pod zygzakiem ludzi. Znam już kilka osób, które zachwycone reklamami developerów o kameralnych i prestiżowych mieszkaniach wyprowadziły sie z tamtąd po dwóch lub 3 latach bo nie da sie tam żyć. Oczywiscie mieszkania sprzedali ze stratą bo jak sie okazało po wybudowaniu ich mieszkań kolejne betonowe blokowisko wyrosło uwaga 4 metry od ich okien i nikt nie chciał ich kupić... Nawet na wynajem dla studentów... Bo jak słyszeli "to sie nawet nie wynajmie studentowi". Widać ze w Rzeszowie nie ma żadnego GOSPODARZA i wolna amerykanka developerska trwa w najlepsze... Wielu moich znajomych ceni sobie stare mieszkania na starych osiedlach gdzie placu zabaw czy miejsc postojowych jest pod dostatkiem i co najważniejsze - chytry developer nie zabierze ich obecnym mieszkańcom aby wybudować kolejne bloki... Tak jak ma to miejsce teraz. Inny kolega tez sie połakomił na mieszkanko... Tez kameralne nad zalewem... Było. Bo jak sie okazało miało byc nad zalewem i pieknym widokiem na bajorko cieszył sie... 2 lata.. Teraz go zabudowali bo developer znalazł sposób aby zamiast obiecywanych ogrodów i placu zabaw, które widniały na folderach sprzedażowych wybuduje.... Kolejny blok.. Ale uwaga nie jeden bo do zalewu jest 17 metrow i zdecydował ze wybuduje tam 3 bloki. Oczywiście sprzedając je za kazdym razem z zapewnieniami ze ten jest właśnie tym ostatnim i widoczek na sexmiasto jest zapewniony... Heh ale sprytne. Dopóki społeczeństwo jest na tyle głupie i bez wyobraźni i dla kupujących ważniejsza jest słitfocia na fejsa czy insta w nowym "kameralnym" mieszkaniu czy szeregówce o tyle takie kurniki bedą się sprzedawać a developerzy bedą je budować na siłę nawet na terenie o którym od dawna wiedzą ze bedzie tam np droga południowa... Przeciez za pare lat to nie bedzie problem dla developera ze ktos musi zburzyć swoje wymarzone mieszkanko..które nidawno kupił pod budowę obwodnicy...

2 listopada, 10:01, Gosc:

Tak, mieszkam na draniniance i jest dramat komunikacyjny. Brak zatoczek na autobusy. Dodatkowo nie pomaga.

Ale jakim trzeba być myślicielem że jak pozwala się budować bloki obok zwirowni i nie buduje się do tych bloków osobnego pasa zjazdowego tylko mieszczący owych bloków zatrzymują się na zakorkowanej ulicy Kwiatkowskiego zjeżdżają do bloków.

Będzie tylko gorzej bo następne wzki wydane i nowych 7 bloków tam stanie a kwiatkowskiego... Bez zmian. Więc teraz postoi se pani dłużej.

C
Ciasno Tadziu!

Wielka płyta postoi dłużej niz sie Panu wydaje. Wbrew pozorom to solidne bloki w dodatku budowane na terenach sprawdzonych a nie zalewowych, powodziowych czy na cmentarzysku jak to ostatnio ma miejsce, albo w miejscu gdzie wody opadowe podtapiają garaże przy każdej burzy (ul.spacerowa). Nikt w prlu nie burzył żółtej budki lotto i w to miejsce nie wstawiałby 10 pietrowego 2 klatkowego bloku bez dojazdu ani miejsc parkingowych ba nawet bez chodnika. (Ul. Różana) Developerzy w Rzeszowie już się poznali na gustach klientów i sprzedają chłam ślicznie opakowany. Byłem na kilku budowach szeregówek i sam widziałem jak ratowali wywracającą się ścianę uwaga.... pianką montażową!!! Jak zapytałem developera czy to taka nowoczesna technologia wzmacniania scian to mi powiedział: "Panie, zatynkuje się i tego nikt nie będzie widział ze się wywracało". Myśle se, no kurde śnie...! Albo jestem w ukrytej kamerze!?Wentyalcja w wielkiej płycie jest 100 razy lepsza bo nie zależy od hałasujących w nocy wentylatorów jak na nowych osiedlach. Które w razie awarii mogą doprowadzić do całkowitego braku wentylacji a nawet "cofki". A w ogóle to prawie wszystkie nowo budowane mieszkania pękają w środku... Tak. Pękają bo ważniejsze dla developera jest aby szybko wybudować i sprzedać a nie zrobić komuś coś porządnie. Kiedyś było nie do pomyślenia aby w rok wybudować wieżowiec. A teraz ... A co tam ze komuś potem płytki popękają i podłoga sie pokrzywi. Oglądałem też mieszkanie (facet chciał szybko sprzedać) na krakowskiej... Patrze a tu drzwi nie da się domknąć w 3 pokojach... Hm. Jakież było moje zdziwienie kiedy dokładnie obejrzałem ściany i wszystkie były popękane poniżej górnego zawiasu... Oraz.przekoszone! Gdyby nie przekoszenie/pochylenie nad pęknięciem nigdy bym nie znalazł miejsca szczeliny w którą właściciel nawalił nowej szpachli aby to zamaskować... Wg mnie budynek powinien zostać rozebrany. Oczywiście mieszkanie było kameralne z tych nowoczesnych max 4-ro letnie. Windy hałasowały ze nawet w dzień sie nie da wytrzymac. A miejsca parkingowe pod budynkiem ze jak sie Panu uda już po 15 minutach zaparkować maksymalnie cinquecento to nie wysiądziesz na dwie strony bo od pasażera to nawet gazety nie wciśniesz. Przejedźcie sie na te nowe blokowiska i spróbujcie zaparkowac samochód... Szkoda ze Ratusz (Tadziu) az tyle robi dla developerów.

m
mieszkaniec PRL-u

Mieszkanie w PRL-u lepsze od mieszkania deweloperskiego? Wy tak serio? Beznadziejny układ pomieszczeń, obskurne klatki schodowe, stare technologie, smród ze zsypów, brak osobnych kanałów wentylacyjnych, miniaturowe łazienki, syf, brud, menelstwo, patologia. Wszystko słychać, co się dzieje u sąsiadów. A ile wielka płyta jeszcze postoi?

G
Gość
2 listopada, 14:09, Gość:

chyba chory na mózg kupuje mieszkanie w tym załosnym rzeszowie

dokladnie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3