Polska wprowadziła zakaz importu z Ukrainy czterech zbóż. Chronimy w ten sposób swoich rolników

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Wypracowany przez Polskę system tranzytu ukraińskiego zboża jest korzystny dla Ukraińców, ale również polskich rolników. Tylko względy polityczne sprawiły, że Komisja Europejska chce zmienić tę sytuację.
Wypracowany przez Polskę system tranzytu ukraińskiego zboża jest korzystny dla Ukraińców, ale również polskich rolników. Tylko względy polityczne sprawiły, że Komisja Europejska chce zmienić tę sytuację. Sławomir Sielder/Polska Press
W piątek Komisja Europejska zdecydowała, że nie przedłuży embarga na ukraińskie zboże do pięciu państw członkowskich, w tym Polski. W odpowiedzi polski rząd rozporządzeniem ministra rozwoju i technologii wprowadził zakaz przywozu z Ukrainy do Polski pszenicy, kukurydzy, rzepaku, słonecznika oraz śruty z tych zbóż. Obowiązuje od soboty i nie ma określonej końcowej daty.

- Komisja Europejska nie przedłużyła zakazu wwozu zboża (z Ukrainy - przyp. red) do pięciu krajów, w tym również do Polski. To była decyzja polityczna, decyzja pani przewodniczącej. Wiemy, że wszystkie argumenty merytoryczne były za tym, żeby zakaz przedłużyć. Po raz kolejny widzimy, że brukselscy biurokracji podejmują decyzje polityczne i w ten sposób chcą zaszkodzić Polsce, pięciu krajom przygranicznym, ale również całej Unii Europejskiej - podczas konferencji prasowej mówił Robert Telus, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Zaznaczył, że tranzyt ukraińskiego zboża przez Polskę rozwija się, a tym samym stale zwiększa się eksport z Ukrainy, nie szkodząc przy tym polskim rolnikom. Ciężarówki ze zbożem przejeżdżają przez nasz kraj w konwojach pilnowanych przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej. Takie środki zostały wprowadzone kilka miesięcy temu po tym, gdy ziarno zbóż z Ukrainy, zamiast tylko przejeżdżać przez Polskę, trafiało do naszych silosów i nieuczciwych pośredników.

Pomimo dobrze działającego systemu, Komisja Europejska postanowiła znieść embargo na ukraińskie wprowadzone dla pięciu krajów. Polska od dawna zapowiadała, że taka decyzja będzie skutkować wprowadzeniem przez Polskę zakazu. I tak się stało. Podobnie postąpiły rządy Słowacji i Węgier. Nie wiadomo, jak ostatecznie zareagują władze Rumunii i Bułgarii.

Decyzja ta cieszy rolników, także w naszym regionie.

- Z naszym zbożem, produkowanym według określonych norm, a więc droższym, nie mieliśmy szans z ukraińskim, technicznym ziarnem. A dla nieuczciwym pośredników ziarno to ziarno, dla nich czyjeś zdrowie się nie liczy. Z drugiej strony musimy pomagać ukraińskiemu rolnictwu, dlatego tranzyt poza nasz nas kraj był idealnych rozwiązaniem dla wszystkich. Nawet jeśli konwoje były pilnie strzeżone, co niekiedy wręcz dziwiło - mówi rolnik z gminy Orły w przygranicznym powiecie przemyskim.

- Przedłużymy zakaz wwozu ukraińskiego zboża, mimo braku zgody Komisji Europejskiej. Zrobimy to, bo jest to w interesie polskiego rolnika - podkreślił przebywający w Ełku premier Mateusz Morawiecki, chwilę po tym, jak dowiedział się o decyzji unijnych urzędników.

Działania Komisji Europejskiej nazwał "złą decyzją dla polskiego rolnika".

- Interes polskich rolników jest dla nas najważniejszy, ukraińskie zboże nie będzie trafiać do Polski. Na prośbę rolników (zakaz importu czterech zbóż - przyp. red) został rozszerzony zakaz wwozu z Ukrainy do Polski śruty ze zbóż z kukurydzy, pszenicy, rzepaku - podczas konferencji prasowej mówił Robert Telus, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Nie oznacza to, że nasz kraj zostawi Ukrainę samą ze zbożem, jednym z głównych jej produktów eksportowych. Minister Telus zapewnił, że Polska nadal będzie pomagać Ukrainie poprzez tranzyt produktów rolnych, nie tylko zbóż, przez terytorium naszego kraju. Dodał, że takie działania nie będą zakłócały naszego rynku, a przede wszystkim "interesu polskiego rolnika". Zapewnił też, że system tranzytu będzie udoskonalony.

Po protestach rolników w "przyfrontowych" krajach Unii Europejskiej, na początku maja Komisja Europejska, w wyniku porozumienia z tymi krajami w sprawie ukraińskich produktów rolno-spożywczych, wprowadziła zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy,rzepaku i słonecznika do Bułgarii, Węgier, Polski, Rumunii i Słowacji. Początkowo zakaz obowiązywał do 5 czerwca, a następnie został przedłużony do 15 września. Tranzyt zbóż przez terytoria tzw. krajów przyfrontowych pozostawał dozwolony.

Święto sadów w Wierzchowicach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Y
Yudu
Zero pomocy dla po[wulgaryzm]ków upa
A
Adolf
Na wojnie się zarabia co udowadniają przecież USA, zamówienia na sprzęt wojenny są ogromne i przez kilka lat będą mieli co robić i zarabiać. Posunięcie USA aby kraje nie tylko te z byłego układu warszawskiego wysłały sprzęt wojskowy do Ukrainy a w zamian będą mogły kupić sprzęt amerykański, głównie ten nie najnowszy technologicznie, jest genialne ,należy się Nobel z ekonomii, biznesu i czegoś tam jeszcze.

Nie rozumiem działania polskiego rządu który nie potrafi wykorzystać okazji, zaproponować Ukrainie skup pszenicy i innych zbóż i eksportować te zboża tam gdzie jest zapotrzebowanie.Ukraińcom płaciłbym wtedy gdy zboże zostałoby sprzedane, w ramach odroczonej płatności, zamiast konfliktu byłby interes.
A
Aaren Catherina
I get paid over $87 per hour working from home with 2 kids at home. I never thought I’d be able to do it but my best friend earn over $10k a month doing this and she convinced me to try. The potential with this is endless. All I do are easy tasks from this one cool site. ( q98u) check it out, AND GOOD LUCK:)

Visit This Website=====)>>> W­w­w.S­m­a­r­t­C­a­r­e­e­r­1.c­o­m
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie