PGNiG Superliga. Nowy trener SPR-u Stali Mielec, Marek Motyczyński od razu wziął się do pracy: Są tu gracze na wysokim poziomie

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Marek Motyczyński od razu zabrał się do pracy. W niedzielę czeka go debiut w roli trenera Stali
Marek Motyczyński od razu zabrał się do pracy. W niedzielę czeka go debiut w roli trenera Stali Materiały prasowe spr stal mielec
Marek Motyczyński od wczoraj jest oficjalnie trenerem piłkarzy ręcznych SPR Stali Mielec. - Chcę poprawić grę drużyny, żeby zaczęła wygrywać - mówi.

Motyczyński, to trochę zapomniany w Polsce trener, który w przeszłości zdobywał medale z Wisłą Płock. To za jego kadencji klub z Płocka w 1990 roku sięgnął po pierwszy medal mistrzostw Polski, co zapoczątkowało trwającą już 30 lat piękną historię tego klubu. Z Wisłą trener zdobył w kolejnych latach jeszcze raz brąz oraz wicemistrzostwo.

Potem pracował na przemian w Polsce i we Francji, ale już bez tak spektakularnych sukcesów.

Drużyna ma zacząć grać lepiej i wygrywać

Zapytany, czy długo zastanawiał się nad ofertą z Mielca, odpowiada.

- Nie zastanawiałem się długo, bo widziałem zespół kilkakrotnie w rozgrywkach i wiem, że stać go na wiele - mówi trener Motyczyński. - Przyszła propozycja i podjąłem decyzję, żeby spróbować coś poprawić i poprowadzić zespół do lepszego grania. Zarząd klubu chce, żeby gra się poprawiła i drużyna zaczęła wygrywać.

Motyczyński, który ma 63 lata zapewnia, że ma pomysł na drużynę z Mielca.

- Jest w tej drużynie dużo zawodników na wysokim poziomie i będę chciał to wykorzystać. Są chłopcy z różnych stron świata. Chciałbym zacząć od poprawy dobrych nawyków, które posiadają zawodnicy z Mielca i spróbować z tego zrobić kolektyw, który zacznie wygrywać. Musimy popracować nad automatyzmem zawodników, chodzi o technikę grania. Chciałbym, żeby lepiej wyglądała współpraca pomiędzy nimi, zarówno w obronie, jak i w ataku. Jestem optymistą, liczę, że ten optymizm plus do tego ciężka praca przyniosą owoce.

- Najgorsze jest to, że nie mam za dużo czasu na wprowadzenie wszystkich moich pomysłów. Zostaje retusz pewnych elementów, a reszta to już będzie praca zawodników. Najbliższy mecz już w niedzielę, zostało tylko kilka treningów. Muszę się spieszyć, żeby wprowadzić dobrą taktykę, która będzie gotowa na czas

- dodał Motyczyński.

Zmiany były konieczne

Stal nie ma ostatnio najlepszej passy, dlatego pracę stracili dwaj dotychczasowi trenerzy Stali Dawid Nilsson i Marcin Basiak.

- Z bólem serca podejmowałem tę decyzję, bo wiem, jaki jest Dawid Nilsson, zarówno jako trener i jako człowiek. Świetnie się z nim współpracowało - mówi Roman Kowalik, prezes SPR Stal Mielec. - Musimy jednak spróbować zrobić coś zmienić.

Mielczanie przegrali cztery ostatnie spotkania ligowe. Czarę goryczy przelała porażka z Chrobrym Głogów (mielczanie prowadzili w tym meczu 5 bramkami na kwadrans przed końcem), która zepchnęła Stal na przedostatnie miejsce w tabeli.

Najbliższy mecz mielczanie zagrają w niedzielę o 13.25 (transmisja w TVP Sport) z Górnikiem Zabrze. Nowego trenera czeka zatem nie lada wyzwanie. Górnik ma na półmetku sezonu 27 punktów i jest typowany do walki o medale. Więcej szans na przełamanie się mielczanie będą mieć w starciu z Tarnowem 28 lutego.


ZOBACZ TAKŻE - Jacek Klimek, prezes FKS Stal Mielec S.A.: Miałem 48 godzin na podjęcie decyzji - korporacja albo piłka [WIDEO, STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie