"Mamy dość tej chlewni"

Marek Pękala
- Odór z chlewni wykręca nosy nie tylko nam  - opowiadają protestujący. Od lewej: Tadeusz Brud, Grażyna Rzym i Jerzy Guzek.
- Odór z chlewni wykręca nosy nie tylko nam - opowiadają protestujący. Od lewej: Tadeusz Brud, Grażyna Rzym i Jerzy Guzek. WOJCIECH ZATWARNICKI
Mieszkańcy z ulic Kopczyńskiego i Styki nie chcą dłużej żyć w smrodzie.

- Mamy domy i ogródki z dziada pradziada, a od roku żyć się tu nie da - mówią rzeszowianie z Kopczyńskiego i Styki. - To przez ten fetor od sąsiada, który hoduje świnie. Przecież mieszkamy w Śródmieściu, a nie na wsi.

Chlewnia Zbigniewa Gawła przy ul. Styki znajduje się prawie na przeciwko schroniska dla bezdomnych. Zlewki z tutejszej kuchni są strawą dla świń. Przy oborze - zbiornik na gnojówkę, którą gospodarz wylewa na swoje pole.

- Często odór jest nie do zniesienia. I jeszcze te chmary olbrzymich much! - denerwuje się Grażyna Rzym. - Tu jest zagrożenie epidemiologiczne - dodaje Jerzy Guzek. - Bo sąsiad uprawia hodowlę- masówkę.

Granica na papierze

- Ul. Kopczyńskiego jest jeszcze w Śródmieściu, a sąsiadująca z nią ul. Styki, gdzie znajduje się to gospodarstwo, już poza - wyjaśnia Wiesława Sobala-Chłopek, zast. dyr. Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UM w Rzeszowie. - Nie mamy prawnych instrumentów, żeby zabronić prowadzenia tam hodowli zwierząt gospodarskich. Taki zakaz dotyczy tylko Śródmieścia.

Petycja

Dwadzieścia rodzin wystąpiło w maju do rady miasta o przesunięcie granicy Śródmieścia poza ul. Styki. Petycja trafiła m.in. do ochrony środowiska. Ta na 29 maja zarządziła "oględziny w terenie".

- Wynika z nich, że gospodarstwo jest prowadzone prawidłowo - mówi dyr. Sobala. - Zwierzęta są pod stałym nadzorem weterynarza. Stwierdził on, że hodowanych jest tam 15 sztuk.

- Komisja zawiadomiła sąsiada o terminie kontroli, więc się przygotował. Nie nakazała otworzenia obory, żeby zobaczyć, ile jest świń. A ja wiem, że jest co najmniej 30. Komisja udawała, że nie widzi roju much, który obsiadł jej auto - opowiada osoba reprezentująca mieszkańców podczas oględzin.

Nos jako jedyna miara smrodu

Pod nieobecność gospodarza do obejścia wpuszcza jego ojciec. Ale do chlewni nie prowadzi.

- Wszystko jest w porządku, mogę pokazać papiery - mówi. - Syn hoduje tylko 15 sztuk. Sam pan widzi, że tu czysto. - Ale śmierdzi. - E, trochę, jak to przy świniach.
- Fetor pojawia się podczas wieczornego obrządku. Niestety, nie ma norm na fetor - wyjaśnia dyr. Sobala.

- Przewodniczący Rady Miasta obiecał, że na najbliższej sesji, 26 czerwca, stanie nasza sprawa: zmiany granicy Śródmieścia - mówi jeden z protestujących.

Konrad Fijołek, przewodniczący RM: - To nienormalne, żeby w środku miasta była chlewnia. Ale najpierw muszą się wypowiedzieć prawnicy. Wtedy sprawa stanie na sesji. Kiedy to będzie, trudno powiedzieć...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie