Piłka nożna II liga: Stal Sandeco Rzeszów ograła Okocimskiego Brzesko

tryzner
Walka toczyła się na całej szerokości i długości boiska Stali. Nz. osaczony przez rywali Damian Wolański, napastnik biało-niebieskich.
Walka toczyła się na całej szerokości i długości boiska Stali. Nz. osaczony przez rywali Damian Wolański, napastnik biało-niebieskich. Krzysztof Kapica
Stal poprawiła sobie humory po przegranych derbach i pewnie ograła wyżej notowany Okocimski 2-0. Gole dla gospodarzy padły po pięknych, soczystych strzałach.

Początek meczu mógł się bardzo podobać. Obie strony skróciły pole gry, tempo zmagań było wysokie i co kilka minut robiło się gorąco to pod jedną, to pod drugą bramką. Okocimski mógł prowadzić od 7. minuty, na szczęście Tomasz Wietecha wygrał bezpośredni pojedynek z Łukaszem Popielą (nogami obronił jego "bombę" z 10 metrów). - Zamknąłem oczy i uderzyłem na siłę, byle w światło bramki - przyznał się po meczu napastnik gości, były gracz Stali.

Za moment za głowę chwycili się piłkarze i kibice Stali, bo coraz lepiej dysponowany Krzysztof Hus z ok.16 metrów wycelował w słupek. W 13. min po stracie Krzysztofa Majdy Łukasz Rupa omal nie wpakował piłki do bramki Stali przy długim słupku. Po minucie Wojciech Krauze huknął z pola karnego bardzo mocno, ale obok "okienka" przy krótkim słupku. Damian Wolański do strzału nie doszedł, bo sytuację odważnym wybiegiem poza pole karne wyjaśnił Jarosław Palej.
W końcu Wojciech Krauze zamienił się skrzydłami z Jarosławem Iwanickim, świetnie uruchomił Ireneusza Grybosia, ten wpadł w pole karne i z lewej nogi posłał potężny "pocisk" pod poprzeczkę. Palej nie miał szans.

Po zmianie stron obie strony robiły na boisku sporo wiatru, ale to jednak goście mieli częściej optyczną przewagę. Stalowcy czyhali na kontrę, która wszystko wyjaśni do końca. Trybuny rozgrzała na dobre dopiero 67. minuta; najpierw Gryboś wypalił z dystansu niewiele nad porzeczką, po kilkunastu sekundach były stalowiec Sławomir Matras, strzelając po ziemi, omal nie zmieścił piłki w "sieci" przy długim słupku. Po 12 minutach było 2-0 - Krauze po podaniu Husa na 16 metrze zwiódł obrońcę, idealnie złożył się do strzału i piłka zatrzepotała w siatce pod porzeczką w pobliżu okienka.
STAL SANDECO RZESZÓW - OKOCIMSKI KS BRZESKO 2-0 (1-0)
1-0 Gryboś (22, po podaniu Krauzego), 2-0 Krauze (79., po podaniu Husa)
STAL: Wietecha - Solecki (58. Tomasik), Rzucidło, Majda, Hus - Krauze, Jędryas (31. Kiema), Orzechowski (75. Szala), Iwanowski - Gryboś (72. Kloc), Wolański.
OKOCIMSKI: Palej - Jagła, Szymonik, Wawryka, Cegliński - Pyciak (75. Krzak), Kozieł (61. Wojcieszyński), Kostecki, Rupa (55. Matras) - Popiela, Gil (64. Kisiel).
SĘDZIOWAŁ: Dawid Bukowczan (Katowice). ŻÓŁTE KARTKI: Orzechowski, Majda, Solecki, Kloc, Wietecha - Popiela, Kisiel. WIDZÓW: ok. 800.

Obszerna relacja z notami dla zawodników i wypowiedziami w poniedziałkowych Nowinach.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~max~

w poniedzialkowych to napisza o porazce w elblagu, niestety tam nie mamy czego szukac, nawet pejsovam nia tpadla.

~Grzegorz~

Dopiero w poniedziałkowych?

Dodaj ogłoszenie