Marcin Pietryka: Fajnie, że powoli wracamy do normalności i sport też się budzi małymi krokami

Michał Czajka
Michał Czajka
Marcin Pietryka nie zazdrości kolegom gry bez kibiców
Marcin Pietryka nie zazdrości kolegom gry bez kibiców Krzysztof Kapica
W ostatnim czasie pojawiły się informacje o powrocie do rozgrywek piłkarzy w rozgrywkach Ekstraklasy, 1 i 2 ligi. - Kiedyś musiało to nastąpić - mówi Marcin Pietryka, wieloletni piłkarz Resovii.

Były bramkarz rzeszowskiego klubu przyznaje, że te decyzje raczej nie były dla niego zaskakujące.

- Tak naprawdę nie wiemy, czy to słuszna decyzja. Tak szczerze mówiąc, to nie wiem, kiedy by był odpowiedni czas. Ktoś wyżej postawiony na pewno ma jakiś przemyślany pomysł i pewnie to w tej chwili jest słuszne. Fajnie, że powoli wracamy do normalności i sport także budzi się małymi krokami - to ważne

- mówi Marcin Pietryka

Trzeba jednak pamiętać, że powrót wcale nie będzie taki łatwy dla zawodników.

- Myślę, że będzie ciężko wrócić od razu na wysokie obroty - zauważa Marcin Pietryka. - Na pewno zawodnicy potrzebują około trzech tygodni na wejście w odpowiedni rytm treningowy oraz meczowy. Jestem jednak przekonany, że ten czas, w którym musieli przebywać w domu trenowali indywidualnie i będzie im zdecydowanie łatwiej wrócić na odpowiedni poziom - przyznaje.

Dużo ciężej jednak może być z powrotem do gry w niższych ligach.

- Na pewno każdy chciałby już wrócić na boisko, każdemu już się znudził trening indywidualny, każdy chciałby teraz być w grupie, trenować, grać mecze, rozmawiać i śmiać się w szatni jak i na boisku, ale to wszystko będzie zależało, jaki będzie stan zagrożenia i czy zdjęte zostaną obostrzenia - uważa były kapitan resoviaków.

Wszystko również wskazuje na to, że po powrocie piłkarzom przyjdzie grać bez kibiców.

- Zawodnikom nie zazdroszczę, ponieważ wiem, jak gra się przy pustych trybunach i nic nie zastąpi dopingu swoich kibiców i wspaniałej atmosfery, a wiadomo, że gra się właśnie dla kibiców - mówi Marcin Pietryka. - Do klubu z kolei wpływają pieniążki z wejściówek oraz od sponsorów, których także przyciąga gra piłkarzy, wynik jak i wspomniana atmosfera na trybunach. Trzymam kciuki, żeby jak najmniej klubów ucierpiało z powodu tej pandemii, ale w myśl powiedzenia “Co nas nie zabije, to nas wzmocni” wierzę w to, że kluby staną na nogi i będą jeszcze mocniejsze organizacyjnie - podsumowuje.

Piłka nożna. Trenerzy piłkarzy Resovii w XXI wieku. Pamiętac...


Zobacz też: Remont stadionu miejskiego w Jarosławiu z drona

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie