Niech walczą z alkoholem za darmo

Agata Rybka
Za pobierane tak wysokich diet członkowie komisji powinni sprawdzać, czy alkoholu nie kupują nieletni. Same tabliczki nie wystarczają.
Za pobierane tak wysokich diet członkowie komisji powinni sprawdzać, czy alkoholu nie kupują nieletni. Same tabliczki nie wystarczają. Fot. Agata Rybka
Udostępnij:
Roczne diety dla siedmiorga członków komisji antyalkoholowej pochłaniają 50 tys. zł. Zdaniem wielu radnych, takie kolosalne koszty są niedopuszczalne.

- Jak można członkom komisji płacić tak wysokie diety, skoro jest to komisja społeczna - alarmuje Stanisław Uziel, radny Tarnobrzega.

Na jutrzejszej sesji radny zaproponuje, aby członkowie komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Tarnobrzegu pracowali za darmo.

Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, jest jedną z dwóch, jakie działają przy prezydencie Tarnobrzega. Różnica między nimi polega na tym, że członkowie Komisji Bezpieczeństwa działają na rzecz społeczeństwa za darmo.

Tymczasem praca w komisji, zwanej potocznie "antyalkoholową" jest wynagradzana z budżetu miasta. Miesięczna dieta przewodniczącego i sekretarza komisji wynosi 1000 złotych. Pozostali członkowie otrzymują diety w wysokości 360 złotych.

Niech pracują społecznie

Po raz pierwszy temat pozbawienia lub obniżenia diet członkom komisji był omawiany podczas grudniowej sesji. Inicjatorem wprowadzenia zmian był radny Norbert Mastalerz, którzy wskazał, że społecznie pracują członkowie drugiej komisji prezydenckiej.

- Roczne diety pochłaniają 50 tysięcy złotych - wyliczył Mastalerz. - Pieniądze bardziej przydałyby się na organizację akcji letnich lub zimowych w mieście.
W głosowaniu radnych propozycja Mastalerza jednak przepadła.

Powtórka z tematu

Ale temat nie zginął. Zainteresował się nim inny radny, Stanisła w Uziel.

- Na najbliższej sesji wracamy do temu diet członków komisji "antyalkoholowej" - zapowiada radny Uziel. - Tak nie może być, aby jej przewodniczący brał co miesiąc tysiąc złotych. Przecież to jest komisja społeczna. Jak byłem w komisji bezpieczeństwa przy wojewodzie podkarpackim, to przez siedem lat pracowałem za darmo. Do Rzeszowa na własny koszt dojeżdżałem. Jak można brać tyle pieniędzy, skoro są pilniejsze wydatki.

Aby radni ponownie zagłosowali na ustaleniem wynagrodzeń dla członków komisji, do biura Rady Miasta musi wpłynąć projekt uchwały.

- Może go złożyć prezydent miasta, ja jako przewodniczący Rady Miasta lub grupa czterech radnych - tłumaczy Jurand Lubas. - Jeśli wpłynie pismo, zajmę się tą sprawą, choć osobiście uważam, że za pracę trzeba wynagradzać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie