Przeproszeń nie było, ale przebaczyć trzeba

Władysław Borowiec
Siostry Adela i Krystyna z d. Pawlikowskie na grobie matki i pięciu swoich sióstr. AUTOR
Co to za uniformy? - pyta ukraiński pogranicznik. - Harcerskie. - Co znaczy harcerskie? - No, my skauci. - A, znaczy się pioniery? Możecie jechać. Godzinę później, na tym samym przejściu granicznym w Zosinie, ukraińskie służby graniczne nie wpuściły kombatantów AK jadących w mundurach na piątkowe uroczystości z okazji 60. rocznicy tragedii wołyńskiej w Pawliwce,

Wokół Pawliwki, dawnego Porycka, gdzie za kilka godzin odbędą się uroczystości, utworzono dobrze strzeżoną zonę. Każda droga, a nawet polna dróżka dochodząca do głównej trasy łączącej przejście graniczne z Pawliwką, są strzeżone przez policjantów.
Jesteśmy na miejscu. Zwarty szyk podkarpackich harcerzy maszerujących równym krokiem budzi zaciekawienie i zdziwienie wśród mieszkańców i uczestników uroczystości. To jedyna mundurowa formacja oprócz wojskowej orkiestry. Teren strzeżony podwójnymi szeregami metalowych zapór. Na cmentarz polski oficjalne delegacje ukraińskie nie są wpuszczane. Stoją dalej, ogrodzone metalowymi barierkami obok cmentarza prawosławnego. Na nasz cmentarz mogą wejść tylko dziennikarze i zaproszeni goście, w tym rodziny pomordowanych 60 lat temu w Pawliwce i innych miejscach Wołynia.

Nienawiść już nic nie pomoże

Sprawy serca i sumienia
Prezydent Aleksander Kwaśniewski:
- Nie umiem rozstrzygnąć, czy sprawowany urząd daje mi prawo, abym w imieniu wszystkich Polaków mógł przebaczać i wyrażać skruchę. To są sprawy sumienia i serca, a nie polityki. Bardzo chciałbym jednak, aby słowa przebaczenia i pojednania zostały z obu stron wypowiedziane. Żaden cel, ani żadna wartość, nawet tak szczytna jak wolność i suwerenność narodu, nie może usprawiedliwiać ludobójstwa, rzezi cywilów, przemocy i gwałtów, zadawania bliźnim okrutnych cierpień.

Głębokie współczucie
Prezydent Leonid Kuczma:
- W tym miejscu, w którym spoczywają polskie ofiary, chciałbym w imieniu wszystkich Ukraińców, którzy pragną pokoju i sprawiedliwości, wyrazić głębokie współczucie wszystkim skrzywdzonym Polakom, wszystkim, którzy ucierpieli wskutek tej katastrofy. Wyrażamy swoje zdecydowane potępienie przemocy nad cywilną ludnością polską.

- Dwa dni tu jechałam, aż z Kołobrzegu - mówi Adela Ciurzyńska. - Tu leży mama i pięć moich sióstr. Dziadka zabili w kościele. Pani Adela i jej siostra, która także przyjechała na uroczystość, ocalały, bowiem bawiły się wówczas z dziećmi sąsiada Ukraińca. Gdy spostrzegł, co się święci, zabronił im wracać do domu. - Przyjechało trzech Ukraińców. Kazali sobie podać obiad, tylko po to, żeby zgromadzić całą rodzinę - wspomina pani Adela. - Ojciec coś wyczuł i zdołał uciec. Bandyci zabili mamę i pięć sióstr. Najmłodsza miała dopiero 6 miesięcy. Najprawdopodobniej zginęła od kopnięcia w głowę, bo nie było śladu kuli.
- Wybaczyła pani zbrodniarzom? - A co mi pozostało? Nienawiść już nic nikomu nie pomoże. Spodziewam się dzisiaj choćby jednego słowa przeprosin ze strony władz ukraińskich.
Ukrainiec, który uratował siostry, nie mógł przybyć ze względu na wiek i stan zdrowia. Jego dzieciom zaś nie pozwoliły przyjechać ukraińskie władze. Nie wiadomo dlaczego.
Wokół cmentarza wyrosło miasteczko telewizyjne. Są już prezydenci obu państw, kościelni hierarchowie, zaproszeni goście.

Kuczma nie przeprosił

Prezydent Kwaśniewski w oficjalnym przemówieniu mówi, że winą za masakrę nie można obarczać narodu ukraińskiego, że odpowiadają za to konkretni ludzie. Podkreśla jednak, że akcje antypolskie zainicjowane zostały przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i UPA.
Prezydent Kuczma twierdzi, że główny ciężar odpowiedzialności spoczywa na ekstremistycznie nastawionych działaczach, którzy byli w szeregach ruchów narodowowyzwoleńczych obu narodów. Słowo "przepraszamy" z ust prezydenta Ukrainy nie pada. - Przeproszeń nie było, ale przebaczyć trzeba - mówi ze smutkiem Adela Ciurzyńska. - Zmarłym życia już się nie wróci.

Woda dla spragnionych

[obrazek4] Podkarpaccy harcerze częstowali wodą spragnionych.
(fot. AUTOR)Upał niemiłosierny. Rzeszowscy harcerze częstują wodą mineralną spragnionych. Przed barierkami rzędy kramów z napitkami i jedzeniem. Największym powodzeniem cieszy się piwo i lody. Przy stoliku, na stojąco, popijają młodzi Ukraińcy.
- Nie wpuszczono nas bliżej, chociaż my stąd i żadnych złych zamiarów nie mamy - mówią. Częstują wódką, ale zdjęć nie dają sobie zrobić. - Pan napiszesz, że Ukraińcy zamiast być na "waszych" uroczystościach wódkę piją, a to przecież nie tak.

Żal tylko zabitych

Twierdzą, że ich rodzice nie brali udziału w tych "zamieszkach". Że krew lała się po obu stronach. - Każda nienawiść w końcu wygasa - mówi Dima, student matematyki. Na stałe mieszka w Pawliwce, studiuje we Lwowie.
Oficjalne uroczystości przenoszą się na cmentarz prawosławny. Tym razem, to Polacy nie mają wstępu. Kordon policjantów i miejscowych cywili złączonych ramionami stanowi skuteczną blokadę. Kamerzyści z TVN szarpią się z policjantami. Lecą wyzwiska i przekleństwa. W końcu ekipa przedziera się na cmentarz.
Tuż przed końcem uroczystości docierają ukraińscy narodowcy z transparentem na którym widnieje napis "UPA nasz bohater". - Nie wpuścili nas, tak jakbyśmy byli bandytami - mówi Maria Bulczyn z sąsiedniej wioski. - Kuczma boi się przyznać, że większość Ukraińców uważa UPA za organizację, która wywalczyła dla Ukrainy niepodległość. Nie możemy osądzać surowo tego, co było wówczas. Wyście wywalczyli niepodległość wcześniej, a my wieczni niewolnicy - później. I UPA miała w tym duży udział. Żal tylko zabitych.... I waszych, i naszych.

Zbudowano fundament
Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej:
- Uroczystości wskazują, że zbudowano fundament, na którym możemy budować nasze wspólne stanowisko wobec tego, co się zdarzyło na Wołyniu.

Potępienie niegodziwości
Myron Kertyczak., prezes Związku Ukraińców w Polsce:
- Ważne słowa, żalu, współczucia i skruchy zostały wypowiedziane (...). Było jednoznaczne, pryncypialne potępienie niegodziwości, zbrodni, jakie miały miejsce na Wołyniu. Potępienie bez okoliczności łagodzących.

* * * * *
11 lipca

Pamięć ofiar wydarzeń z 1943 r. obie strony postanowiły uczcić 11 lipca. Tę datę część historyków uważa za kulminacyjny moment akcji antypolskiej, gdyż tego dnia zaatakowano na Wołyniu 167 miejscowości, gdzie żyli Polacy. W samym Porycku, czyli dzisiejszej Pawliwce Ukraińcy zamordowali wówczas około 200 Polaków. Do grudnia 1943 r. zginęło na Wołyniu 50-60 tys. Polaków.

* * * * *
"Prawda was wyzwoli"

Tymi słowami z Ewangelii św. Jana rozpoczął w piątek swą homilię biskup polowy Wojska Polskiego Leszek Sławoj Głódź. Biskup odwołał się do odczytanego w czasie mszy fragmentu Ewangelii, dotyczącego tego, że najważniejszym przykazaniem jest przykazanie miłości, na którym opiera się całe prawo; miłość dotyczy bowiem nie tylko swoich, ale nawet nieprzyjaciół. Przypomniał, że przez wiele lat usiłowano zataić prawdę o Wołyniu.

* * * * *
Pomnik pojednania

Piątkowe obchody zakończyło odsłonięcie pomnika pojednania polsko-ukraińskiego w Paliwce. Podczas tej ceremonii prezydenci Polski i Ukrainy potępili we wspólnym oświadczeniu zbrodnie, do jakich doszło na Wołyniu w latach 1943- 1944.

* * * * *
Zawrócone pojednanie

Polscy kombatanci, którzy w piątek na przejściu w Zosinie zostali zawróceni z drogi do Pawliwki są oburzeni potraktowaniem ich przez ukraińskie służby graniczne. Według ich relacji, autokar w którym jechało 45 weteranów zaproszonych oficjalnie na uroczystości w Pawliwce, został przetrzymany na granicy przez ponad pięć godzin, a następnie zawrócony. - To prowokacja, czujemy się upokorzeni jako weterani i jako Polacy - mówili później dziennikarzom. - Nie podano nam przyczyn odmowy wjazdu. Jechaliśmy na Ukrainę z myślą o pojednaniu, o którym mówił papież Jan Paweł II.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3