Praca w Wielkiej Brytanii

Norbert Ziętal
Udostępnij:
Najtrudniej jest przyjechać pierwszy raz i zdobyć jakąś robotę. Jeśli już się zaczepisz, zmieniaj pracę co kilka miesięcy. Zawsze na lepiej płatną.

Jacek, 33 lata, spod Jarosławia do Wielkiej Brytanii jeździł, gdy jeszcze nie mogliśmy tam legalnie pracować. Pamięta tłumy młodych Polaków zawracanych w Dover przez służby imigracyjne.

- Na upartego brytyjskiego urzędnika nie było wtedy rady. Jak mu podpadłeś to koniec, nie miałeś szans na wjazd - opowiada Jacek.

Zaczynał od rozwożenia gazet

Teraz więcej dni spędza w Londynie niż w Polsce. Lubi jazdę na rowerze, więc swoją pierwszą robotę miał rowerową. Rozwoził gazety i ulotki reklamowe po londyńskich osiedlach. Często zmieniał pracę. Zna się na fotografii. Załapał się do firmy sprzedającej luksusowe nieruchomości. Jeździł po brytyjskiej wyspie i fotografował rezydencje milionerów. W wolnych chwilach dorabiał fotografowaniem ślubnych par.

W wakacje na urlop do Polski

- Obecnie praca dla mnie nie jest najważniejsza. To, co zarobię, to na bieżąco wydaję - opowiada Jacek.

Teraz zatrudniony jest w firmie zajmującej się przygotowywaniem wystaw, koncertów, happeningów itp.

Przydatne adresy

Przydatne adresy

Ambasada RP
47 Portland Place, London W1B 1 JH
tel. +44 - 870 774 2700,
www.polishembassy.org.uk
e-mail: [email protected]

Konsulat Generalny RP w Londynie
73 New Cavendish Street. London W1W 6LS
tel. +44 870 774-2802
www.polishconsulate.co.uk
e-mail: [email protected]

Przed świętami Bożego Narodzenia pracował po 16 - 18 godzin na dobę. Bywał tak zmęczony, że zasypiał w ubraniu. Ale opłacało się.

- Na wakacje zjeżdżam do Polski. Mieszkanie, które wynajmuję w Londynie, podnajmę komuś innemu - opowiada Jacek.

Dlaczego nie chce w wakacje pracować w Londynie? Bo to okres, w którym zjeżdżają studenci z całego świata. Trudno o atrakcyjną pracę. Stawki gwałtowanie lecą w dół. Lepiej w tym czasie odpocząć w kraju.

Funty nie pachniały perfumami

Bartek wyjechał dwa lata temu, gdy pojawiły się pierwsze ogłoszenia o naborze kierowców autobusów z Polski.

- Znałem dobrze angielski, miałem praktykę w prowadzeniu autobusu. Spróbowałem i... udało się - opowiada Bartek.

Dostał robotę w miasteczku pod Londynem. Do stolicy Wielkiej Brytanii, kierowcy z Polski są zatrudniani dopiero po kilku latach praktyki na wyspach.

- Robota była taka sobie. Brytyjscy kierowcy jej nie chcieli, bo jest słabo płatna - opowiada Bartosz.

Zaczepił się i to było najważniejsze. Miał czas, aby rozejrzeć się za lepszą pracą w swoim zawodzie. Po kilku miesiącach został kierowcą ciężarówki w zakładzie utylizacyjnym. Jeździł po wsiach i zbierał padłe zwierzęta.

- Robota śmierdząca i nieprzyjemna. Ale... zapach funtów skutecznie przesłaniał smród padliny - mówi Bartek.

Jacek sądzi, że w tym roku do Londynu ruszy kolejna fala polskich studentów i uczniów. Większość pojedzie w ciemno i wróci z niczym.

- Mimo wszystko polecam taki wyjazd, choćby na kilka tygodni. Za drugi rok taki student zdobędzie jakieś doświadczenie, będzie mądrzejszy - mówi Jacek.

Praca w internecie

Praca w internecie

Adresów witryn z ofertami pracy na wyspach jest sporo, w tym profesjonalnych agencji pośrednictwa. Najlepiej w dowolną wyszukiwarkę wpisać "praca w Wielkiej Brytanii", "praca w Anglii", "praca w Lonydnie". Warto odwiedzić www.londynek.net - jest tam sporo informacji o polskim Londynie.

Szukaj roboty po wakacjach

Jego najlepsza rada dla nie-studentów i nie-uczniów: szukać roboty jesienią.
W Wielkiej Brytanii Polacy nie potrzebują pozwolenia na pracę.

Najwięcej roboty jest dla kierowców, budowlańców, opiekunów osób starszych, pielęgniarek, dentystów, informatyków. Łatwo o pracę w rolnictwie, hotelarstwie i gastronomii. Osoby doskonale znające angielski mogą się starać o pracę biurową.

Wysokie płace, ale i koszty

Najniższe wynagrodzenie (przy legalnej pracy) to 4,45 funta (ok. 26 zł) za godzinę. Stawka taka dotyczy osób do 21 lat. Powyżej 22 lat - 5,45 funtów. Przeciętne zarobki w Londynie wahają się od 100 do 450 funtów tygodniowo (ok. 600 do 2700 zł).
Wysokie są jednak koszty życia w Wielkiej Brytanii, najdrożej jest w Londynie. Na skromne życie potrzeba minimum 150 funtów tygodniowo. W tym wynajęcie mieszkania - najmniej 50 funtów.

Żywność jest droga. W sklepach można kupić polskie produkty. Chleb - 0,7 funta, pół litra mleka - 0,4 funta, kanapka - 3 funty, piwo w puszce - 2,7 funta.

Ustawowy czas pracy to 39 godzin tygodniowo. Korzystnie jest pracować po godzinach, w soboty, niedziele i w nocy. Można wówczas liczyć na minimum podwójną stawkę. Osoby chcące pracować dłużej niż 48 tygodniowo, muszą podpisać specjalne oświadczenie.

Wszyscy zatrudnieni legalnie mają zagwarantowane od 20 do 25 dni płatnego urlopu.

Każda osoba podejmująca pierwszy raz pracę na Wyspach, musi wyrobić numer WRS. Koszt 70 funtów. Konieczny jest jeszcze numer NIN, wyrabiany jest bezpłatnie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie