Młody, uśmiechnięty i pełen pasji - wspomnienie o Danielu Kozdębie. Dziś pogrzeb prezydenta Mielca

Marlena Bogdan
Daniel Kozdęba prezydentem został w 2014 roku. Miał wtedy 38 lat i naturalnie przyciągał do siebie młodych ludzi, którzy widzieli w nim kogoś, kto wysłucha ich potrzeb i pomysłów.
Daniel Kozdęba prezydentem został w 2014 roku. Miał wtedy 38 lat i naturalnie przyciągał do siebie młodych ludzi, którzy widzieli w nim kogoś, kto wysłucha ich potrzeb i pomysłów. Fot. archiwum
Udostępnij:
Daniel Kozdęba, prezydent Mielca, zmarł 28 lutego po długiej i ciężkiej chorobie. Jego pogrzeb odbędzie się 3 marca - w sobotę. Msza rozpocznie się o godz. 11 w parafii pw. Ducha św. w Mielcu.
Daniel Kozdęba, prezydent Mielca, zmarł 28 lutego po długiej i ciężkiej chorobie. Na jego dzisiejszy pogrzeb przyszły tłumy. CZYTAJ TEŻ: Młody, uśmiechnięty i pełen pasji - wspomnienie o Danielu Kozdębie

Ostatnia droga Daniela Kozdęby. Tłumy mielczan pożegnały pre...

Pamiętam, jak się poznaliśmy. Daniel został wtedy po raz pierwszy radnym powiatowym. Był w radzie najmłodszy i to jemu w zaszczycie przypadło wyczytywanie nazwisk radnych, którzy składają ślubowanie - wspomina prezydenta Mielca Józef Smaczny, były starosta powiatu mieleckiego, członek Klubu Razem dla Ziemi Mieleckiej, który wystawiał Daniela Kozdębę w wyborach na prezydenta miasta. - Taki jest zwyczaj, że radny senior prowadzi pierwsze obrady, a najmłodszy wyczytuje nazwiska radnych do ślubowania. Starsi koledzy żartowali sobie z niego potem, że zdał egzamin z czytania. Pamiętam, że chwaliłem go do rodziców, którzy byli na tej sesji - opowiada o wydarzeniu z 2002 roku.

To była pierwsza kadencja Daniela Kozdęby. Radnym powiatowym był też w latach 2010-2014.

- Daniel rozwijał się szybko, uczył się być samorządowcem. Miał mnóstwo pomysłów i wielkie marzenia. Zaproponowałem, żeby wystartował w wyborach prezydenckich w 2014 roku, bo to już był czas na zmiany, mielczanie ich chcieli. A jego wielkim atutem była - po pierwsze - młodość, a po drugie - ogromna wiedza i doświadczenie, które przez lata w różnej działalności zdobywał - dodaje Józef Smaczny. - Jego wielką siłą była też taka uważność dla drugiego człowieka. Zawsze zauważał ludzi wokół siebie i tak budował swoją prezydenturę - z myślą o mielczanach. Opowiadał mi, że jego żona Gosia narzeka, że nawet w domu nie mówi o niczym innym niż o pracy, zastanawia się, co jeszcze można zrobić. Odszedł w najlepszym dla siebie okresie, mógł jeszcze tyle zrobić... - dodaje łamiącym się głosem.

Prezydent na rowerze

- Śp. prezydenta Daniela Kozdębę poznałem w 2010 roku, kiedy razem zostaliśmy radnymi Rady Powiatu Mieleckiego - wspomina Zbigniew Tymuła, starosta powiatu mieleckiego. - Do wszelkich obowiązków podchodził z pasją, a prywatnie, nawet w czasie choroby, był osobą niezwykle otwartą i pogodną. Takim też go zapamiętamy.

Już podczas kampanii wyborczej w 2014 roku Daniel Kozdęba pokazał, że to będzie zupełnie inna jakość. Nie zamykał się w salach, nie wydawał oświadczeń, nie wygłaszał przemówień. Wolał spotkać się z mielczanami i poznać ich zdanie bezpośrednio od nich. Kiedy rozmawiał z młodymi mieszkańcami miasta, jechał do nich rowerem. Nie w garniturze, tylko w sandałach i krótkich spodenkach. I tym podbił ich serca.

W drugiej turze wyborów zdobył 61 proc. głosów i pokonał Janusza Chodorowskiego, który Mielcem kierował od 20 lat. Po wyborach było już trudniej. Nie miał w radzie większości, ani nawet na tylu radnych, żeby stworzyć z jakimś klubem koalicję. Poradził sobie jednak, powołując na swoich zastępców ludzi niezwiązanych z polityką - Jana Myśliwca i Tadeusza Siemka.

Wyrozumiały szef, przyjaciel

- Wielki żal i smutek, że nie udało mu się wygrać bitwy z chorobą. Ja osobiście straciłem nie tylko prezydenta, szefa, ale również przyjaciela, bo kimś takim dla mnie był Daniel Kozdęba - wspomina Jan Myśliwiec. - Naprawdę ciężko jest się z tym pogodzić... Daniel miał dalekosiężne plany co do rozwoju miasta. Chciał, żeby Mielec stał się nowoczesnym miastem przyciągającym młodych ludzi. Niestety, nie dostał od losu czasu na realizację planów, które przedstawiał.

- Z niedowierzaniem i wielkim bólem przyjąłem wiadomość o śmierci Daniela. Dobrze znałem go od dawna - wspomina Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. - Pracował w Urzędzie Miasta w Rzeszowie kilka lat i dał się poznać jako człowiek bardzo pracowity, odpowiedzialny, z olbrzymią wiedzą. Bez reszty oddawał się swojej pracy. Pracował m.in. przy wprowadzaniu w mieście jednego z najtrudniejszych projektów - programu transportowego i to, że program ten funkcjonuje, jest w dużej mierze jego zasługą. Gdy został prezydentem Mielca, spotkałem się z nim parę razy i wiem, jakie dobre miał pomysły na rozwój miasta. W jego wypowiedziach przewijała się troska o mieszkańców. Swoją pracę traktował jako służbę. Będzie go nam bardzo brakowało.

Prezydent, kibic i lider

Kozdęba, gdy zaczynał prezydenturę, miał 38 lat i naturalnie przyciągał do siebie młodych ludzi, którzy widzieli w nim kogoś, kto wysłucha ich potrzeb i pomysłów.

- Spotkaliśmy się kilka razy, w większości rozmawiając o Klubie Młodych Liderów - opowiada Sebastian Peret, prezes Fundacja Klub Młodego Lidera. - Pamiętam, że pomyślałem sobie - w końcu człowiek, który być może weźmie nas na poważnie. I tak było. Dlaczego? Pewnie dlatego, że dużo czasu spędził w Rzeszowie, otaczał się kreatywnymi, energicznymi i młodymi ludźmi, w tym studentami. Miasto smart, szkoła liderów, szerokie kontakty ze specjalistami w całej Polsce... Myślę, że miał ogromne predyspozycje, by w ciągu najbliższych lat wiele „namieszać” - żałuję, że nie pozwoliło mu na to zdrowie.

Paweł Wacławik, prezes SPR Stali Mielec (piłka ręczna): - Prezydent żył sportem i bardzo nam pomagał. W miarę możliwości przychodził na mecze i kibicował drużynie z wysokości trybun. Prowadziłem z nim wiele rozmów - zawsze był zainteresowany formą drużyny, wynikami, miejscem w tabeli. Bardzo dobrze wspominam tamte rozmowy. Zawsze pytał, jak jeszcze może pomóc, szukał różnych rozwiązań, wysuwał propozycje. Dobro wszystkich klubów sportowych leżało mu na sercu i chciał pomagać, jak tylko mógł. To za jego prezydentury wzmocniono wsparcie dla mieleckich klubów.

Minuta ciszy

Podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta, która odbyła się w środę, w sali obrad ustawiono portret prezydenta Daniela Kozdęby. Przed rozpoczęciem sesji delegacja rady złożyła przed nim kwiaty. Pamięć o nim uczczono minutą ciszy i krótką modlitwą.

- To był czas dużej aktywności Daniela Kozdęby. Czas wielu pomysłów i planów, które niestety się nie ziściły przez chorobę, na którą cierpiał. Myślę, że czas tego młodzieńczego zrywu, tej zmiany, która nastąpiła za sprawą prezydenta Daniela Kozdęby, był szczególny dla Mielca. Jego praca i jego aktywność na pewno pozostanie w naszej pamięci - mówił podczas sesji w Mielcu Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

Doświadczenie i wiedza

Daniel Kozdęba urodził się 12 listopada 1976 r. w Mielcu. Kończył II Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika. Potem studiował na Politechnice Rzeszowskiej. W 2000 r. został magistrem inżynierem mechanikiem. Na tej samej uczelni kontynuował naukę na studiach doktoranckich. Równocześnie od 2000 r. był asystentem stażystą w Katedrze Konstrukcji. Skończył także studia MBA we Francuskim Instytucie Zarządzania w Warszawie. Był m.in. wiceprzewodniczącym Parlamentu Studentów RP (1998-2000), członkiem Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego przy Ministrze Edukacji Narodowej (1999-2001) i wiceprzewodniczącym Ruchu Obywatelskiego Młodzi dla Polski oraz członkiem Środowiskowej Rady Konsultacyjnej do spraw Młodzieży przy Narodowej Radzie Integracji Europejskiej. W 2003 r. został mianowany asystentem, a następnie doradcą ministra edukacji narodowej i sportu Krystyny Łybackiej. W latach 2005-2007 pełnił funkcję wiceprezesa Zarządu Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. W 2008 r. zajmował się doradztwem dla firmy MTU Aero Engines Sp. z o.o. w Jasionce. Kolejne miejsca pracy i funkcje, które sprawował, to: Lead Consultant w Firmie Ecorys Sp. z o.o. (2009), dyrektor handlowy IPP Polska Sp. z o.o. (2009-2010), główny specjalista i zastępca kierownika w Urzędzie Miejskim w Rzeszowie (2010-2014). Był także stypendystą programu dla kadr kierowniczych z Europy Środkowej i Wschodniej Fundacji Roberta Boscha w Niemczech. Prezydentem został w 2014 roku.

***
Pogrzeb prezydenta Daniela Kozdęby odbędzie się 3 marca - w sobotę. Msza rozpocznie się o godz. 11 w parafii pw. Ducha św. w Mielcu.

POLECAMY:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo dobry człowiek z wielkim sercem i umysłem. Wilki zaszczyt dla mnie Daniel, że mogłem Cię poznać. Do zobaczenia!

r
rav

Daniel... Do zobaczenia. Oboje wiemy, że jeszcze się kiedyś spotkamy...

M
Mielczanka
Wielki żal,łzy i niedowierzanie w to co sie stało to wielka niesprawiedliwość.
T
TOMEK
ŚPIJ W POKOJU- PRZYJACIELU.DZIEKUJE ZA WSZYSTKO TM
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie