reklama

Korki w Rzeszowie? Każdy z nas się do nich przyczynia [WIDEO Z MONITORINGU]

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Zaktualizowano 
W ciągu roku szkolnego do przez Rzeszów przejeżdża około 160 tysięcy samochodów dziennie, a ich liczba ciągle rośnie. Drogowcy przekonują, że w godzinach szczytu korków na ulicach nie da się całkowicie wyeliminować, ale jeśli kierowcy wykażą się dyscypliną, będą one znacznie mniej uciążliwe.

- Im większe miasto, tym więcej ludzi, zakładów pracy, szkół, żłobków przedszkoli, teatrów i obiektów sportowych A co za tym idzie, także korków na ulicach. Taka jest rzeczywistość i tego nie zmienimy. Nawet budując nowe drogi, bo przy nich także od razu następuje rozwój, budują się nowe obiekty i mieszkania, a ruch narasta. Mnie to jednak nie przeraża, zależy mi na tym, aby za wszelką cenę miasto się rozwijało, a tak na dzisiaj dzieje się w Rzeszowie - mówi Tadeusz Ferenc prezydent Rzeszowa.

Dziś władze miasta oraz urzędnicy odpowiedzialni za ruch drogowy w miecie spotkali się z dziennikarzami. Konferencję zorganizowano w odpowiedzi na coraz częstsze narzekania kierowców na korki w mieście. Urzędnicy przyznają, że sytuacja nie jest idealna, ale jak przekonują, kierowcy także się do niej przyczyniają. Podczas konferencji zaprezentowano krótkie filmy zarejestrowane przez kamery zamontowane nad skrzyżowaniami w mieście.

Widać na nich samochody ruszające z krzyżówek po zmianie światła na zielone. Niestety w wielu przypadkach kierowcy robią to bardzo powoli, tworząc miedzy samochodami olbrzymie odstępy. A każde takie spóźnienie powoduje, że liczba samochodów, które zdołają przejechać skrzyżowanie na zielonym świetle zmniejsza się. Z obserwacji pracowników centrum sterowania ruchem drogowym działającego przy Miejskim Zarządzie Dróg w Rzeszowie wynika, że niemal każda zmiana świateł nie jest w pełni wykorzystana przez kierowców.

Czytaj także

- Pod asfaltem na głównych skrzyżowaniach są zatopione czujniki, które wyłapują samochody przejeżdżające po ulicy. Gdy jest ich więcej, na podstawie odczytu system wydłuża dla takiego kierunku długość zielonego sygnału. Skraca go natomiast tam, gdzie ruch jest mniejszy. Jeśli kierowca zaśpi i stworzy duży odstęp między samochodem swoim, a poprzedzającym go, system traktuje lukę jako brak ruchu i skraca zielone światło – tłumaczy Krzysztof Łakota, kierownik centrum.

Na podstawie danych rejestrowanych przez system sterowania ruchem drogowcy obliczyli, że dziennie przez miasto przejeżdża nawet 160 tysięcy samochodów. Wystarczy, że co trzeci kierowca spóźni się z reakcją na skrzyżowaniu i generuje to potężne opóźnienia w całym mieście. Działa tu typowy efekt domina.

Dzięki potężnym dotacjom z Unii Europejskiej Rzeszów niemal w całości jest objęty systemem obszarowego sterowania ruchem. Jego sercem są komputery pracujące w budynku Miejskiego Zarządu Dróg przy ulicy Targowej. To tutaj odbierane są dane i obraz z kamer oraz czujników zamontowanych na 54 największych skrzyżowaniach w mieście. Pracownicy centrum maja dokładny podgląd na każde z nich i w razie potrzeby mogą ręcznie reagować na korki. Na codzień system działa jednak automatycznie, dostosowując zmianę świateł do natężenia ruchu na poszczególnych ulicach.

Zielony sygnał dostają przede wszystkim te kierunki, na których jest najwięcej samochodów. Priorytetowo są traktowane także największe ulice oraz pojazdy komunikacji miejskiej. System na bieżąco analizuje ruch i dostosowuje długość poszczególnych świateł dla każdego z kierunków. Robi to na podstawie pętli indukcyjnych, które zatopiono pod asfaltem.

- Kiedy ulicą jadą auta, pętle rejestrują ten fakt i przekazują informacje komputerowi. Dla takiego kierunku zielony sygnał świeci się dłużej. Gdy ruchu nie ma, zielone dostaje kolejny pas ruchu – tłumaczy Krzysztof Łakota,kierownik centrum sterowania ruchem przy MZD.

Część kierowców narzeka, że system nie działa dobrze, bo mimo jego wprowadzenia na ulicach tworzą się korki. W ratuszu odpowiadają, że całkowicie nie da się ich wyeliminować.
- We wszystkich miastach na świecie utrudnienia w ruchu w porannym i popołudniowym szczycie są normalną rzeczą. Wynikają z tego, że w jednym czasie do miasta wjeżdża tysiące samochodów. Sek w tym, aby ich kierowcy szanowali wzajemnie siebie i swój czas oraz przestrzeń na drodze, która jest ograniczona. A wówczas ruch będzie płynniejszy – mówi Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. I apeluje, aby na skrzyżowaniach korzystać z żółtego światła, które jest wyświetlane przed zielonym po to, aby kierowca wrzucił pierwszy bieg i przygotował się do ruszenia.

- Pamiętajmy także o tym, aby na skrzyżowaniu stawać blisko innego auta, bo to pozwoli zmieścić większą liczbę pojazdów. Niestety, ale wiele osób zachowuje się na drodze tak, jakby nikogo poza nimi tam nie było. A to błąd, bo spieszy się każdy i należy to uszanować – mówi wiceprezydent Ustrobiński.

Krzysztof Łakota przekonuje, że filmy zaprezentowane w ratuszu to tylko kropla w morzu. Drogowcy mają ich znacznie więcej. Codziennie obserwują nie tylko powolne ruszanie ze skrzyżowań, ale także wiele innych negatywnych zachowań. Na porządku dziennym jest omijanie środkowym pasem kierowców prawidłowo czekających na jazdę prawoskrętem. Wiele osób wjeżdża także na skrzyżowania, chociaż za nimi nie ma miejsca, które umożliwi przejazd przy jednej zmianie świateł. Tak regularnie dzieje się m.in. przy Komendzie Miejskiej Policji oraz obok biurowca ZUS. Nie brakuje także cwaniaków omijających korki buspasami.

- Skoro policja może ukarać za wykroczenie zarejestrowane kamerą z prywatnego samochodu, to nie widzę przeszkód, aby korzystała z naszych nagrań. Takie zachowanie jest niedopuszczalne i będzie przekazywać filmy policji – zapowiada Marek Ustrobiński.

W mieście zapowiadają także walkę z kierowcami, którzy unikając opłat w płatnej strefie postoju, parkują auta w centrum Rzeszowa w niedozwolonych miejscach. Zastawiają chodniki, niszczą zieleńce, ograniczają widoczność na skrzyżowaniach. Takie samochody będą holowane na wniosek straży miejskiej na parking. Odebranie pojazdu z takiego placu kosztuje ponad 400 zł. Do tego kierowca musi zapłacić jeszcze mandat. Tymczasem godzina prawidłowego postoju to około 2,5 zł.

TOP 10 najgłupszych zachowań kierowców. Ty też tak robisz! N...

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 97

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nic tylko zabudować resztę przestrzeni w okolicy Architektów i pozostawić jedną drogę wyjazdową :) Jak przeniesiemy tam Ratusz i 14.55 urzędnicy postoją w korku to pojawi się refleksja jak powinno być planowane miasto :) Tam gdzie się da zrobić wiadukt powinny być one realizowane jak najszybciej puki jeszcze możliwe! Żadna technologia nie zastąpi skrzyżowania bezkolizyjnego.

G
Gość

Zablokowanie Przemysłowej to także uprzejmość pojmowana przez niektórych wieśmaków na opak. Niektórzy ruszając ociężale ze skrzyżowania Langiewicza i Wincentego Witosa zatrzymują się zaraz przed przejściem dla pieszych na panoramicznej widząc idącą daleko osobę. Przepuszczają tym samym 1 osobę zatrzymując kilkanaście samochodów i blokując tym samym przejazd przez skrzyżowanie Witosa z Langiewicza. Nie pomyśli taki "uprzejmy inaczej" że zaraz na skrzyżowaniu tak czy inaczej zaświeci się czerwone i pieszy będzie mógł w tym momencie normalnie przejść przez ulice.

G
Gość

W godzinach porannych ciężko wyjechać z ul. Przemysłowej w lewo w kierunku Al. Wincentego Witosa gdyż w pierwszej kolejności jest szukanie biegu przez 5-10 sekund przez kilku kierowców jeden po drugim a potem część z nich musi się zatrzymać przed przejściem dla pieszych gdzie dla pieszych świeci się czerwone. Mam nadzieje że tacy pacjenci szybko nazbierają 24 punkty i zostaną skierowani na naukę jazdy.

K
Kolejny Y Y Y
16 września, 21:27, Gość:

G.. Prawda nie jeden przesiadłby się na MPK ale nie ma kursu do pracy a jak jest to jest spozniony bo; tu przykład oś Karoliny 15.27 miał startować autobus linii 27 i co z tego utknął na mieście. Tymczasem na zajezdni inny autobus 36 grzeje silnik i stoi w oczekiwaniu na kurs który rusza ponad dwadzieścia minut pozniej. Pytam po co inwestować było w system jak on nie działa. Przecież ten warczacy bus mogłyby już zapychac jako linia 27 a ten spoźniony zrobić kurs 36. Po co zatrudnianiacie dyspozytorów jak patrząc w system nie potrafią tak prostych logistycznie rzeczy zauważyć. Drugi przykład linia 40 z bł Karoliny jako jedyna dojeżdża do dużego przedsiębiorstwa Pratt

Moze jestes za glupi by przeskoczyc kilkoma autobusami prze miast z punktu A do punktu B

?
16 września, 9:11, DT:

Oczywiście wielcy "fachowcy" nie są w stanie dostrzec że korki nie powodują kierowcy samochodów osobowych tylko autobusy których jest za dużo i które blokują rondo Dmowskiego. Do tego autobusy MPK jeżdżą prawie puste po ostatniej podwyżce cen biletów. Konieczna jest dalsza przebudowa w rejonie ronda Dmowskiego: 1. likwidacja idiotycznych świateł przy CH Ameryka które nie spełniają żadnej roli bo autobusy nie mogą się tam przebić przez korek 2. budowa pasa wyłączającego od strony Marszałkowskiej przy Galerii Rzeszów - samochody skręcające z Marszałkowskiej do Galerii blokują pas do jazdy na wprost - efekt: korek do Wyzwolenia 3. likwidacja skrętu w stronę Galerii ze środkowego pasa na Cieplińskiego (zostawić ten skręt tylko dla autobusów) 4. wybudować przejścia podziemne dla pieszych dla wokół ronda - dlaczego nie wykonano tych przejść w ramach offsetu od Galerii!!!! ??? 5. zatrudnić w tym biurze ruchu wreszcie fachowców którzy potrafiliby reagować na powstawanie korków a nie opowiadali bajek o zbyt powolnym ruszaniu samochodów na światłach

Autobusy prawie puste ? Z twoim łbem wszystko w porządku ? Jesteś ślepy czy głupi ?

W
Wiejscy fachowcy
16 września, 9:11, DT:

Oczywiście wielcy "fachowcy" nie są w stanie dostrzec że korki nie powodują kierowcy samochodów osobowych tylko autobusy których jest za dużo i które blokują rondo Dmowskiego. Do tego autobusy MPK jeżdżą prawie puste po ostatniej podwyżce cen biletów. Konieczna jest dalsza przebudowa w rejonie ronda Dmowskiego: 1. likwidacja idiotycznych świateł przy CH Ameryka które nie spełniają żadnej roli bo autobusy nie mogą się tam przebić przez korek 2. budowa pasa wyłączającego od strony Marszałkowskiej przy Galerii Rzeszów - samochody skręcające z Marszałkowskiej do Galerii blokują pas do jazdy na wprost - efekt: korek do Wyzwolenia 3. likwidacja skrętu w stronę Galerii ze środkowego pasa na Cieplińskiego (zostawić ten skręt tylko dla autobusów) 4. wybudować przejścia podziemne dla pieszych dla wokół ronda - dlaczego nie wykonano tych przejść w ramach offsetu od Galerii!!!! ??? 5. zatrudnić w tym biurze ruchu wreszcie fachowców którzy potrafiliby reagować na powstawanie korków a nie opowiadali bajek o zbyt powolnym ruszaniu samochodów na światłach

Tak dokładnie, barany nie potrafią ruszyć z miejsca bo to komórka, to pogawędki, to brak umiejętności, bo rzęch nie chce się zebrać.

Więcej na czerwonym wyjeżdżajcie i blokujcie skrzyżowania.

Dzwoni do ciebie żona i pyta gdzie jesteś, a ty jej na to że stoisz w korku. Zapytała czy długi ten korek to jej odpowiedziałeś że nie wiesz bo pierwszy stoisz.

W każdym większym mieście były, są i będą korki

G
Gość

Jak administracja moze cos zrobic jak nie rozlicza się czasu pracy i zadań. Czesc siedzi na pernamentnych urlopach i zwolnieniach lekarskich 1/2roku. Pozostali w trakcie pracy robią usługi dla prywaciarzy!

G
Gość
19 września, 22:52, Gość:

Nie dość że Korki to jeszcze 30% dymiacych zepsutych samochodów z lewymi przeglądami. Na stacjach kontroli pojazdów wpadaja na błyskotliwe pomysły i część z nich ma urządzenia pomiarowe w pernamentnym serwisie. A jak myślicie co robią dymomierze policji?

19 września, 22:53, Gość:

Są w pernamentnym serwisie?

Iluzja. Czy administracja jest az tak beznadziejna? Rozliczmy ich w końcu z rezultatów bez słuchania bzdurnych tłumaczeń.

G
Gość
19 września, 22:52, Gość:

Nie dość że Korki to jeszcze 30% dymiacych zepsutych samochodów z lewymi przeglądami. Na stacjach kontroli pojazdów wpadaja na błyskotliwe pomysły i część z nich ma urządzenia pomiarowe w pernamentnym serwisie. A jak myślicie co robią dymomierze policji?

Są w pernamentnym serwisie?

G
Gość

Nie dość że Korki to jeszcze 30% dymiacych zepsutych samochodów z lewymi przeglądami. Na stacjach kontroli pojazdów wpadaja na błyskotliwe pomysły i część z nich ma urządzenia pomiarowe w pernamentnym serwisie. A jak myślicie co robią dymomierze policji?

G
Gość
16 września, 9:11, DT:

Oczywiście wielcy "fachowcy" nie są w stanie dostrzec że korki nie powodują kierowcy samochodów osobowych tylko autobusy których jest za dużo i które blokują rondo Dmowskiego. Do tego autobusy MPK jeżdżą prawie puste po ostatniej podwyżce cen biletów. Konieczna jest dalsza przebudowa w rejonie ronda Dmowskiego: 1. likwidacja idiotycznych świateł przy CH Ameryka które nie spełniają żadnej roli bo autobusy nie mogą się tam przebić przez korek 2. budowa pasa wyłączającego od strony Marszałkowskiej przy Galerii Rzeszów - samochody skręcające z Marszałkowskiej do Galerii blokują pas do jazdy na wprost - efekt: korek do Wyzwolenia 3. likwidacja skrętu w stronę Galerii ze środkowego pasa na Cieplińskiego (zostawić ten skręt tylko dla autobusów) 4. wybudować przejścia podziemne dla pieszych dla wokół ronda - dlaczego nie wykonano tych przejść w ramach offsetu od Galerii!!!! ??? 5. zatrudnić w tym biurze ruchu wreszcie fachowców którzy potrafiliby reagować na powstawanie korków a nie opowiadali bajek o zbyt powolnym ruszaniu samochodów na światłach

Korki powodują autobusy...naprawdę.... Dobrze że Ci "fachowcy" myślą inaczej. Najlepiej te kilkaset osób wsadzić do samochodów, niech zapchają miasto do końca razem z Tobą. Najlepszym sposobem na walkę z korkami w mieście, jest utrudnianie przemieszczania się po nim samochodem, żadne inne miasto na świecie sobie w inny sposób z tym nie poradziło. Aczkolwiek komunikacja miejska w Rzeszowie niestety nie jest na ten moment jeszcze dobrą konkurencją do zamiany środka transportu, szczególnie dla mieszkających na oberżach Rzeszowa.

G
Gość

Drugi przykład linia 40 z bł Karoliny jako jedyna dojeżdża do dużego przedsiębiorstwa Prat

G
Gość

G.. Prawda nie jeden przesiadłby się na MPK ale nie ma kursu do pracy a jak jest to jest spozniony bo; tu przykład oś Karoliny 15.27 miał startować autobus linii 27 i co z tego utknął na mieście. Tymczasem na zajezdni inny autobus 36 grzeje silnik i stoi w oczekiwaniu na kurs który rusza ponad dwadzieścia minut pozniej. Pytam po co inwestować było w system jak on nie działa. Przecież ten warczacy bus mogłyby już zapychac jako linia 27 a ten spoźniony zrobić kurs 36. Po co zatrudnianiacie dyspozytorów jak patrząc w system nie potrafią tak prostych logistycznie rzeczy zauważyć. Drugi przykład linia 40 z bł Karoliny jako jedyna dojeżdża do dużego przedsiębiorstwa Pratt

G
Gość

Zadupie

D
DT

Oczywiście wielcy "fachowcy" nie są w stanie dostrzec że korki nie powodują kierowcy samochodów osobowych tylko autobusy których jest za dużo i które blokują rondo Dmowskiego. Do tego autobusy MPK jeżdżą prawie puste po ostatniej podwyżce cen biletów. Konieczna jest dalsza przebudowa w rejonie ronda Dmowskiego: 1. likwidacja idiotycznych świateł przy CH Ameryka które nie spełniają żadnej roli bo autobusy nie mogą się tam przebić przez korek 2. budowa pasa wyłączającego od strony Marszałkowskiej przy Galerii Rzeszów - samochody skręcające z Marszałkowskiej do Galerii blokują pas do jazdy na wprost - efekt: korek do Wyzwolenia 3. likwidacja skrętu w stronę Galerii ze środkowego pasa na Cieplińskiego (zostawić ten skręt tylko dla autobusów) 4. wybudować przejścia podziemne dla pieszych dla wokół ronda - dlaczego nie wykonano tych przejść w ramach offsetu od Galerii!!!! ??? 5. zatrudnić w tym biurze ruchu wreszcie fachowców którzy potrafiliby reagować na powstawanie korków a nie opowiadali bajek o zbyt powolnym ruszaniu samochodów na światłach

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3