Niedźwiadek Ada, który przebywa w Przemyślu, jest chory. Cześć ekspertów krytykuje jego odłów z lasu

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Niedźwiedź Ada trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.
Niedźwiedź Ada trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. ORZCh w Przemyślu
Udostępnij:
Zły jest stan zdrowia małego niedźwiedzia, który w poniedziałek wieczorem trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Ma drgawki, nie potrafi dojść do jedzenia. Część specjalistów krytykuje odłowienie niedźwiedzia z lasu.

Od poniedziałku mały niedźwiedź jest w ośrodku w Przemyślu. Mieszka w zaciemnionym, zaaranżowanym na zielono domku, wewnątrz jest odpowiednia temperatura. Bez dostępu człowieka i innych zwierząt.

- Sytuacja nie wygląda za dobrze. Ma drgawki, nie potrafi dojść do jedzenia. Zastanawiamy się, czy podchodzi do jedzenia na węch, czy coś widzi. Może mieć zaburzenia widzenia. Na plus jest to, że zjada sam, nie trzeba go karmić. Dostał drugą dawkę leków, działających na układ nerwowy. Czekamy - mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.

Jak dodaje weterynarz, jeśli antybiotyk i leki nie zadziałają, ani nie poprawi się stan układu nerwowego niedźwiedzia, to "będzie bardzo źle".

W poniedziałek błąkającego się małego niedźwiedzia zauważyli pracownicy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. Nie było przy nim matki. Odnaleziono za to tropy wilków, co mogło sugerować atak z ich strony na bezbronnego niedźwiedzia. Po decyzji dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie miś został odłowiony i przekazany do ośrodka w Przemyślu.

Jednak to działanie jest krytykowane przez część specjalistów.

- Niedźwiedzia należało pozostawić matce niedźwiedziej i matce naturze, udzielając pomocy na miejscu, w sedacji (farmakologiczne uspokojenie, znieczulenie - przyp. red.), z maksymalnym ograniczeniem kontaktu z człowiekiem i zapachami, podać leki wzmacniające, odnaleźć trop matczyny i jak najszybciej wypuścić. Nie wolno przenosić w ludzki świat. Jeśli z powodów naturalnych zwierzę miało zostać ofiarą wilków - tak działa natura, człowiekowi nic do tego - skomentowała na Facebook Ewa Zgrabczyńska, dyr. Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu.

Jak dodaje, śmiertelność młodych niedźwiedziątek, w pierwszym roku życia sięga 50 proc.

To do poznańskiego ZOO, wiosną 2016 r., poprzez przemyski Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych, trafił młody niedźwiadek znaleziony w Cisnej w powiecie leskim. Jest tam do dzisiaj, nie ma najmniejszych szans na powrót do natury.

Odłowienie niedźwiedzia Ada krytykuje również dr Robert Maślak z Uniwersytetu Wrocławskiego, który od kilkunastu lat zajmuje się tym gatunkiem zwierząt. Zabranie młodego misia z lasu i trzymanie go w ośrodku w Przemyślu nazwał "nieodpowiedzialnym, szkodliwym i okrutnym".

- Niedźwiedź jest gatunkiem, który bardzo szybko przyzwyczaja się do człowieka, jeśli będzie otrzymywał pokarm od ludzi – oznacza to, że nie może być potem wypuszczony na wolność, bo będzie poszukiwał jedzenia u ludzi - tłumaczy Maślak w obszernym komentarzu na Facebooku.

Jak dodaje:

- Jeśli niedźwiedź ma problemy neurologiczne (a tak wynika z relacji leśników), to jego odłowienie wiązać się może z dodatkowym przedłużeniem cierpienia.

Opinie wśród Internautów są podzielone

Część osób chwali decyzję o jego odłowieniu i próbach ratowania. Inni krytykują i twierdzą, że sprawy dzikiej przyrody powinno się jej pozostawić.

- Hura, niedźwiadek uratowany. Wilki nadal są głodne. Teraz zjedzą malutką sarenkę - skomentował Internauta.

Od jutra kwarantanna zostaje skrócona

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Isenhart
Palnąć w łeb i tyle, nie ma dyskusji... co to za paranoja.
G
Gość
Segregacja na zwierzęta godne i niegodne szacunku boli każdego, kto widzi podobieństwo pomiędzy nimi. Podziały nie zawsze przebiegają wzdłuż linii rozgraniczających gatunki.

Badania pokazują, że aż 18 procent respondentów sądzi, że „można zabijać zwierzęta bezpańskie, takie, których nikt nie chce”. Innymi słowy, jeśli pies nie zdołał wkraść się w łaski ludzkiego opiekuna i nie zaczął być „towarzyszący”, jest bezwartościowy i należy mu się wyrok śmierci. Zwierzętom, które nasza kultura napiętnowała jako bezpańskie, powinniśmy przywracać osobowość. Myśleć i mówić o nich jako o kimś.
G
Gość
Co to za expert co to umiał by patrzeć na śmierć biednego niedźwiadka... Pogratulować wrażliwości..
G
Gość
Niedźwiadka ratować, wilki wystrzelać.
E
Ekowidz
Każdą istotę żywa trzeba ratować... Niech eksperci się pukną w łeb...

Eksperci.... Phi
Dodaj ogłoszenie