PGE Marma Rzeszów powalczy w Gnieźnie

pmarkocki
Na drodze żużlowców Marmy staje gnieźnieński Start.
Na drodze żużlowców Marmy staje gnieźnieński Start. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Żużlowcy PGE Marmy Rzeszów chcą w niedzielę w Gnieźnie kosztem tamtejszego Startu powetować sobie straty z ostatniego, przegranego na własnym stadionie spotkania z Włókniarzem Częstochowa. Beniaminek także liczy na punkty. Trudno wskazać faworyta.

Lechma Start Gniezno - PGE Marma Rzeszów

Lechma Start Gniezno - PGE Marma Rzeszów

Start:
9. Świderski
10. B. Pedersen
11. Zagar
12. Ułamek
13. Lindbaeck
14. Lisiecki
15. O. Fajfer

PGE Marma:
1. N. Pedersen
2. Lampart
3. Okoniewski
4. Pavlić
5. Walasek
6. Sówka
7. Kret

Gniezno - niedziela (28.04), godz. 18.30, sędziuje Józef Piekarski (Toruń)

- W Gnieźnie na pewno będzie twardy tor, ważne będą starty, musimy być na to przygotowani - mówi Grzegorz Walasek, jeden z liderów rzeszowskiej drużyny. - Czeka nas ciężki mecz.

Rzeszowianie mieli wyciągnąć wnioski z porażki z włókniarzami, aby w następnych meczach nie popełniać takich błędów, jakie robili w tym przegranym 42:48 pojedynku. Przede wszystkim, poćwiczą jazdę na twardych nawierzchniach.

W piątek zrobią to podczas treningu punktowanego w Ostrowie z Ostrovią. Przegrana z włókniarzami podziałała na wszystkich jak kubeł zimnej wody. Bił się w piersi nawet Nicki Pedersen. Zawodnicy popracowali przy sprzęcie, postanowili poprawę i w komplecie mają stawić się w Ostrowie, aby sprawdzić formę i motory na Gniezno.

- Chcemy oczywiście wygrać ze Startem, aby odrobić straty i zmazać złe wrażenie ze spotkania z Częstochową. Nie będzie to łatwe. Spodziewamy się twardej nawierzchni, której nie lubimy, ale trzeba dać radę i pokusić się o dobry wynik, a za taki uważać będziemy zwycięstwo - nie ukrywa Tomasz Welc, kierownik rzeszowskiej drużyny.

Start zaczął sezon od wysokiej porażki z Falubazem, wygrał z Betardem Wrocław i stawiał się w Lesznie Unii. Zespół wyraźnie się rozkręca, a jego liderami są Matej Zagar i Antonio Lindbaeck. Trener Lech Kędziora poczynił w składzie "Orłów" pewne roszady. Dariusz Śledź nie ma pola manewru, postawił na tych samych zawodników. Goście liczą przede wszystkim na skuteczną jazdę Nickiego Pedersena, Walaska oraz pary Rafał Okoniewski - Jurica Pavlić.

Może wreszcie przełamie się Dawid Lampart. Oby! Jeżeli kilka "oczek" dorzuci Łukasz Sówka, to sukces będzie blisko, choć trzeba będzie sobie na niego solidnie zapracować.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fanka

Brawo!!! To był piękny i zacięty do końca mecz ))

Dodaj ogłoszenie