Radni nie wiedzą, jaką podwyżkę dali wójtowi

Dorota Mękarska
Wójt Mariusz Szmyd będzie współpracować z mało dociekliwymi radnymi. Dla wójta to dobrze, ale czy dla gminy?
Wójt Mariusz Szmyd będzie współpracować z mało dociekliwymi radnymi. Dla wójta to dobrze, ale czy dla gminy? Fot. Dorota Mękarska
Przed Sądem Rejonowym w Strzyżowie toczy się proces przeciwko Mariuszowi Szmydowi, wójtowi gminy wiejskiej Sanok. Jednak radni nie patrząc na to, że wójt jest oskarżony o narażenie gminy na wielkie straty, dali mu podwyżkę. Nawet nie wiedzą, ile ona wyniosła.

W 2003 roku Naczelna Izba Kontroli przeprowadziła w Urzędzie Gminy kontrolę. Jej rezultatem było skierowanie do prokuratury doniesienia o przestępstwie. W 2005 roku Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo.

Pod koniec zeszłego roku akt oskarżenia był gotowy. Zarzucono w nim wójtowi Mariuszowi Szmydowi nadużycie uprawnień. To przestępstwo wójt miał popełnić, zawierając umowę z Sanockim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej na wywóz śmieci.

Wskutek tej niekorzystnej umowy gmina poniosła stratę w wysokości 1.889,753,92 zł. Oprócz tego prokuratura zarzuciła wójtowi popełnienie 15 innych przestępstw związanych m.in. z inwestycjami oświatowymi i poświadczeniem nieprawdy w dokumentach.

Wójt w towarzystwie

Kilka miesięcy temu w Sądzie Rejonowym w Strzyżowie rozpoczął się proces. Na ławie oskarżonych razem z wójtem zasiadło 10 osób, pracowników Urzędu Gminy. Jest wśród nich również jego zastępca. Sąd przesłuchał kontrolerów NIK. Wiadomo, że sprawa nie zakończy się w tym roku.

Prezent na Mikołaja

5 grudniu Rada Gminy uchwaliła dla wójta podwyżkę. Teraz wynagrodzenie Szmyda wynosi 9.395 zł brutto. Za przyjęciem uchwały glosowało 13 radnych, dwoje wstrzymało się od głosu.

Radni nie wiedzą, ile wyniosła ta podwyżka.

- Ja o tym nie wiem - mówi Izabela Futyma z Trepczy. Mówi, że podniosła za tą uchwałą rękę, bo inni podnosili.

- Jestem nowa w radzie. Byłam dopiero na dwóch sesjach i jeszcze wszystkiego nie poznałam - tłumaczy się.

Radny Tadeusz Burka też nie potrafi sprecyzować, o ile rada podwyższyła wynagrodzenie dla wójta. Nie widzi w tym nic niestosownego.

- Jest wyrok? Nie ma, więc proszę mnie o to nie pytać - ucina.

Przewodniczący Rady Gminy Stanisław Wesoły zna tylko kwotę wynagrodzenia uchwaloną przez radnych. Też nie wie, ile wyniosła podwyżka.

- Ale to można obliczyć - zauważa.

Jednak wysokości wynagrodzenia wójta przed podwyżką również nie zna. Do sprawy w sądzie przewodniczący nie chce się odnosić.

- Tamta kadencja mnie nie interesuje - stwierdza.

Podwyżka po 4 latach

- Pan wójt nie dostał podwyżki przez ostatnie 4 lata - mówi Janusz Wanielista, radny z Pisarowiec, który również nie potrafi określić jej wysokości. - Na wyrok sądu możemy czekać kilka lat, a wynagrodzenie dostaje się za bieżącą pracę. Jeśli wójt zostanie skazany, to automatycznie zostanie rozstrzygnięta sprawa jego funkcjonowania. Ale może również zapaść wyrok uniewinniający.

- Jestem tym oburzony - mówi sołtys jednej ze wsi w gminie Sanok. - Wójt Szmyd odpowiada przez sądem za narażenie gminy na wielkie straty, a tu radni dają mu podwyżkę... Mogli przecież poczekać do wyroku. Bo co będzie, jeśli wójt zostanie skazany? Wtedy wyjdzie na to, ze został nagrodzony za działanie na szkodę gminy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie