"Nie dam się wyrzucić z rynku"

Bartosz Gubernat
Paweł Pączek: - W ubiegłym roku też nie dostaliśmy pozwolenia, ale po skargach do samorządowego kolegium odwoławczego przyznano nam miejsce. A skoro tak, to znaczy, że spełniamy niezbędne warunki.
Paweł Pączek: - W ubiegłym roku też nie dostaliśmy pozwolenia, ale po skargach do samorządowego kolegium odwoławczego przyznano nam miejsce. A skoro tak, to znaczy, że spełniamy niezbędne warunki. WOJCIECH ZATWARNICKI
11 lokali znalazło się na liście tych, które w tym roku postawią przed ratuszem piwny ogródek. Wykaz przygotowali najbardziej wpływowi właściciele klubów.

Zdaniem pozostałych 14, takie zachowanie to skandal.

Wśród poszkodowanych jest Paweł Pączek, menadżer klubu "Nora Aktora". Ponieważ jego lokal spełnia wszystkie wymagane kryteria, był pewien, że dostanie pozwolenie na ogródek.

Taka konkurencja jest nieuczciwa

- Niestety okazało się, że nie jest to takie proste - żali się P. Pączek. - Chociaż oficjalne decyzje jeszcze nie zapadły, to z dobrze poinformowanego źródła dowiedziałem się, że nie mam co liczyć na pozwolenie. Właściciele większych klubów przygotowali dla Sanepidu listę lokali, które mogą mieć ogródek. Niestety nie ma na niej naszego.

O co toczy się wojna na rynku

O co toczy się wojna na rynku

Podczas ładnej pogody dzienny obrót piwnego ogródka to 1000 zł, z czego 400 zł to czysty zysk. Zakładając, że lokal działa przez trzy miesiące, łatwo obliczyć, że zarobi 36000 zł. Taki zysk pozwala przetrwać martwy, zimowy sezon.

Lista wybranych jest w Sanepidzie

Bez pozytywnej opinii Sanepidu, na otwarcie ogródka nie ma co liczyć. W sanepidzie potwierdzają, że taka lista do nich dotarła.

- Wykaz 25 restauracji dostaliśmy podczas spotkania z władzami miasta i przedstawicielami klubów - tłumaczy Jerzy Stelmach zast. Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. - Rzeczywiście wynika z niego, że 11 lokali ma spełniać warunki potrzebne do ustawienia ogródka. Nie jest to dla nas jednak wiążąca informacja. Decyzje wydamy w oparciu o wyniki kontroli, które niebawem zaczynamy.

Decyzja za miesiąc

Poszkodowanych przez nieuczciwą konkurencje restauratorów uspokaja także dyrekcja Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni, który dzieli miejsca na Rynku.

- To oczywiste, że jeżeli nawet ktoś ma taką listę, nie weźmiemy jej pod uwagę - powiedział nam wczoraj Tadeusz Kuśnierz, dyr. MZDiZ w Rzeszowie. - To dla nas bezwartościowy świstek papieru. Pozwolenie dostaną tylko ci restauratorzy, którzy spełnią warunki. Ilu ich będzie zadecydujemy za miesiąc, kiedy ekipa remontowa skończy układać kostkę brukowa na rynku.

Do sprawy powrócimy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie