Nowy system w Rzeszowie - segregacja śmieci już w pergoli

Bartosz Gubernat
System wymyślony przez Andrzeja Bartoszkiewicza działa m.in. w Płocku, gdzie punktów odbioru i segregacji odpadów jest osiem.
System wymyślony przez Andrzeja Bartoszkiewicza działa m.in. w Płocku, gdzie punktów odbioru i segregacji odpadów jest osiem. ARCHIWUM FIRMY EKO AB
Spółdzielnie mieszkaniowe proponują miastu rozbudowę systemu odbioru odpadów.

- Kiedy za odpady odpowiadało MPGK, usługi były tańsze, a system działał sprawnie. Odkąd przejęło go miasto, jest znacznie drożej i co rusz pojawiają się kolejne problemy. Do tego mieszkańcy są straszeni kontrolami i karami za brak właściwej segregacji odpadów. Skoro miasto nie ma pomysłu na poprawę sytuacji, my go znaleźliśmy. Pytanie, czy urzędnicy będą chcieli posłuchać naszych uwag i rad? - zastanawia się Beata Żmuda ze spółdzielni mieszkaniowej Projektant w Rzeszowie.

Porozumienie Spółdzielni Mieszkaniowych w Rzeszowie zrzesza wszystkie działające w mieście spółdzielnie. Ich przedstawiciele w imieniu mieszkańców od ubiegłego roku walczą o usprawnienie systemu gospodarowania odpadami. Podczas niedawnego spotkania w ratuszu zwrócili uwagę na problemy z odbiorem odpadów wielkogabarytowych i zielonych, które mieszkańcy i administracje osiedli muszą dowozić do sortowni na własny koszt. Po interwencji radnych urzędnicy obiecali rozważyć możliwość uruchomienia obwoźnej zbiórki starych mebli.

- Ale nowy dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Rzeszowa odbił piłeczkę, obwiniając spółdzielnie za brak należytej segregacji odpadów na osiedlach. Naszym zdaniem przyczyną problemów jest bierność miasta. Brakuje przede wszystkich edukacji. Kiedy my wprowadzaliśmy na osiedlu podział odpadów na suche i mokre, lokatorzy dostali do swoich mieszkań kubły, dostarczyliśmy im ulotki informacyjne i rozkleiliśmy na osiedlu plakaty. Spisali się na medal, odpady segregowali szybciej, niż MPGK dostarczyło na osiedle pojemniki na selektywną zbiórkę - mówi Beata Żmuda, która szefuje administracji osiedla spółdzielni Projektant. Opiekuje się pięcioma tysiącami ludzi mieszkających w 107 blokach.

Przedstawiciele spółdzielni apelują do miasta, aby zamiast kontroli i kar rozpocząć akcję informacyjną. Nawiązali także kontakt z Andrzejem Bartoszkiewiczem, wynalazcą systemu EKO AB, który pilotażowo wprowadzono już w Płocku i Nakle.

- Mój system jest bardzo prosty, ale i niezwykle efektywny. Zaczyna się od selekcji odpadów w mieszkaniach. W kuchni wrzuca się do kubła resztki jedzenia, w łazience zużyte środki higieny osobistej, a trzeci worek jest przeznaczony na pozostałe odpady, w tym opakowania. Mieszkańcy dostają trójdzielny pojemnik, który mieści się w szafce pod zlewozmywakiem - tłumaczy A. Bartoszkiewicz.

Tak podzielone odpady znosi się przed blok, gdzie zamiast tradycyjnej pergoli działa punkt wstępnej segregacji odpadów. To budynek o wymiarach 6x4 lub 6x5 metrów. Dyżurujący w nim pracownik odbiera odpady od mieszkańca i starannie je dzieli. - Odpady organiczne wkłada do chłodni, oddziela z całości opakowania i np. zużyty sprzęt elektroniczny. Taki system pozwala zmniejszyć koszty transportu i składowania odpadów. Śmiecie można bezpośrednio stąd sprzedać. Gdyby Polska wzorem krajów skandynawskich zainwestowała np. w autobusy jeżdżące na biogaz, z takich punktów można by od razu zabierać biomasę. A uruchomienie systemu dałoby pracę wielu ludziom - mówi A. Bartoszkiewicz.

Za udostępnienie swojego patentu nie chce pieniędzy, ponieważ jak mówi, postawił sobie w życiu cel pokonania odpadów. Jeśli Rzeszów zechce skorzystać z jego doświadczeń, chętnie przyjedzie do miasta. - My już wystąpiliśmy do prezydenta z wnioskiem o zorganizowanie takiego spotkania. Jesteśmy skłonni udostępnić na osiedlach miejsca, w których takie mini sortownie mogłyby stanąć - mówi B. Żmuda.
Co na to miasto? - Pomysł wydaje się ciekawy, dlatego 13 marca spotkamy się w tej sprawie z przedstawicielami spółdzielni. Chętnie wysłuchamy propozycji budowy takiego systemu - mówi Katarzyna Pawlak z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Wysokie czynsze, niewielu klientów. Restauratorzy zamykają biznesy.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bloger

segregacja w pergoli w wykonaniu ekipy smieciarki na gdańskiei rejestracji,podjezdza i sruuuu mokre i suche odpadki idą do tego samego ustrojstwa.To się nazywa segregacja w innowacyjnym mieście

B
Bartosz Góbernat

Kiedyś było MPGK, a teraz jest miasto. Że co?? A MPGK to przypadkiem nie jest miejskie??

 

Pomysł mikrosortowni osiedlowych znany jest od lat, także w Polsce. Na podkarpaciu to nie przejdzie, nie ma szans. Bo niby jak wytłumaczyć deb***owi w dresie z bejcy, że obierki z ziemniaków trzeba wyrzucić do innego kosza, a słoiczek do innego, i że ten słoiczek pasowałoby jeszcze opłukać wodą przed wyrzuceniem. Nie ma szans.

o
okno

- Kiedy za odpady odpowiadało MPGK, usługi były tańsze, a system działał sprawnie. Odkąd przejęło go miasto, jest znacznie drożej i co rusz pojawiają się kolejne problemy. (...) – zastanawia się Beata Żmuda ze spółdzielni mieszkaniowej Projektant w Rzeszowie.

 

Było taniej bo do lipca 2013 każdy mógł sobie podpisać umowę z dowolną firmą oferującą usługi wywozu odpadów na terenie swojej miejscowości zamieszkania. Jak wiadomo konkurencja sprzyja niższym cenom i lepszemu dopasowaniu oferty do wymagań odbiorców.

 

Jednak ministerstwo środowiska wymyśliło bubla, przez którego wszelkie przejawy konkurencyjności zostały wycięte w pień.

Było wiadomo, że nikt w mieście i okolicach nie podskoczy MPGK, bo nikt nie ma tyle sprzętu. Przez to mogli w przetargu dać dowolnie wysoką cenę ograniczając jednocześnie jakość oferty a i tak wygrali. Efekty widać.

 

Obecna umowa kończy się w grudniu. Jeśli nie znajdzie się jakiś duży gracz chętny na rzeszowskie pieniądze i znowu jedyną liczącą się firmą będzie MPGK to ceny będą jeszcze wyższe.

Zobaczycie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3