Lotnisko w Jasionce w coraz gorszej sytuacji finansowej. Rośnie zaniepokojenie załogi

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
W 2018 r. z Jasionki wyleciało lub lądowało tu 771 000 pasażerów, rok później - 772 000. W epidemicznym 2020 r. o ponad pół miliona mniej niż w każdym w poprzednich dwóch lat.
W 2018 r. z Jasionki wyleciało lub lądowało tu 771 000 pasażerów, rok później - 772 000. W epidemicznym 2020 r. o ponad pół miliona mniej niż w każdym w poprzednich dwóch lat. Krzysztof Łokaj
Dramatyczny spadek przychodów w 2020 roku, znacząco mniej pasażerów niż rok i dwa lata wcześniej, kredyty do spłacenia: Port Lotniczy Rzeszów - Jasionka w coraz gorszej sytuacji finansowej. Zarząd spółki prosi samorząd województwa podkarpackiego o 10 mln zł. W tle – niezadowolenie części załogi lotniska.

Zarząd Spółki Port Lotniczy Rzeszów - Jasionka z końcem stycznia zwrócił się do zarządu województwa podkarpackiego z prośbą o objęcie 100 000 akcji spółki, wartych łącznie 10 mln zł. Właścicielami spółki są Województwo Podkarpackie (55,46 proc. udziałów) i Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” ( 44,54 proc.)

Przez koronawirusa pogarsza się sytuacja finansowa lotniska

„Spółka znajduje się w trudnej i stale pogarszającej się sytuacji finansowej, spowodowanej negatywnym wpływem ciągle trwającej pandemii COVID-19. Przychody operacyjne lotniska za 2020 r. zmniejszyły się aż o 39,6 mln złotych w porównaniu do ubiegłego roku, a liczba obsłużonych pasażerów spadła o 537 092. Zarząd przewiduje, że przychody w I kwartale 2021 r. spadną o 90 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku 2019. W związku z powyższym nastąpi dalsze pogorszenie sytuacji ekonomiczno-finansowej Spółki”

– brzmi fragment uzasadnienia do projektu uchwały Sejmiku Województwa Podkarpackiego.

Z zaznaczeniem, że dofinansowanie miałoby być przeznaczone na inwestycje. Wśród radnych wojewódzkich nie było jednomyślności, czy należy dokapitalizować spółkę.

W 2018 r. z Jasionki wyleciało lub lądowało tu 771 000 pasażerów, rok później - 772 000. W epidemicznym 2020 r. o ponad pół miliona mniej niż w każdym w poprzednich dwóch lat. Uczestniczący w sesji Sejmiku prezes spółki Adam Hamryszczak zwrócił uwagę, że jeśli nie ma pasażerów, to lotnisko w Jasionce nie zarabia. Także na działalności pobocznej: na parkingu i punktach handlowych w budynku portu.

- Z dziesięciu rejsów dziennie w minionych latach, teraz obsługujemy jeden lub dwa – wyliczał. – A są dni, że ani jednego.
A lwią częścią stałych kosztów obsługi lotniska są wynagrodzenia.

- W porozumieniu z działającymi u nas związkami zawodowymi wypracowaliśmy porozumienie kryzysowe, zawiesiliśmy zakładowy układ zbiorowy pracy, był okres, że obniżyliśmy części pracownikom normę czasu pracy – wyjaśniał sposoby redukcji kosztów wynagrodzenia. – To wszystko działo się w dialogu i dużym zrozumieniu załogi i związków zawodowych.

Sprzeciw części załogi lotniska w Jasionce

Tymczasem część załogi Portu Lotniczego Rzeszów - Jasionka twierdzi, że redukcja kosztów objęła pracowników niższego szczebla, m.in. członków obsługi naziemnej, służbę ochrony lotniska, dział utrzymania portu, straż pożarną, ale nie kadry administracyjnej i kierowniczej.

Wątpliwości, co do sensowności dotowania lotniska w Jasionce mieli niektórzy radni opozycyjni. Pojawiały się opinie, że to wlewanie wody do studni bez dna, że przeznaczanie milionów na inwestycje w czasie głębokiego kryzysu graniczy z niegospodarnością.

Próbował ich przekonać marszałek Władysław Ortyl, twierdząc, że Port Lotniczy Rzeszów - Jasionka, to zbyt ważny element systemu gospodarczego regionu, by wahać się przed taką pomocą. I dodając argument, iż drugi ze współudziałowców, czyli PP „Porty Lotnicze” już zadeklarował wsparcie rzeszowskiego lotniska sumą 40 mln zł.

Ostatecznie uchwałę o przeznaczeniu dla lotniskowej spółki 10 mln zł z puli samorządu wojewódzkiego radni zaakceptowali większością głosów.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary
15 lutego, 21:06, res:

Z jednej strony walczą o przetrwanie, a drugiej chcą inwestować pieniądze, których nie mają. Tak bezmyślne zarządzanie jest wystarczającym argumentem do odwołania i tak marnego zarządu. Obecny prezes od początku był wyłącznie przykładem niekompetencji i bierności. Przed pandemią korzystałem z tego lotniska kilka razy w ciagu roku i zawsze miałem nie najlepsze wrażenie o obsłudze. Aroganccy, leniwi, sprawiający wrażenie jakby łaskę komuś robili albo jakby ich ktoś zmuszał do pracy. Przy kontroli bezpieczeństwa zawsze 3x wiecej personelu niż potrzeba, z czego połowa bawiła sie telefonami lub usinała sobie pogaduszki, zero profesjonalizmu. Znane były też powszechnie opinie, że polityka zatrudnienia tam to głównie koneksje rodzinne okolicznych wsi. Lotnisko miastu i regionowi jest potrzebne ale może czas na racjonalizacje zarządzania i zamianę nieudolności, na coś bardziej profesjonalnego ale z takim podejściem jakie prezentuje p. Ortyl to nierealne.

Ten menedżer ma być teraz bezstronnym komisarzem prawie 200-tysięcznego Rzeszowa.

A jak do tego dodać coraz wyraźbiwj układającą się listę kandydatów bez pojęcia na poferencowgo prezydenta tego miasta, które co rusz to nowi politykierzy przypominający sobie siebie w Rzeszowie traktują jak polityczną pieczeń, to się człowiek zastanawia czy nie czas zacząć robić zapasów.

r
res

Z jednej strony walczą o przetrwanie, a drugiej chcą inwestować pieniądze, których nie mają. Tak bezmyślne zarządzanie jest wystarczającym argumentem do odwołania i tak marnego zarządu. Obecny prezes od początku był wyłącznie przykładem niekompetencji i bierności. Przed pandemią korzystałem z tego lotniska kilka razy w ciagu roku i zawsze miałem nie najlepsze wrażenie o obsłudze. Aroganccy, leniwi, sprawiający wrażenie jakby łaskę komuś robili albo jakby ich ktoś zmuszał do pracy. Przy kontroli bezpieczeństwa zawsze 3x wiecej personelu niż potrzeba, z czego połowa bawiła sie telefonami lub usinała sobie pogaduszki, zero profesjonalizmu. Znane były też powszechnie opinie, że polityka zatrudnienia tam to głównie koneksje rodzinne okolicznych wsi. Lotnisko miastu i regionowi jest potrzebne ale może czas na racjonalizacje zarządzania i zamianę nieudolności, na coś bardziej profesjonalnego ale z takim podejściem jakie prezentuje p. Ortyl to nierealne.

s
stary

A jakaż była radocha jeszcze kilka tygodni temu, że szynobus na lotnisko budują.

Dodaj ogłoszenie