reklama

Klienci upadłego biura podróży nadal czekają na pieniądze

Anna JanikZaktualizowano 
zdjęcie archiwalne z lipca 2016 roku
zdjęcie archiwalne z lipca 2016 roku Krzysztof Łokaj
Rzeszowskie biuro Art Tour ogłosiło upadłość w lipcu br. Jak ustaliliśmy, żaden z dotychczasowych klientów biura nie odzyskał jeszcze pieniędzy. Za to jeden z nich otrzymał ofertę wycieczki do Lwowa, podpisaną imieniem i nazwiskiem właściciela upadłego biura.

Oferta została przygotowana przez spółkę zarejestrowaną w Rzeszowie. Zgodnie z danymi KRS, prezesem jest syn właściciela upadłego biura podróży. Do niedawna on sam był nawet członkiem zarządu spółki.

- Nóż się w kieszeni otwiera, kiedy człowiek dostaje e-maila, w którym osoba winna mu pieniądze, w naszym przypadku ponad 47,5 tys. zł, wysyła zaproszenie na kolejną wycieczkę - mówi Stanisław Urbowicz, dyrektor Miejskiego Zespołu Szkół nr 2 w Krośnie.

Właściciel upadłego biura tłumaczy, że w spółce, o której mowa, jest jedynie kierowcą, a wypłatą roszczeń zajmuje się ubezpieczyciel.

Miejski Zespół Szkół nr 2 w Krośnie wycieczkę do Bułgarii u rzeszowskiego przewoźnika wykupił w styczniu br. Wyjazd na 10 dni dla ponad 40 osób był dofinansowany z Funduszu Świadczeń Socjalnych. Ponad 20 tys. zł z własnej kieszeni wyłożyli nauczyciele. Ze szkołą osobiście kontaktował się właściciel Art Touru.

Zobacz też: Rzeszowskie biuro podróży Art Tour zawiesiło działalność!

- Do dziś pamiętam, jak namawiał nas do tego, by jak najszybciej przelać drugą transzę pieniędzy, bo euro idzie w górę i możemy być na tym stratni - kręci głową Anna Piłat, księgowa szkoły. - To było w marcu. W lipcu biuro ogłosiło upadłość - dodaje.

I zaznacza, że już w momencie wykupywania oferty, na fakturach widniało logo i dane nie biura Art Tour, ale innej spółki. Jej prezesem jest syn właściciela Art Touru. Jeszcze 2,5 miesiąca temu członkiem zarządu tej spółki był także właściciel upadłego biura.

- Ten pan najpierw mówi, że jest niewypłacalny, ogłasza upadłość, żarliwym tonem na łamach mediów przeprasza klientów i zapewnia o wypłacie pieniędzy. Raptem 2 miesiące później wysyła nam ofertę podpisaną swoim imieniem i nazwiskiem, ze swojego służbowego maila spółki prowadzonej przez jego syna. Ciekawa jestem, czy ktoś chciałby skorzystać z usług takiego biura, wiedząc, jaka jest sytuacja - mówi Piłat.

Pytany o sprawę właściciel upadłego biura nie widzi nic złego ani niezgodnego z prawem w tym, że działalność w tej samej branży prowadzi jego syn.

- Ja sam nie jestem ani udziałowcem, ani nawet pracownikiem tej agencji sprzedaży. Wykonuję na jej rzecz pewne czynności, bo z czegoś muszą przecież żyć, a pracuję na umowę-zlecenie - wyjaśnia. - Jestem kierowcą i jeżdżę busem, robię drobne zakupy. Nie przygotowuję i nie wysyłam ofert, nie kontaktuję się z klientami - mówi.

Pytany o to, w jaki sposób e-mail wysłany z jego adresu i z użyciem jego wizytówki, adresu i nazwy spółki trafił do krośnieńskiej szkoły, czyli dawnego klienta Art Touru, odpowiada, że to jakiś pracownik spółki wysłał e-maila z komputera, na którym on sam był zalogowany. I dodaje, że od 2,5 miesiąca w spółce nie jest członkiem zarządu, a informacje, które nadal można znaleźć w KRS, są przestarzałe. Potwierdza, że wycieczki i ofertę Art Touru sprzedawała spółka syna, bo działa jako biuro agencyjne, sprzedające imprezy różnych touroperatorów. Zgodnie zresztą z prawem. Ma ona zabezpieczenie finansowe w postaci gwarancji ubezpieczeniowej na 50 tys. euro.

- Natomiast co do samych wypłat roszczeń tą sprawą zajmuje się ubezpieczyciel, to odbywa się poza mną. To do niego należy się zwracać z pytaniem o termin wypłat - dodaje.

Jak ustaliliśmy, na razie żaden z klientów biura nie dostał zwrotu pieniędzy. Termin zgłaszania roszczeń mija w lipcu 2017 r. Na razie nie wszyscy klienci, którzy wykupili wycieczki i na nie nie pojechali, zgłosili się do urzędu marszałkowskiego. To oznacza, że wypłata może się przedłużyć nawet do końca przyszłego roku. W jakiej wysokości będą wy-płacane roszczenia, na razie nie wiadomo.

100 mln euro z Funduszy Norweskich na rozwój innowacji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3