Już drugi film kręcony na Podkarpaciu ma szanse na Oscara! Tym razem to "Boże Ciało" Jana Komasy

Beata Terczyńska
Trzy lata działaności funduszu filmowego i druga nominacja naszej koprodukcji do Oscara! Jest duma - cieszy się Marta Kraus, kierownik Podkarpackiej Komisji Filmowej. Chodzi o film Jana Komasy "Boże Ciało". Decyzję dziś w Warszawie ogłosiła Komisja Oscarowa,

Przypomnijmy. „Boże Ciało” to inspirowana autentycznymi wydarzeniami historia chłopaka, który po wyjściu z zakładu poprawczego podaje się za księdza. W jego rolę wciela się uznawany za jedno z największych odkryć aktorskich ostatnich lat – Bartosz Bielenia, znany z filmu „Na granicy”. - Jest fenomenalny, magnetyzujący, hipnotyzujący - ocenia Marta Kraus, kierownik Podkarpackiej Komisji Filmowej.

Pozostałą część obsady dopełniają utalentowani aktorzy młodego pokolenia – Tomasz Ziętek („Cicha noc”, „Konwój”) i Eliza Rycembel („Obietnica”, „Carte Blanche”), zdobywcy prestiżowych wyróżnień dla najlepszych aktorów festiwalu w Gdyni – Aleksandra Konieczna („Ostatnia Rodzina”) i Łukasz Simlat („Amok") oraz Leszek Lichota – główna gwiazda jednego z najpopularniejszych krajowych seriali – „Wataha”.

Autorem nagrodzonego w konkursie Script Pro scenariusza do „Bożego Ciała” jest Mateusz Pacewicz. Za zdjęcia odpowiada ceniony operator filmowy – Piotr Sobociński Jr. („Wołyń”, „Bogowie”, „Drogówka”).

Już drugi film kręcony na Podkarpaciu ma szanse na Oscara! T...

„Boże Ciało”. Opis filmu

To inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia 20-letniego Daniela, który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę i skrycie marzy, żeby zostać księdzem.

Po kilku latach odsiadki chłopak zostaje warunkowo zwolniony, a następnie skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Zamiast tego jednak, popychany niemożliwym do spełnienia marzeniem, Daniel kieruje się do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem.

Kiedy, pod nieobecność duchownego, niespodziewanie nadarza się okazja, chłopak wykorzystuje ją i w przebraniu księdza zaczyna pełnić posługę kapłańską w miasteczku.
Od początku jego metody ewangelizacji budzą kontrowersje wśród mieszkańców, szczególnie w oczach surowej kościelnej Lidii. Z czasem jednak nauki i charyzma fałszywego księdza zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością kilka miesięcy wcześniej.

Tymczasem w miasteczku pojawia się dawny kolega Daniela z poprawczaka, a córka kościelnej, Marta, coraz mocniej zaczyna kwestionować duchowość młodego księdza. Wszystko to sprawia, że chłopakowi grunt zaczyna palić się pod nogami.

Rozdarty pomiędzy sacrum i profanum bohater znajduje jednak w swoim życiu nowy, ważny cel. Postanawia go zrealizować, nawet jeśli jego tajemnica miałaby wyjść na jaw...

Podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji film nagrodzony został owacjami na stojąco.
- Oszałamiający dzień. Nasz film się podobał, standing ovation i gorące brawa.Jestem wdzięczna Jankowi Komasie za tę propozycję i styl pracy. Dziękuję całemu naszemu teamowi za pracę - na instagramie napisała Aleksandra Konieczna, która na planie zdradziła nam, że gra kościelną.

- Wnikliwie patrzę na ręce młodemu księdzu, który tu przyjeżdża. Dochodzi do różnych zawirowań. Może praktyczniej i taniej byłoby kręcić film gdzieś bliżej Warszawy, ale jak tu przyjechaliśmy, okazało się, że region ma magiczną atmosferę zupełnie innego rytmu, której w dużym mieście nie sposób znaleźć - opowiadała.

Pragnęła spotkać się w pracy z Jankiem Komasą.

- Środowiskową tajemnicą poliszynela jest, że bardzo dobrze pracuje on z aktorem i niezwykle go prowadzi. Mija prawie połowa moich dni zdjęciowych i absolutnie się z tym zgadzam. Janek jest niezwykłą reżyserską osobowością. Prowadzi, ale jednocześnie nie ocenia. Mówi bardzo delikatnie.

Podkarpacie ma szczęście do dobrych, docenianych filmów. To tu kręcona była m.in. "Zimna wojna" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego, "Eter" Krzysztofa Zanussiego", czy "Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego.

- Dziękuję bardzo! To wielki zaszczyt! - cieszył się dziś Jan Komasa na wieść o tym, że jego film jest polskim kandydatem do Oscara.

ZOBACZ TEŻ: Leszek Lichota o pracy nad serialem Wataha 3 i Bieszczadach [GOŚĆ NOWIN]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie