Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

PKO Ekstraklasa. PGE Stal Mielec szykuje się na przyjazd mistrza Polski. Mecz z Rakowem Częstochowa jest atrakcyjny dla kibiców

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Piłkarze PGE Stali (z piłką Maks Piingot) są na fali. W ostatniej kolejce wygrali wyjazdowy bój ze Śląskiem Wrocław.
Piłkarze PGE Stali (z piłką Maks Piingot) są na fali. W ostatniej kolejce wygrali wyjazdowy bój ze Śląskiem Wrocław. Paweł Relikowski
Piłkarze PGE Stali Mielec szykują się na twardy bój z Rakowem Częstochowa. Mistrz Polski jest faworytem, ale biało-niebiescy w poprzedniej kolejce poskromili faworyzowany Śląsk, a u siebie też są groźni. Raków będzie osłabiony. Nie zagra m.in. Fran Tudor.

Mielecki zespół po dwóch wygranych z rzędu jest na fali. Przyjazd mistrza Polski powoduje też mocne zainteresowanie kibiców.

– Będzie komplet – ocenia Mateusz Prokopiak, rzecznik prasowy PGE Stali Mielec.

Szkoleniowiec PGE Stali, Kamil Kiereś, nie boi się tego, by jego piłkarzom po dwóch wygranych z rzędach uderzał do głów woda sodowa.

– Da zwycięstwa to pozytyw, to fundament do tego, co mamy osiągnąć na koniec sezonu – zaznacza Kiereś, przypominając, że podstawowym założeniem jest zapewnienie sobie utrzymania w rozgrywkach.

– Musimy być czujni i skoncentrowani – dodaje Kiereś.

Mielecka drużyna przystąpi do tego meczu z mocniejszą kadrą. Do zdrowia wrócił Matthew Guillaumier, gotowy do gry powinien być też pomocnik Piotr Wlazło. Ponadto w tygodniu mielecki zespół wzmocnił inny środkowy pomocnik Rumun Ion Gheorghe. Niestety pod znakiem zapytania stoi występ obrońcy Mateusza Matrasa, który nabawił się urazu na jednym z ostatnich treningów.
Kiereś cieszy się, że klub znalazł zastępcę dla Michała Trąbki. Sprowadzony kilka dni temu Ion Gheorghe z pewnością podniesie poziom rywalizacji, ale też może okazać się ważnym zawodnikiem biało-niebieskich.

– To zawodnik, który będzie umiejętnie rozbijał ataki rywali. Dysponuje dobrym podaniem, dobrym przerzutem, ma solidny przegląd pola, decyzyjność. Potrzebuje jeszcze czasu na zaaklimatyzowanie – ocenia trener Stali.

Wygląda na to, że do końca okna transferowego (zostało kilka dni) mielecki zespół nie będzie już dokonywał żadnych ruchów na rynku transferowym. Priorytetem było pozyskanie dwóch młodzieżowców, którzy nie dość, że wzmocnili jakość naszej ekipy to dodatkowo sprawili, że mielecki klub solidnie wypełnia limit minut dla młodzieżowców.

– Kadra jest uformowana, zamknięta, choć okres transferowy jeszcze jest otwarty – powiedział tajemniczo Kiereś.

Mielecki zespół z pewnością ma argumenty by przynajmniej urwać punkty mistrzowi Polski. PGE Stal na wiosnę dobrze wygląda w defensywie, ale imponuje też skutecznością przy stałych fragmentach gry. Trener Kiereś docenia klasę sobotniego przeciwnika.

– Drużyna ma spory potencjał i w ostatnim czasie powiedziałbym żużlowym językiem, że szuka swojego właściwego toru, bo nie zawsze wszystko się idealnie układa. Widać było kłopoty tej ekipy z Piastem, ale widać, że ta drużyna ma siłę mentalną i mocną ławkę rezerwowych – ostrzega Kiereś.

Raków przyjedzie do Mielca osłabiony. Nie zagra pauzujący za kartki Fran Tudor, a poważniej kontuzji doznał inny istotny zawodnik Srdjan Plavsić, który zerwał więzadła w kolanie.

Początek sobotniego meczu w Mielcu o 20. Transmisja w Canale +, tekstowy live na gol24.pl

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24