Ostrzegamy! Szukasz w ten sposób pracy? Możesz znaleźć kłopoty

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
pixabay
Udostępnij:
Nie musisz mieć doświadczenia zawodowego, stażu pracy, nikt nie zamierza weryfikować twoich umiejętności, a i tak „zarobisz 10 tys. zł netto bez wychodzenia z domu”. Czasem to „praca zdalna, wysokie zarobki.” Wystarczy na takie ogłoszenie odpowiedzieć wysyłając domniemanemu przyszłemu pracodawcy swoje CV, zawierające twoje dane wrażliwe. Potem z twojego konta bankowego znika gotówka, a w drzwiach pojawia się komornik.

Dane statystyczne mówią, że tylko w III kwartale br. codziennie w ten sposób dochodziło do 25 prób kradzieży tożsamości i usiłowania wyłudzeń na łączną kwotę 931 tys. zł.

Zdesperowany brakiem pracy lub żądny wysokich dochodów przy minimum wysiłku, traci czujność i gotowy jest przekazać ogłoszeniodawcy swoje personalia, numer PESEL, adres zamieszkania, nazwisko panieńskie matki, numer konta bankowego, nawet skan obu stron swojego dowodu osobistego. Dla kradnących tożsamość cyberprzestępców poszukujący pracy stali się łatwym łupem.

Jak to działa?

Ogłoszenia pojawiają się zwykle w lokalnych portalach ogłoszeniowych, bo administratorzy takich nie przywiązują większej wagi do ich wiarygodności. A ogłoszenie dla nieostrożnego wydaje się być wiarygodne, tym bardziej, jeśli zawiera nazwę dużej, międzynarodowej firmy. Do tego wysokie zarobki, małe wymagania, nie dość precyzyjnie określony zakres obowiązków („stwórz swój team, zarabiaj ponadprzeciętnie”) zachęcają, by wysłać swoje CV.

Informacja zwrotna: „twoja kandydatura jest idealna, wypełnij formularz osobowy”, w którym winne znaleźć się dane wrażliwe kandydata. Operacja przebiega najczęściej online, dla uwiarygodnienia rzekomy pracodawca telefonuje niekiedy do kandydata, zapewniając, że ten jest o krok od otrzymania pracy, wystarczy, że poda jeszcze kilka swoich danych, by mogło dojść do podpisania umowy.

Czasem oszuści proszą też o drobny przelew weryfikacyjny w wysokości 1 zł i przesyłają link, który wygląda jak panel logowania np. do popularnego sposobu płatności przez PayU, gdzie trzeba wprowadzić dane, po czym zaakceptować płatność. I w ten sposób przechwytują dane bankowego logowania, by „wyczyścić” mu konto. A poza tym mają wszystkie informacje potrzebne do wzięcia kredytu lub założenia fałszywej firmy na jego nazwisko.

W dokładnie ten sam sposób można zostać „słupem” w nielegalnymi biznesie lub praniu brudnych pieniędzy. Oszuści rekrutują „pośredników finansowych” lub specjalistów ds. rozliczeń. Za prowizję mają na swoje osobiste konta przyjmować pieniądze, po czym przesyłać je na inne przelewem, przekazem pocztowym lub przekazywać gotówką, wypłacaną w bankomacie. Chętnych na takie zajęcie przekonuje, że przecież nie będą operować własnymi środkami, a tylko „firmowymi”.

Po pierwsze: ostrożność

Nasilające się zjawisko kradzieży tożsamości dostrzega też podkarpacka policja.

- To problem, z którym spotyka się coraz więcej osób - alarmuje kom. Ewelina Wrona z biura prasowego KWP w Rzeszowie. - Niejednokrotnie sami ułatwiamy sprawcy przejęcie naszych danych osobowych. Gdy zawieramy umowę i podajemy przez telefon, bądź drogą elektroniczną swój pesel i numer dowodu osobistego, może okazać się, że w niedługim czasie zostaniemy poinformowani o konieczności np. spłaty kredytu, w związku z zawarciem umowy kredytowej.

Policja namawia, że stosowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa może uchronić nas przed poważnymi kłopotami:

  • nie należy udostępniać danych osobowych niepowołanym osobom
  • należy starać się niszczyć wszystkie dokumenty, na których znajdują się nasze dane. Wyrzucając je do kosza, udostępniamy je innym osobom
  • nie należy zgadzać się na spisywanie danych z dowodu przez niepowołane osoby
  • nie należy przesyłać zdjęć dowodu osobistego, ani też nie należy podawać danych osobie, z którą korespondujemy w sieci. Nigdy tak naprawdę nie wiemy, kto znajduje się po drugiej stronie i do jakich celów użyje naszych danych
  • nie należy wchodzić na dołączone do wiadomości linki i nie należy logować się przez nie na swoje konto bankowe. Dotyczy to także otrzymanych wiadomości na skrzynkę poczty elektronicznej
Drugi laptop za darmo, wakacje życia na Zanzibarze, 6 tys. dolarów zarobku dziennie? Uważaj, oferty zbyt piękne przeważnie nie są prawdziwe – ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wspólnie z Fundacją ProPublika uruchomił portal konsument.edu.pl to symulator zagrożeń czyhających na konsumentów w sieci. Strona przypomina społeczność, gdzie pośród normalnych postów pojawiają się oferty-pułapki.- Dzięki symulatorowi każdy może się przekonać jakie triki stosują oszuści czy nieuczciwi sprzedawcy, przejść całą procedurę zakupu i poznać konsekwencje swoich działań. Każda sytuacja kończy się podsumowaniem: radami, co i jak należy sprawdzić przed skorzystaniem z oferty oraz informacją, gdzie udać się po pomoc - mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Oszuści tworzą też nowe metody wyłudzania danych do kart płatniczych za pośrednictwem OLX. Tym razem wykorzystują do tego celu także wizerunek firmy kurierskiej InPost - ostrzegają z kolei eksperci z CyberRescue.Na kolejnych stronach pokazujemy szczególnie niebezpieczne, a ostatnio pojawiające się w sieci oferty-pułapki i sposoby na okradanie kont bankowych.

Oferty pułapki w sieci. Oto najnowsze sposoby na naciąganie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd przyjął kolejne rozwiązania dla uchodźców z Ukrainy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A gdzie jest policja. Łapać cwaniaków i surowo karać.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie