PKO BP Ekstraklasa. Przed PGE Stalą Mielec bardzo trudny mecz w Białymstoku

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Po ograniu Górnika Łęczna w PGE Stali Mielec nastroje poszły w górę
Po ograniu Górnika Łęczna w PGE Stali Mielec nastroje poszły w górę Michał Krawiec
Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca i do walki o ligowe punkty wraca PGE Stal Mielec. Łatwo o nie jednak nie będzie, bo zespół Adama Majewskiego zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.

Niby Jagiellonia ma na swoim koncie tylko jeden punkt więcej od mieleckiej drużyny, ale to jednak w zespole Ireneusza Mamrota należy upatrywać faworyta sobotniego pojedynku.

Tak, „Jaga” przed reprezentacyjną przerwą była w dołku, ale mecze kadry przyszły w odpowiednim momencie. Był bowiem czas na spokojną pracę i poprawę mankamentów. A także na powrót do pełnej dyspozycji kilku ważnych piłkarzy. Przeciwko PGE Stali powinien już zagrać choćby Michał Pazdan, a o jego jakości nikogo przekonywać nie trzeba.

Mielczanie natomiast z jednej strony pewnie chcieliby grać bez przerwy, bo w ostatniej kolejce pokonali Górnika Łęczna. z drugiej jednak też mogli ten czas wykorzystać na wkomponowanie kilku nowych twarzy do zespołu, a także była to szansa, aby wyleczyli się choćby Bożidar Czorbadżijski czy Marcin Flis. Teraz sytuacja kadrowa PGE Stali jest naprawdę dobra.

- Zwiększyła się konkurencja, mamy po dwóch piłkarzy na pozycję i oby to się przełożyło na wynik sportowy

- mówił w rozmowie z klubową telewizją Adam Majewski.

Jeszcze przez kilka tygodni do jego dyspozycji nie będzie Maciej Domański, który obecnie przechodzi rehabilitację. Mocno jednak wspiera swoich kolegów i wierzy w nich w starciu przeciwko Jagiellonii.

- W ekstraklasie można pokonać każdego. Chłopaki są w niezłej dyspozycji i będą w stanie wygrać w Białymstoku - mówi nam „Doman”.

W poprzednim sezonie PGE Stal na Podlasiu zremisowała 3:3. I pewnie takie rozstrzygnięcie teraz jej fani, mimo wszystko, wezmą w ciemno. Łatwo jednak o to nie będzie, bo „Jaga” dysponuje” naprawdę dużą siłą rażenia, a wzmocnił ją jeszcze dobrze znany w Mielcu Michał Żyro. Jeśli dodać do tego Jesusa Imaza czy Tomasa Prikryla, to jest się kogo obawiać.

- Nie mamy nic do stracenia i na pewno będziemy walczyć o trzy punkty, ale pewnie i jedno oczko ugrane na trudnym terenie nie będzie złe - stwierdził Maciej Domański.

Początek spotkania w sobotę o godz. 17.30.


ZOBACZ TAKŻE - Oliwer Wdowik: Bardziej stresowałem się w biegu sztafetowym [WIDEO, STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie