"Pacjent jest na pozycji przegranej"

Beata Terczyńska
Dr Adam Sandauer
Dr Adam Sandauer WOJCIECH ZATWARNICKI
Rozmowa z dr ADAMEM SANDAUEREM ze Stowarzyszenia pacjentów "Primum non nocere" w Warszawie: - Pomaga pan pacjentom, którzy są ofiarami błędów lekarskich. To chyba walka z wiatrakami.

- Tak najczęściej bywa, bo prawo jest po stronie lekarzy. Dopóki nie udowodni się winy, co jest bardzo trudne, żmudne i kosztowne, nie ma jej.

Taki przykład. Na oddział trafia człowiek, który zaczyna mieć problemy z poruszaniem nogami. Lekarz spieszy się na chrzciny syna Ziutka, więc nie zleca badań. Pisze w karcie, że nie było wskazań. Pacjent wychodzi ze szpitala sparaliżowany od pasa w dół. Co ma zrobić, skoro w dokumentacji nie ma zapisu: spieszyłem się, nie zrobiłem badań. Jak udowodnić, że szybsza reakcja uratowałaby jego kręgosłup?

Każdego roku notujemy ok. 20-30 tys. błędów lekarskich. Do izb lekarskich trafia ok. 2-3 tys. skarg. Z tego ok. 150 kończy się na niekorzyść dla lekarzy.

- Jakie błędy lekarskie są najczęstsze?

- Zdecydowanie związane ze złym odbieraniem porodów. Drugą grupę skarżących się stanowią pacjenci zarażeni w szpitalach np. żółtaczką i gronkowcem. Kolejni to ofiary ze źle złożonymi złamaniami kończyn.

Sporo jest też skarg na złą diagnozę lekarzy rodzinnych, np. chory zgłasza się z bólem brzucha, doktor daje mu więc tabletki przeciwbólowe, nie zlecając badania serca. Okazuje się, że był to początek zawału.

Kolejna grupa błędów ma miejsce w gabinetach dentystycznych. Tu przy zakładaniu tzw. mostku często dochodzi do przesunięcia szczęki, do zaburzeń w stawach żuchwowo-skroniowych.

- Co zmienić, aby poszkodowany pacjent nie stał na pozycji przegranej?

- W Polsce powinien zostać powołany niezależny rzecznik praw pacjenta. Staramy się o to usilnie. Jak na razie, bezskutecznie. Instytucja rzecznika praw pacjenta przy Kasie Chorych, dziś Narodowym Funduszu Zdrowia, nie jest najlepszym pomysłem. Bo bywa, że taka osoba jest bardziej urzędnikiem niż pomocą dla poszkodowanych. Sytuację pacjentów poprawiłoby też ubezpieczenie od złych skutków leczenia bez konieczności dowodzenia winy. Dzięki temu poszkodowani mieliby pieniądze na ratowanie zdrowia i na życie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie