Matura próbna 2018. Próbne arkusze z języka polskiego wraz z odpowiedziami. Maturzyści! Korzystajcie

Beata TerczyńskaZaktualizowano 
Jako pierwszy prezentujemy arkusz próbnej matury z języka polskiego.
Jako pierwszy prezentujemy arkusz próbnej matury z języka polskiego. Krzysztof Łokaj
Rozpoczynamy akcję "Zdaj maturę z Nowinami". Dziś maturzyści znajdą próbne arkusze maturalne z języka polskiego, na poziomie podstawowym, a także podpowiedź, jak należało te zadania wykonać. Pytania do próbnej matury ułożyła Sylwia Szuba - Cyran, polonistka z I LO im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy.

Startujemy dziś z akcją „Zdaj maturę z Nowinami”, którą przygotowaliśmy wraz z nauczycielami z Dębicy. Do piątku na naszym portalu publikować będziemy próbne arkusze z siedmiu przedmiotów maturalnych.

Dziś na naszej stronie maturzyści znajdą próbne arkusze maturalne z języka polskiego, na poziomie podstawowym, a także podpowiedź, jak należało te zadania wykonać. Pytania do próbnej matury ułożyła Sylwia Szuba - Cyran, polonistka z I LO im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy.

We wtorek dodamy próbną maturę z matematyki (poziom podstawowy) wraz z odpowiedziami. Od środy będziemy publikować arkusze na poziomie rozszerzonym. I tak, 18 kwietnia z historii oraz wiedzy o społeczeństwie, 19 kwietnia - z biologii oraz chemii, a 20 kwietnia z matury próbnej z geografii. Także ze wskazówkami poprawnych odpowiedzi.

Do tego tradycyjnie dołożymy filmy z poradami nauczycieli, jakich błędów nie popełniać na egzaminach maturalnych, na co zwracać szczególną uwagę i ulubione przez naszych czytelników quizy.

Dlaczego nauczyciele z Dębicy angażują się w przygotowywanie arkuszy maturalnych?

- Każdy z nich przeprowadza próbne egzaminy maturalne, a autorskie zadania są lepszą metodą, niż te ściągane z internetu czy jakiegoś opracowania, ponieważ uczniowie tymi również dysponują, więc nie są zaskoczeni - zwraca uwagę Anna Wilczyńska, pomysłodawca akcji, która przygotowała zestaw zadań z wiedzy o społeczeństwie. - Zadania przygotowane przez nas dają nam możliwość sprawdzenia realnej wiedzy ucznia.

Oto autorzy pozostałych arkuszy z próbnej matury 2018:

  • Krystyna Barszcz (chemia),
  • Monika Kuczyńska (biologia),
  • Aneta Kawalec (historia),
  • Tomasz Kozioł (geografia ) - nauczyciele z I LO im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy,
  • a także Małgorzata Pacana - Kawalec (matematyka) z Zespołu Szkół nr 2 w Dębicy.

Zdaj maturę z Nowinami. Wskazówki z języka polskiego.

Wypowiedź Sylwii Szuby - Cyran, nauczycielki języka polskiego z I LO w Dębicy.

Na kolejnych stronach prezentujemy przykładowy arkusz egzaminacyjny z matury z języka polskiego. Na końcu znajdziecie arkusz z modelem odpowiedzi.

MATURA Z NOWINAMI 2018

PRZYKŁADOWY ARKUSZ EGZAMINACYJNY Z JĘZYKA POLSKIEGO
POZIOM PODSTAWOWY
CZAS PRACY: 170 minut
LICZBA PUNKTÓW DO UZYSKANIA: 70

Instrukcja dla zdającego

  1. Sprawdź, czy arkusz egzaminacyjny zawiera 18 stron. Ewentualny brak zgłoś przewodniczącemu zespołu nadzorującego egzamin.
  2. Odpowiedzi zapisz w miejscu na to przeznaczonym przy każdym zadaniu.
  3. Pisz czytelnie. Używaj długopisu albo pióra tylko z czarnym tuszem/atramentem.
  4. Nie używaj korektora, a błędne zapisy wyraźnie przekreśl.
  5. Pamiętaj, że zapisy w brudnopisie nie będą oceniane.
  6. Możesz korzystać ze słownika poprawnej polszczyzny i słownika ortograficznego.

KOD:
IMIĘ I NAZWISKO*:
*nieobowiązkowe

Przeczytaj uważnie teksty, a następnie wykonaj zadania umieszczone pod nimi. Odpowiadaj tylko na podstawie tekstów i tylko własnymi słowami – chyba że w zadaniu polecono inaczej. Udzielaj tylu odpowiedzi, o ile Cię poproszono.

Tekst do zadań 1.–7.

Dariusz Kosiński
Wielki, bo nam z oczu zszedł.

Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie była oczekiwana od dawna i zapowiadana jako sztandarowe wydarzenie wieloletniego programu „Kraków miastem Wyspiańskiego”. I rzeczywiście nim jest, bo (nomen omen) wystawia poważny problem, jaki mamy dzisiaj z autorem „Wyzwolenia” – 110 lat po jego śmierci.

Zaczyna się naprawdę znakomicie, bo wejściem w intymny świat, który jest nieobecny w poważnym myśleniu o Wyspiańskim i tym, co ma nam do powiedzenia. Autora „Wesela”, twórcę „teatru ogromnego” i wielkich symbolicznych kompozycji, oddziela się od Wyspiańskiego malującego śpiącego syna czy córkę z otwartą buzią.

A już zupełnie w tej monumentalnej postaci zanika jego żona: Teodora Teofila Wyspiańska z domu Pytko. Muzeum Narodowe zorganizowało nawet niedawno spotkanie pod hasłem „Czy Wyspiański mógł ją kochać?”. Upraszałbym uprzejmie muzealnych PR- owców o nieco taktu i wyobraźni. Czy chcielibyście Państwo, by ktoś kiedyś tak zapytał o Was i Waszych partnerów? Ja bym nie tylko nie chciał , ale nie bardzo mogę się pogodzić z tym, że instytucja kultury sprowadza kwestie delikatne i bardzo osobiste do poziomu „Pudelka”.

Od stu lat nikt Teodory Teofilii nie bronił.[…] Ale nie da się pozbyć tej chłopki z Węgrzec - jej mąż namalował ją tyle razy i tak, że wciąż na nas patrzy spokojnym i silnym wzrokiem, zdając się pytać, czy kiedykolwiek znajdziemy dla niej miejsce w narodowej kulturze wielkich słów i gestów.

Z korytarza domowych tajemnic wchodzimy do sali witraży franciszkanów. Monumentalne projekty zajmują niemal całą podłogę - można do nich podejść. […] Można też spojrzeć na nie z góry. Wprawdzie z podestu widać dobrze tylko Boga Ojca wyprowadzającego świat z chaosu, ale i tak ważniejsza jest możliwość podejścia do tych projektów.[…] Jakby ten jego chaos ciekawszy był niż symbolicznie uporządkowane całości, a żywioły bliższe i bardziej żywe niż ręka Boga.

Rozdzielenia żywiołów i wyprowadzania świata z chaosu dokonują też kuratorki Danuta Godyń i Magdalena Laskowska, wypełniając następną salę tym, co nie zostało zrealizowane niestety w pełni- projektem m.in. dekoracji u franciszkanów. Ściana robi wrażenie bogactwa, które zaraz zaczyna blaknąć, tracić moc. Wyspiańskiego mocno mogłoby zirytować takie wyciąganie rzeczy niegotowych, fragmentów, prób…[…] Patrzy się na centralne obrazy i idzie dalej, zupełnie już nie zauważając gablot znajdujących się po obu stronach.

A w gablotach tych przepróchy… Nie wiecie, co to jest? Nie martwcie się, ja też musiałem pytać ciocię Wiki… Dość powiedzieć, że te niemal czysto techniczne materiały do tworzenia fresków zapełniają sporą część sali. Dla historyka sztuki są zapewne niezwykle cenne i ciekawe, ale spadają na postać artysty jak całuny zakrywające żywego człowieka przed profanami. Nasz ci on, nasz. A bez przepróchy ani przystąp!

W części wypełnionej malarstwem […] wisi wiele wspaniałych pasteli, rysunków. […] Sala kolejna, poświęcona dekoracjom do pawilonu Sztuki, domu Towarzystwa Lekarskiego i meblom dla Żeleńskich, to swoisty odpowiednik sali z przepróchami. […] Wyspiański okazuje się koniec końców dziwacznym facetem, który tworzył niewygodne meble.

Po obejrzeniu wystawy „Wyspiański” mam nieodparte wrażenie, że Wyspiańskiego na niej nie ma.[…] Czy można wyobrazić sobie inną wystawę - taką, która zaatakowałaby Wyspiańskim tych wszystkich kulturalnych widzów, oburzając polonistki i budząc ich podopiecznych? Czy da się Wyspiańskiego wydobyć ze Skałki?[…]

Na podstawie: Dariusz Kosiński, Wielki, bo nam z oczu zszedł, „Tygodnik Powszechny” nr 1-2/2018

Zadanie 1. (0–2)

Uzasadnij, że tekst Dariusza Kosińskiego jest recenzją. Podaj dwie cechy gatunkowe tej formy wypowiedzi i zilustruj je przykładami z tekstu.
Cechy gatunkowe recenzji: .............................................................................
Przykłady z tekstu (cytat lub omówienie): ..................................................................

Zadanie 2. (0-3)

Przeczytaj poniższy cytat, do którego nawiązuje tytuł recenzji i odpowiedz na pytania.

Wielki, bo w błazeńskiej szacie;
wielki, bo wam z oczu zszedł
błaznów coraz więcej macie
nieomal błazeńskie wiece;
Salve bracie!

a) Z jakiego utworu Stanisława Wyspiańskiego pochodzi ten cytat?
…………………………………………………………………………

b) Rozpoznaj postać, która wypowiada się w powyższym fragmencie. Napisz też, do kogo kieruje swoje słowa.
………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………
……………………………………………………………………………..

c) Tytuł artykułu jest:
A. parafrazą,
B. peryfrazą,
C. plagiatem,
D. cytatem.

Podkreśl prawidłową odpowiedź.

Zadanie 3. (0-1)

Wymień trzy dziedziny sztuki, którymi zajmował się Stanisław Wyspiański.
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

Zadanie 4. (0-1)

Wyjaśnij, w kontekście akapitów 2.,3. i 4. dlaczego Muzeum Narodowe spotkaniu na temat Wyspiańskiego nadało tytuł „ Czy Wyspiański mógł ją kochać?
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

Zadanie 5. (0-1)

Przekształć zdanie z akapitu 7., tak aby uniknąć zastosowanej w nim metafory.

Dla historyka sztuki są zapewne niezwykle cenne i ciekawe ( przepróchy), ale spadają na postać artysty jak całuny zakrywające żywego człowieka przed profanami.
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

Zadanie 6. (0-1)

Wskaż prawidłową kolejność i rodzaje zdań w poniższym wypowiedzeniu:

Ja bym nie tylko nie chciał , ale nie bardzo mogę się pogodzić z tym, że instytucja kultury sprowadza kwestie delikatne i bardzo osobiste do poziomu „Pudelka”.

A. zdanie główne, zdanie współrzędne łączne, zdanie podrzędne dopełnieniowe,
B. zdanie główne, zdanie współrzędne rozłączne, zdanie podrzędne podmiotowe,
C. zdanie główne, zdanie podrzędne dopełnieniowe, zdanie współrzędne łączne,
D. zdanie główne, zdanie współrzędne przeciwstawne, zdanie podrzędne dopełnieniowe.

