reklama

Moja żona zmarła, bo lekarze za późno rozpoznali raka

Roman KijankaZaktualizowano 
Fot. Bartek ma teraz dwa lata. Matkę będzie znał tylko z fotografii. Pojawił się na świecie, gdy przed Bernadetą było coraz mniej nadziei, że poradzi sobie z chorobą - mówi Jacek Kielar.
Fot. Bartek ma teraz dwa lata. Matkę będzie znał tylko z fotografii. Pojawił się na świecie, gdy przed Bernadetą było coraz mniej nadziei, że poradzi sobie z chorobą - mówi Jacek Kielar. Fot. ROMAN KIJANKA
W sobotę minął rok od śmierci Bernadety Kielar. 31-letnia kobieta przegrała walkę z nowotworem. Ciężko chora urodziła zdrowego synka.

- Odeszła, bo nie dano jej szansy na wyleczenie - Jacek Kielar nie może pogodzić się z tragedią. Dwuletni Bartek mamy nie pamięta. Siedmioletnia Martynka nie zapomni.

- Błędy lekarskie popełnione w leczeniu mojej żony doprowadziły do jej śmierci. Uważam, że doszło do przestępstwa i za kilka dni zawiadomię o tym prokuraturę - zapowiada Jacek Kielar.

W Sądzie Okręgowym w Przemyślu od stycznia 2010 r. toczy się sprawa z powództwa cywilnego. Kielar domaga się odszkodowania w wysokości 700 tys. zł od lekarza, który - według niego - nie dał żonie szans na wyleczenie.

Nie zauważyli 7-centymetrowego guza?

Bernadeta zaczęła się leczyć w przeworskim szpitalu w październiku 2008 r. Miała krwawienie wywołane nadżerką. Nic nie zwiastowało dramatu. Jednak w marcu 2009 r. w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie stwierdzono u niej guz nowotworowy wielkości około 7 cm.

- Ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego w Przeworsku badał żonę kilkanaście dni wcześniej (24 lutego) i albo go nie zauważył albo zignorował. Dwa tygodnie później usłyszeliśmy w Rzeszowie, że nie leczony nowotwór jest w stadium bardzo zaawansowanym. To brzmiało jak wyrok - wspomina Kielar. Guza usunięto. Niestety, rak opanował już inne organy. Rozpoczęła się rozpaczliwa walka o życie matki i nienarodzonego dziecka. Bernadeta była w 27 tygodniu ciąży. Bartek urodził się 14 kwietnia 2009. Matka jeszcze przez rok zmagała się z nowotworem. Mimo wysiłków specjalistów z Rzeszowa, Katowic i Warszawy umarła 16 kwietnia 2010 r.

Bernadeta regularnie się badała

"Niemożliwe, by w ciągu dwóch tygodni powstał guz i rozrósł się do wielkości około 7 cm" - twierdziła chora. Sama złożyła w styczniu 2010 r. pozew do sądu uważając, że leczący ją popełnili kardynalne błędy nie rozpoznając odpowiednio wcześnie choroby. - Nie miałbym pretensji do lekarzy, gdyby Bernadeta nie dbała o zdrowie, ale ona systematycznie robiła badania. Od października 2008 roku do wiosny 2010 była 34 razy u lekarzy specjalistów. Wszystko na nic - choć od śmierci żony minął rok Jacek Kielar nie potrafi pogodzić się z tragedią. Według niego, główną winę za późne rozpoznanie choroby ponosi ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego w przeworskim szpitalu, który ją wielokrotnie badał. Od niego domaga się zadośćuczynienia 700 tysięcy złotych.

Wyjątkowo zjadliwa postać raka

- Nie ma mowy o winie lekarzy. Jestem koordynatorem profilaktyki raka szyjki macicy na powiat przeworski. Czuwam nad przestrzeganiem procedur i postępowałem zgodnie z nimi - zapewnia obwiniany ordynator (nie zgodził się na ujawnienie nazwiska - przyp. redakcji). - W przypadku tej pacjentki wystąpiła szczególnie niebezpieczna postać nowotworu tzw. rak szklisto-komórkowy pojawiający się tylko u jednego procenta chorych. Takie nowotwory bardzo szybko się rozrastają i są trudne do wyleczenia - dodaje lekarz.

Czy doszło do błędów w rozpoznaniu choroby skutkujących śmiercią młodej kobiety, czy rzeczywiście wyjątkowo groźny nowotwór okazał się odporny na współczesne metody leczenia - wyjaśni sąd w Przemyślu.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomek
niestety ale sama byłam tego swiadkiem

to lecz się dalej u tego lekarza.
i poczytaj sobie o profilaktyce raka szyjki macicy już mamy 21 wiek
K
Kama

Mnie lekarz Kliszcz z Przeworska, też nie dał zabiegów na bóle zwyrodnieniowe kręgów szyjnych, tylko polecił buty adidasy model 623, które miały wyleczyć moje dolegliwosci. Oczywiście nie kupiłam - bardzo drogie. Omijajcie tego lekarza.

