Kapitan Startu Rzeszów szykuje się na mistrzostwa Europy

Tomasz Ryzner
Jan Cyrul to żywa legenda rzeszowskiej i polskiej koszykówki na wózkach. Przed popularnym "Johnym” kolejna duża impreza.
Jan Cyrul to żywa legenda rzeszowskiej i polskiej koszykówki na wózkach. Przed popularnym "Johnym” kolejna duża impreza. Krzysztof Kapica
Jan Cyrul w kwietniu skończył 51 lat, ale ani myśli kończyć karierę. Rzeszowski wózkarz przebywa w podbełchatowskim Kleszczowie, gdzie nasza reprezentacja szlifuje formę przed mistrzostwami Starego Kontynentu.

Polacy w Londynie w olimpijskim debiucie zajęli 8 miejsce. 3 lata temu na mistrzostwach Świata wywalczyli 6 lokatę. Na mistrzostwach Europy powinno być im łatwiej - 2 lata temu zajęli w nich 4 miejsce. Niestety, nasza drużyna doznała poważnych osłabień kadrowych i o wysokie lokaty będzie raczej ciężko.

W ekipie biało-czerwonych nie zobaczymy już Mateusza Filipskiego. Wychowanek Startu Rzeszów, obecnie gracz Galatasaray Stambuł (mistrz Turcji), w tym miesiącu zrezygnował z występów w reprezentacji. Na początku roku identyczną decyzję podjął Piotr Łuszyński, jego klubowy kolega i były trener kadry. Obaj byli piątkowymi zawodnikami zespołu.

- Słyszałem, że starają się o tureckie paszporty, dostali zaproszenie do tamtejszej reprezentacji. Turcy szykują mocną paczkę na Igrzyska w Rio - mówi Cyrul.

Obu koszykarzom trudno się dziwić. Nad Bosforem nie skapią wózkarzom godnych wypłat. Można też przypuszczać, że za medal w Brazylii drużyna ma obiecane premie, o których w Polsce nikomu się nie śniło.

Dwóch rzeszowian

Dwóch rzeszowian

Na zgrupowaniu w Kleszczowie trenuje w sumie dwóch rzeszowian - obok Cyrula, Piotr Pawełko, wychowanek naszego Startu, obecnie gracz Startu Warszawa. W ekipie są też byli startowcy: Dominik Mosler i Marcin Szkopik. Mistrzostwa Europy rozpoczną się 26 czerwca we Frankfurcie nad Menem

Nad Wisłą rozwojem koszykówki na wózkach władze średnio się przejmują. Dla kadry pieniądze jeszcze się znalazły, ale liga ciągle czeka na wsparcie z ministerstwa.

- Podobno pieniądze przeznaczone dla rozgrywek ligowych ministerstwo przerzuciło na jakieś inwestycje na Stadionie Narodowym - śmieje się kapitan Startu. - Zrobiła się przykra sytuacja. Powstały nowe kluby, liga mogłaby liczyć nawet 14 drużyn, tymczasem o rozgrywkach nic nie wiadomo.

Start to absolutny rekordzista w ilości tytułów mistrzowskich - ma ich na koncie 10. W ubiegłym roku zdobył wicemistrzostwo.

- Drużyna trenuje od lutego, dwa razy w tygodniu. Frekwencja jest różna. Gdy nic nie słychać o lidze, brakuje mobilizacji - wyjaśnia Cyrul. Jemu akurat w najbliższych tygodniach zajęć nie braknie.

- Mamy za sobą turniej w Szwajcarii, przed nami turniej w Łodzi, gdzie pogramy z Rosją i Czechami, a potem zawody w Amsterdamie. Jak będzie na mistrzostwach? Pewnie ciężko, ale powalczymy w każdym meczu - dodaje nestor naszej reprezentacji.

- Forma jeszcze nie ta, ale przez zdąży pójść w górę. Co do ligi, to w tym tygodniu ma dojść do spotkania działaczy związku z minister Joanną Mucha. Może jesienią ze Startem jeszcze pogramy o medal - marzy.

Czytaj aktualności sportowe również w wydaniu papierowym Nowin

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie