Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piłkarz z Jasła dał zwycięstwo FC Red Bull Salzburg. We wtorek Kamil Piątkowski znów zagra w Lidze Mistrzów? [WIDEO]

Jakub Hap
Jakub Hap
FC Red Bull Salzburg / Facebook
Kariera Kamila Piątkowskiego wraca na właściwe tory. Pochodzący z Jasła 23-letni piłkarz FC Red Bull Salzburg końcem listopada rozegrał cały mecz w ramach Ligi Mistrzów, a w minioną sobotę trafił do siatki w spotkaniu austriackiej Bundesligi. Pierwsza bramka "Piony" w sezonie zapewniła "Bykom" skromny, jednobramkowy triumf nad Rapidem Wiedeń.

Piątkowski, mający za sobą trzy występy w seniorskiej reprezentacji Polski i wyjazd z kadrą Paulo Sousy na Euro 2020 (gdzie ostatecznie nie wyszedł na boisko) w czerwcu wrócił do Salzburga po kilkumiesięcznym pobycie na wypożyczeniu w KAA Gent. Do belgijskiego klubu trafił na odbudowanie formy po kontuzjach, które wyhamowały jego dynamicznie rozwijającą się karierę. Pech, prześladujący jaślanina niemal od początku jego zagranicznych wojaży po opuszczeniu w 2021 r. Rakowa Częstochowa szybko znów dał o sobie znać. Gdy w marcu br., po dobrych występach w Jupiler League i europejskich pucharach "Piona" cieszył się już z powrotu do drużyny narodowej, ówczesny opiekun biało-czerwonych Fernando Santos musiał skreślić obrońcę z listy powołanych z powodu... kolejnego urazu, który złapał. Kilka miesięcy wcześniej, również w następstwie problemów zdrowotnych zawodnika ominął mundial w Katarze.

Do ponownych treningów z kolegami z FC Red Bull Salzburg Piątkowski przystąpił jako ćwierćfinalista Ligi Konferencji Europy. Choć jego pobyt w Belgii w ostatecznym rozrachunku - pomijając mecze stracone przez kontuzje - trzeba uznać za udany, przyszłość wychowanka UKS 6 Jasło w ekipie mistrza Austrii stała pod dużym znakiem zapytania. Latem media obwieszczały już rychłą zmianę barw klubowych przez 23-latka, ale koniec końców "Piona" w Salzburgu pozostał i - jak się okazuje - skorzystać może na tym i on, i klub.

Od jesieni trener Gerhard Struber stawia na Kamila coraz odważniej. Choć w październiku piłkarz znów wypadł z gry przez uraz łydki, tym razem szybko wrócił do treningów i nie dał się już odstawić na boczny tor. 29 listopada niespodziewanie zaliczył cały mecz w Lidze Mistrzów.[/b] "Byki" na wyjeździe zmierzyły się z hiszpańskim Realem Sociedad i zremisowały 0:0. "Piona" nie zawiódł.

Jeszcze lepiej poszło mu podczas wczorajszej potyczki drużyny z Salzburga z Rapidem Wiedeń. Na boisku w stolicy Austrii to właśnie piłkarz z Jasła był tym, który rozstrzygnął wynik spotkania. W 19. minucie gry 23-latek przytomnie zachował się w polu karnym rywali, kierując futbolówkę głową do siatki... stojąc tyłem do bramki. Jedyne trafienie w tym meczu, a zarazem pierwszy gol Kamila Piątkowskiego w sezonie 2023/2024 możecie zobaczyć poniżej (akcja bramkowa od 00:36).

Nie tylko samo trafienie jaślanina może robić wrażenie. Równie imponująco wyglądają statystyki "Piony" z meczu z Rapidem, który rozegrał od pierwszego do ostatniego gwizdka. Jak napisał w serwisie X (dawniej Twitter) komentujący austriackie rozgrywki piłkarskie Mieszko Pugowski, 23-latek zaliczył w sobotę 15 zwycięskich pojedynków z rywalami (wszystkich stoczył 18; skuteczność 88 procent), 7 razy odzyskał piłkę oraz zaliczył wybicie ratujące jego zespół przed utratą bramki. Wielu kibiców wybierało Kamila najlepszym piłkarzem meczu.

Dobra forma Polaka została też doceniona na oficjalnym kanale FC Red Bull Salzburg w serwisie X. Piątkowski został tam nazwany "absolutną maszyną".

Dzięki cennemu golowi i kolejnym minutom solidnej gry w defensywie już w najbliższy wtorek Piątkowski znów może otrzymać szansę zaprezentowania się w rozgrywkach dla piłkarskiej elity. W ramach ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów FC Red Bull Salzburg stoczy na swoim obiekcie rewanżowy bój z Benficą Lizbona. W pierwszym, wrześniowym spotkaniu "Piona" wszedł na murawę z ławki (Red Bull wygrał w Lizbonie 2:0). Teraz ma szansę na grę od pierwszej minuty.

Choć drużyna Polaka nie zdoła już awansować do fazy pucharowej LM (jedyne punkty w tych rozgrywkach zdobyła dzięki wspomnianemu zwycięstwu z ostatnią w tabeli Benficą i remisowi na wyjeździe z Realem Sociedad), występ w tym meczu byłby dla Piątkowskiego na wagę złota. Zwłaszcza w kontekście powrotu jaślanina do kadry, który wydaje się kwestią czasu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24