Mieszkańcy Padwi Narodowej będą mieć w swojej wiosce elektrownię wiatrową. Na polach między linią kolejową, a trasą Mielec - Tarnobrzeg stanie 20 stumetrowych wiatraków.

Wiatraki chce budować w podmieleckiej wiosce firma Ventureal. Wybrała tę lokalizację, bo w wykonanym już kilka lat temu opracowaniu Akademii Rolniczej w Krakowie, teren Padwi wskazany jest jako sprzyjający takim inwestycjom.

Działki kupią lub wydzierżawią

Każdy z wiatraków ma stanąć na półhektarowej działce.

Wielkie budowle będą rozmieszczone na powierzchni 600 ha. Znajdą się w obrębie Padwi oraz w niedużym fragmencie w wioskach Zarównie i Piechoty. Firma albo wykupi działki od rolników, albo je wydzierżawi. Najpierw jednak zamierza ustawić w wiosce maszt z urządzeniami notującymi prędkość i siłę wiatru. Urządzenia pomiarowe będą zbierać dane przez najbliższy rok. Później dopiero firma rozpocznie załatwianie procedur związanych z przedsięwzięciem.

Wójt gminy Padew, Kazimierz Popiołek mówi, że pierwsze wiatraki zostaną uruchomione w 2012 roku. - Te 20 wiatraków, nawet gdyby obracały się tylko przez 30 procent w ciągu roku, będą wytwarzać energię elektryczną, która wystarczy dla gospodarstw zamieszkałych przez około cztery tysiące ludzi.

Kilometr o zabudowań

Wójt twierdzi, że mieszkańcy raczej nie zgłaszają protestów. - Tym bardziej, że pierwsze wiatraki mają być umieszczone w odległości kilometra od zabudowań - dodaje Kazimierz Popiołek. - A ponadto firma gwarantuje utwardzenie dróg biegnących polami w stronę wiatraków, po których będą też jeździć rolnicy.

Budowa farmy wiatraków to szansa dla gminy. Inwestor szacując, że jego przedsięwzięcie będzie warte ponad 150 milionów zł, zapłaci gminie rocznie nawet trzy miliony zł z tytułu podatku od nieruchomości.