MKTG SR - pasek na kartach artykułów

PKO Ekstraklasa. PGE Stal Mielec przegrywa na własnym boisku z Koroną Kielce [BRAMKI, RELACJA, ZDJĘCIA]

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Piłkarze PGE Stali Mielec przegrali z Koroną Kielce 2:3 w meczu 10. kolejki PKO Ekstraklasy. Kielecki zespół przerwał tym samym serię meczów bez porażki na własny boisku mieleckiej drużyny. Przed tym meczem PGE Stal nie przegrała u siebie 10 meczów z rzędu.

W pierwszym kwadransie żadna z drużyn nie zdołała stworzyć sobie dogodnej sytuacji. Trzeba dodać, że piłkarze żadnej ze stron nie oddali nawet strzału w światło bramki. PGE Stal pierwszą bramkę straciła w… bardzo naiwny sposób. Przy rzucie wolnym miejscowych w polu karnym Korony znaleźli się dwaj obrońcy Stali, wśród nich Mateusza Matras. Na nieszczęście dla biało-niebieskich piłkę przejęli kielczanie i wyprowadzili kontratak. Świetnym podaniem w pole karne popisał się popularny Nono, czyli David Gonzales Plata, a piłkę głową do siatki skierował Jewgienij Szykawka. Białorusin miał zacząć mecz na ławce rezerwowych, ale na rozgrzewce kontuzji doznał Adrian Dalmau.

Zanim mielczanie zebrali myśli po tym ciosie, goście prowadzili już różnicą dwóch bramek. Po podaniu Mateusza Czyżyckiego (byłego juniora Stali Mielec) piłkę do siatki skierował Martin Remacle.

Stalowcy szybko odzyskali rezon. Po zespołowej akcji Maciej Domański wszedł w pole karne i z końcowej linii dogrywał do kolegów. Jeden z graczy Korony zatrzymał to podanie… ręką i sędzia Paweł Malec wskazał na jedenasty metr. Karnego na gola zamienił Krystian Getinger.

Biało-niebiescy nie zwalniali tempa i szukali szansy na zdobycie wyrównującego gola. Dwa chytre uderzenia oddał Koki Hinokio, a w samej końcówce z około 7. metrów uderzał niecelnie Marco Ehmann.

Drugą połowę od mocnego uderzenia mogła rozpoczął Korona. Yoav Hofmeister był chyba zszokowany tym ile miejsca pozostawili mu rywale i uderzył z koło szesnastu metrów nad bramką Kochalskiego. Potem mielecki zespół przeniósł ciężar gry na połowę rywal. PGE Stal zagrażała przyjezdnym, a ci odpowiadali naszej ekipie kontrami. W drugiej części podopieczni Kamila Kieresia byli na nie lepiej przygotowani. Trener Kiereś chciał ożywić grę swojej ekipy zmianami, a kielecki zespół zaskoczył PGE Stal… kontrą. Po podaniu Hofmeistera odważnie w pole karne wszedł Jakub Konstantyn. Wcześniej jednak wydawało się, że faulowany na połowie Korony był Ilja Szkurin, ale… sędzia pozwolił gościom rozegrać bramkową akcję.

Na otarcie łez mielecki zespół zdobył jeszcze gola w doliczonym czasie gry. Chwilę później sędzia zakończył ten mecz.

PGE Stal Mielec – Korona Kielce 2:3 (1:2)

Bramki: 0:1 Szykawka 20, 0:2 Remacle 22, 1:2 Getinger 33-karny, 1:3 Konstantyn 74, 2:3 Esselink 90+4.

PGE Stal: Kochalski - Ehmann, Matras, Esselink - Gerstenstein (54 Stępień), Trąbka (71 Meriluoto), Wlazło, Getinger (81 Wołkowicz) - Domański (70 Guillaumier), Hinokio - Szkurin (81 Wolsztyński). Trener Kamil Kiereś.

Korona: Dziekoński – Zator, Malarczyk, Trojak, Godinho (75 Kwiecień) - Podgórski, Hofmeister (75 Deaconu), Nono, Remacle (81 Błanik), Czyżycki (62 Konstantyn) - Szykawka. Trener Kamil Kuzera.

Sędziował Malec (Łódź).
Żółte kartki: Ehmann, Wlazło - Godinho, Remacle, Podgórski, Czyżycki.
Widzów 6325.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24