Podkreśl prawidłową odpowiedź.

Zadanie 7. (0-2)

a) Wypisz z tekstu dwa przykłady kolokwializmów.
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

b) Napisz, jak obecność kolokwializmów wpływa na odbiór tekstu.
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

Tekst do zadań 8. – 12.

Agneta Pleijel
La-Lita

Tadeusz Peiper, poeta, krytyk i wpływowy członek polskiej awangardy poetyckiej, twierdził: „Podajcie mi trzy metafory w utworze jakiegoś poety bezpośrednio po sobie następujące, a powiem wam o tym poecie tyleż, co najobszerniejszy jego biograf”.

Przejdę zatem do twórczości Zuzanny Ginczanki – czy Zuzanny Ginzburg – za pomocą jej własnych metafor.

Urodziła się w Kijowie, w roku rewolucji – 1917. Rodzina uciekła do miasta Równe, dziś Rivne na Ukrainie. Jako ośmiolatka została porzucona przez rodziców, ojciec wyjechał do USA, mama wyszła za mąż w Hiszpanii. Wychowała ją babka.

Zaczęła pisać w wieku dziesięciu lat, jako nastolatka doczekała się pierwszych publikacji. Nie mając nigdy nadanej tożsamości narodowej, w pisaniu wybrała język polski.

Jej młodzieńcze wiersze o nastoletniości uderzają niesłychaną sensualnością i śmiałością w opisach zakazanych uczuć. […] Ci, którzy ją znali, zaświadczają o jej olśniewającej urodzie - wysoka, szczupła, z ciemną cerą, czarnymi włosami i czarującym spojrzeniem, jedno oko zielone, drugie brązowe. Skóra jak u mulatki, napisze ktoś. Nie mogła zatem pozostać niezauważona; wygląd zdradzał jej żydowskie pochodzenie. Rozpoznawano ją, czy tego chciała, czy nie. Z Równego przeprowadziła się do Lwowa. To kosmopolityczne miasto o zróżnicowanej ludności: poza Polakami i Ukraińcami Żydzi, Ormianie, Czesi, Słowacy.

Jako nastolatka w jednej bajeczce nadaje sobie pseudonim na długo, zanim Nabokov nazwie uwodzicielską dziewczynkę Lolitą- Ginczanka nazwie się La-Litą.[…]

Ginczanka zna różnice klasowe, społeczne przepaści i niepewne warunki życia kobiety, w których uroda może być ułomnością i pułapką. Kobieta, poetka musi stworzyć siebie - bez pomocy. Nigdy nie czytałam wiersza, który w tak wnikliwy i dokładny sposób opowiada o warunkach, w jakich pisząca kobieta odnajduje siebie i swój język.

W latach 30. Ginczanka mieszka w Warszawie. Zaczyna współpracę z satyrycznym czasopismem „Szpilki”, u boku wielkich polskich poetów, Antoniego Słonimskiego, Juliana Tuwima. […] Spędza czas w warszawskich kawiarniach, prowadzi dysputy z Witoldem Gombrowiczem, spotyka Brunona Schulza.

I tworzy wiersze. To czas między dwiema wojnami, cisza przed burzą.[…] Świat się rozpada, ona również.[…]

„Nikt w polskiej poezji nie miał tak sensualnej wyobraźni”- pisze Eliza Kącka w posłowiu do angielskiego wydania jej poezji. „Ginczanka widzi uniwersum jako manifestację życia, przeszywającego wszystko. To namacalna fantazja, pełna cielesności. Rozchyla kielichy kwiatów, przesuwa palce po najmiększym futrze, uwalnia prąd ciepłych wód i podąża za śladami dzikich zwierząt”. Mogę się tylko zgodzić.[…]

Jeśli miałabym wskazać na jeszcze jeden element obecny w tej poezji, będzie to lęk.

[…] Zagrożenie musiała odczuwać jako kobieta, bezpaństwowiec, a najbardziej jako Żydówka w otoczeniu szalejącego , jadowitego antysemityzmu. Lęk w wierszach jest momentami nie do zniesienia.[…]

Trudno przypomnieć sobie poetę, który jako ona sprawia, że czytelnik w jednej chwili krzyczy z zachwytu i drży z przerażenia. A potem nadeszła wojna, niemiecka okupacja, a wraz z nią ostatni wiersz – naskrobany na kawałku papieru - „Non omnis moriar”. Napisany po tym, jak jej polska gospodyni, doniosła na nią nazistom, zaczyna się cytatem z Horacego: „Nie wszystek umrę”.[…]

Ginczanka przez jakiś czas uchodziła z życiem, przeniosła się do Krakowa. Po dwóch latach życia w ukryciu wyciągnięto ją w 1944 r. na pewną śmierć. Dożyła 27 lat.[…]

Na podstawie: Agneta Pleijel, La-Lita, „Tygodnik Powszechny” nr 1-2/2018

Zadanie 8. (0-1)

Wskaż dwa główne tematy, wokół których oscyluje twórczość Z. Ginczanki.
……………………………………………………………………………………..

Zadanie 9. (0-1)

Autorka wspomina w swoim tekście postać Brunona Schulza. Napisz, w jaki sposób wojenne losy Z. Ginczanki łączą się z losem B. Schulza.
…………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………………….

Zadanie 10. (0-2)
Wymień dwa zabiegi językowe, które podkreślają subiektywny charakter zdania:

Nigdy nie czytałam wiersza, który w tak wnikliwy i dokładny sposób opowiada o warunkach, w jakich pisząca kobieta odnajduje siebie i swój język.
Zabieg I…………………………………………………………………………………
Zabieg II………………………………………………………………………………

Zadanie 11. (0-2)

a) W wypowiedzeniu Nie mając nigdy nadanej tożsamości narodowej, w pisaniu wybrała język polski występuje imiesłów:
A. imiesłów przymiotnikowy czynny,
B. imiesłów przysłówkowy współczesny,
C. imiesłów przymiotnikowy bierny,
D. imiesłów przysłówkowy uprzedni.

b) Przekształć wypowiedzenie w taki sposób, aby uniknąć imiesłowu. Pamiętaj, żeby zachować sens wypowiedzi.
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

Zadanie 12. (0-3)

Napisz liczące ok. 40-60 słów streszczenie tekstu Agnety Pleijel.
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………

Zadanie 13. (0–50)

Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie.

Uwaga! Temat 1. Przeznaczony zwłaszcza dla osób, które czytały i omawiały utwór na lekcji. Nauczyciel miał możliwość dokonania wyboru tekstu dotyczącego twórczości S. Żeromskiego.

Temat 1. Czym dla człowieka może być przebywanie w obcym środowisku? – przykrym doświadczeniem czy wzbogacającym przeżyciem (źródłem refleksji)? Rozważ problem i uzasadnij swoje stanowisko, odwołując się do podanego fragmentu Przedwiośnia Stefana Żeromskiego oraz innych tekstów kultury.

Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.

Stefan Żeromski
Przedwiośnie

Była już noc ciemna. U końca alei połyskiwały światła.

— Widzisz, Czaruś, te światła?

— Widzę.

— No, bracie, ciesz się! Niech cię wszyscy diabli! Ciesz się, mówię! To Nawłoć!

Cezary doświadczył właśnie pewnego niepokoju. Czegoś się wstydził i, niezgodnie ze swą naturą, czegoś trwożył i lękał. Konie wbiegły na szeroki dziedziniec i stanęły przed gankiem. Na tym ganku, rzęsiście oświetlonym, słychać było zmieszany gwar licznych głosów męskich i kobiecych, które wywoływały imię:

— Hipolit! Hipek! Hipcio! Hipeczek! Hip!

Wielosławski ściągnięty został ze swego siedzenia przez liczne ręce i znalazł się w ich objęciach. Cezary, pozostawiony samemu sobie, złaził z wolna z siedzenia. Ale o nim nie zapomniano. Wnet wstępował po szerokich i wspaniałych, aczkolwiek dziwnie ruchomych stopniach schodów na obszerny ganek, winem dzikim obrośnięty.

W świetle lamp i świec migały mu przed oczyma rozmaite postacie: dama starsza, wysoka, o ruchach zamaszystych i pełnych władczego majestatu; panna blondynka ze ślicznymi niebieskimi oczami; młody ksiądz; stary pan z czarnymi, obwisłymi wąsami…

Hipolit przedstawił Barykę zebranym na ganku. Ten kłaniał się wielekroć, całował rękę damy starszej, jak się okazało, matki Hipolita, podawał rękę do uścisku młodemu księdzu, jak się okazało, przyrodniemu bratu Hipolita, młodej pannie, Karolinie Szarłatowiczównie, jego siostrze ciotecznej, oraz starszemu panu, wujowi Skalnickiemu. Wszyscy bardzo przychylnie witali „tego” Barykę, przypatrywali mu się z ciekawością, jak na „wyższe” towarzystwo dość prowincjonalną, a nawet zaściankową.

Rozmowa była tak chaotyczna, że nic nie można było zrozumieć. Ten sobie mówił i tamten sobie mówił, pełno było radości i krzyku. Wszyscy naraz zadawali pytania i nie czekając na odpowiedź zadawali nowe. Nic dziwnego: podpora rodu, syn najstarszy wracał z wojny cały i zdrowy, tęgi i opalony, jakby jeździł na polowanie w sąsiedztwo.

Cezary pił, co mu nalewano, i jadł, co nakładano na talerz. Wszyscy na niego patrzyli z radością, niemal z miłością. Tu stary Maciejunio — tak gruby i napęczniały w swym fraczku obcisłym, że robił wrażenie beznadziejnie chorego na wodną puchlinę, gdyby nie doskonała cera czerstwego oblicza — nachylał się z takim uśmiechem, jakby i tego obcego „jaśnie panicza” chciał ucałować jak swego — mrugał oczami i robił miny, żeby wybrać tę starą, omszałą flachę, oplecioną w tatarak, którą trzymał w swej prawej ręce. Tam dwie ciocie, Aniela i Wiktoria, jedna przez drugą nachylały się ku niemu i kazały opowiadać sobie o matce — „wszystko — wszystko!” — a gdy się na dobre rozgadał i mówił wszystko, to jednej, to drugiej łzy najszczersze z oczu kap–kap–kap!

Pan Gajowiec — dobrze! Ale skądże — u licha? — te dwie damule? A przecież były to łzy prawdziwe, jakby krewnych, jakby sióstr dalekich a nieznanych, które się nad dolą jego drogiej matki użalały. Tam wujcio Michaś coś mu chce powiedzieć, coś sekretnego, nowego, a ważniejszego ponad wszystko. Zaczyna i nie może skończyć, bo mu wszyscy przeszkadzają. Spiknęli się, żeby przeszkadzać. Więc się irytuje, targa wąsy i przewraca dziko oczyma. Jeszcze obiad do swej połowy nie dobiegł, a już Cezary — „Czaruś” — pił bruderszaft na śmierć i życie z księdzem Nastkiem, z wujciem Michasiem, a nawet trącał się kieliszkiem z obydwiema podstarzałymi ciotkami i młodocianą panną Karusią. Gorszyło to cokolwiek starszą panią, matkę rodu, ale tego wieczora wszelki porządek z zawias się wyrwał i wszelka dystynkcja została zniweczona.[…]

Cezary przysiadł na poręczy ganku. Był odurzony. Był pijany, ale nie winem. Pierwszy to pewnie raz od śmierci rodziców miał w sercu radość, rozkosz bytu, szczęście. Było mu dobrze z tymi obcymi ludźmi, jakby ich znał i kochał od niepamiętnych lat. Wszystko w tym domu było dobre dla uczuć, przychylne i przytulne jak niegdyś objęcia rodziców. Wszystko tu było na swoim miejscu, dobrze postawione i rozumnie strzeżone, wszystko pociągało i wabiło, niczym rozgrzany piec w zimie, a cień wielkiego i rozłożystego drzewa w skwar letni. Żadne tu myśli przeciwne, nieprzyjazne przeciwko temu dworowi nie powinny by się były rodzić. A jednak, gdy powrócił do pokoju stołowego, żal mu ścisnął serce. Świeże powietrze odurzyło go, a nowe kielichy starego wina uderzyły do głowy. Zapłakał, gorzko zapłakał. Chwycił po pijanemu Hipolita za szyję i namiętnie szeptał mu do ucha:

— Strzeż się, bracie! Pilnuj się! Za tę jednę srebrną papierośnicę, za posiadanie kilku srebrnych łyżek, ci sami, wierz mi, ci sami, Maciejunio i Wojciunio, Szymek i Walek, a nawet ten Józio — Józio! — wywleką cię do ogrodu i głowę ci rozwalą siekierą. Wierz mi! Ja wiem! Grube i dzikie sołdaty ustawią cię pod murem… Nie drgnie im ręka, gdy cię wezmą na cel! Za jednę tę oto srebrną cukiernicę! wierz mi, Hipolit! Błagam cię…

Na podstawie: S. Żeromski, Przedwiośnie, Warszawa 1996, s.122-130

Temat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i uzasadnij ją.
Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.

Zuzanna Ginczanka
(Non omnis moriar...)

Non omnis moriar – moje dumne włości,
Łąki moich obrusów, twierdze szaf niezłomnych,
Prześcieradła rozległe, drogocenna pościel
I suknie, jasne suknie zostaną po mnie.
Nie zostawiłam tutaj żadnego dziedzica,
Niech wiec rzeczy żydowskie twoja dłoń wyszpera,
Chominowo, lwowianko, dzielna żono szpicla,
Donosicielko chyża, matko folksdojczera.
Tobie, twoim niech służą, bo po cóż by obcym.
Bliscy moi – nie lutnia to, nie puste imię.
Pamiętam o was, wyście, kiedy szli szupowcy
Też pamiętali o mnie. Przypomnieli i mnie.

Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
I zapiją mój pogrzeb i własne bogactwo:
Kilimy i makaty, półmiski, lichtarze –
Niechaj piją noc całą, a o świcie brzasku
Niech zaczną szukać cennych kamieni i złota
W kanapach, materacach, kołdrach i dywanach.
O, jak będzie się palić w ręku im robota,
Kłęby włosia końskiego i morskiego siana,
Chmury rozprutych poduszek i obłoki pierzyn
Do rąk im przylgną, w skrzydła zmienią ręce obie;
To krew moja pakuły z puchem zlepi świeżym
I uskrzydlonych nagle w anioły przemieni.

Na podstawie: Z. Ginczanka, przedruk za: http://www.demusica.pl/cmsimple/images/file/ginczanka_muzykalia_13_judaica_4(1).pdf

WYPRACOWANIE
na temat nr ............

.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................
.............................................................................................................................................

Arkusz z odpowiedziami z próbnej matury z języka polskiego"
Załączone pliki:

Wideo

Materiał oryginalny: Matura próbna 2018. Próbne arkusze z języka polskiego wraz z odpowiedziami. Maturzyści! Korzystajcie - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
R
Ryvin

Oczywiście że nie.

zgłoś
R
Robin

Łatwizna ciekawe czy kaczorek wnuk carskiego generała i synek ubeka napisał by cokolwiek?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3