c
córka

Też zastanawiam się czy nie podać do sądu Szpitala Powiatowego w Lubaczowie, w którym mojemu ojcu (niestety już św. pamięci) pobrano wycinek żołądka, wysłano do badania histopatologicznego i wypisano bez zaznaczenia o tym w karcie informacyjnej przy wypisie ze szpitala. Wynik przyszedł 8 dni po wypisie i wylądował w aktach bez powiadomienia tata, że ma gruczolak żołądka. Sytuacja wyjaśniła się za rok podczas pobytu tata w szpitala przy leczeniu żył. Wtedy prowadzący wcześniej tata lekarz - pan doktor B. stwierdził do nas (dzieci), że pacjent zataił przed nami fakt, że ma gruczolak. Kiedy zaczęliśmy drążyć temat, tzn. sprawdziliśmy kartę, to okazało się, że szpital zapomniał wpisać w karcie, że pobrano próbki do badania, a następnie powiadomić tata (bardzo sprawnego umysłowo choć wiekowego pacjenta), że ma nowotwór żołądka. Lekarze mają prawo popełniać błędy, ale nie można tolerować bałaganu organizacyjnego. Nie będę ukrywać żalu do tych lekarzy w Lubaczowie, bo gdyby powiadomili w odpowiednim czasie to może dałoby się coś dla ojca zrobić.

F
FLOREK

JAK W PRZEWORSKU LECZĄ LEKARZE?
W Przeworsku w poradni rehabilitacyjejn pan doktor K. nie daje zabiegów chorym ludziom, tylko każe kupować w swoim sklepie ze sprzętem rehabil. buty adidasy za 120 zł, które mają wyleczyć kręgosłup. Póżniej wmawia. że kolano jest nieprawidłowe i trzeba kupić ortezę. Następnie wmawia, że ręka drętwieje i trzeba kupić worek z żelem do okładów.
A na koniec kołnierz na szyję do oglądania telewizji. W ten sposób chce się wykorzystywać biednych emerytów.
Panie doktorze K.nie wszyscy są tacy naiwni, jak sie panu wydaje. FLORIAN

A
Aśka

PRZYKRE!!! szkoda dzieciaczków:( wyrazy współczucia

G
GOSIA-POZNAŃ

Mojego tatę w Przemyślu leczyli tak skutaecznie, że w ciągu trzech miesięcy zmarł. Nawet jak już pół płuca miał w rozpadzie z powodu nowotworu ,to powiedzieli ,że to gruźlica. Gratuluje panie ordynatorze! Tata bywał u Pana co pół roku. Jak pokazałam zdjęcia rtg w Poznaniu to się za głowę złapali. Trochę czasu przeznaczyłabym na dokształcanie ,a nie na prywatę. Zastanawiam się też nad złożeniem pozwu.

G
Gocha

Oj tam, oj tam... który z lekarzy w Przeworsku ma mniejszą stawkę lecząc prywatnie?? że piszecie "drogi jak fix"

b
basia

O WIELKA TAJEMNICA PRZECIEZ TO BIELOWKA , DROGI JAK FIX , ALE ZYJE SOBIE JAK LORD KOCHANE KOBIETKI , CHCIALYBCIE MIEC TAKIE KLAWE ZYCIE CHOCIAZ PRZEZ MIESIAC W ZYCIU ......

k
kamon

Mojego ojca przez 7 lat leczyli na wszystko tylko nie na białaczkę, którą miał. Jak już widział św. Piotra to dopiero jakiś mądry się obudził i sprawdził tą ewentualność.

k
kamon

Mojego ojca przez 7 lat leczyli na wszystko tylko nie na białaczkę, którą miał. Jak już widział św. Piotra to dopiero jakiś mądry się obudził i sprawdził tą ewentualność.

g
gabryska

PAN doktor ma sie dobrze , bo to drogi doktor jak na nasze warunki , sie gość ceni a jak cos czasem nie wyjdzie o to co

e
eliza

niestety ale sama byłam tego swiadkiem

e
eliza

a ja wiem ze rak potrafi w ciagu dwoch tygodni urosnac

p
przemyślanka

Panie ordynatorze, nie rób pan z ludzi idiotów. Skoro w ciągu siedmiu dni rozwija się nowotwór, to dlaczego program profilaktycznego badania cytologicznego i mammograficznego przewiduje powtórkę badań dopiero za dwa lata. Pomyłki są rzeczą ludzką i skoro źle pan zdiagnozował to trzeba się przyznać, a wcześnie ubezpieczyć od takich przypadków, jak to czynią lekarze na całym świecie cywilizowanym. Bo z tego co można zaobserwować w naszej służbie zdrowia to lekarze i pielęgniarki mają postawę roszczeniową co do wysokości płac, ale z odpowiedzialnością to już jest gorzej. I jeszcze ręka rękę myje.

Uważam, że dzieciom nie zwróci się matki, mężowi żony, ale o odszkodowanie powinni walczyć. Trzymam kciuki i bardzo im współczuję z powodu utraty żony i matki.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3