Rafał, trzymaj się!

Marek Bluj
Kibice z Krosna i całej Polski trzymają kciuki za powodzenie walki Rafała Wilka o powrót do zdrowia.
Kibice z Krosna i całej Polski trzymają kciuki za powodzenie walki Rafała Wilka o powrót do zdrowia. LESZEK GORCZYCA
- Są postępy. Poruszam nogami, podnoszę je, zginam kolana. Nie tracę nadziei, że znów stanę na nogach. Wiem, że muszę dążyć do tego małymi krokami - mówi Rafał Wilk, który od siedmiu miesięcy walczy o powrót do zdrowia.

Wilk, żużlowiec KSŻ Krosno, 3 maja miał bardzo groźny wypadek na torze. Doznał urazu kręgosłupa. Nie miał czucia w nogach. Od tamtego czasu ogromnie dużo się zmieniło. Za sprawą samego sportowca, który codziennie walczy o to, aby znów chodzić.

Dzień za dniem...

- Codziennie przed południem spędzam trzy godziny w szpitalu. Po południu, pod okiem masażystki lub lekarza, ćwiczę jeszcze około dwie i pół godziny w domu. Nie nie poddaję się - mówi Rafał. - Są postępy. Osoby, które mnie odwiedzają po miesiącu, są mile zdziwione, wynikami rehabilitacji. Przy balkoniku poruszam się już dosyć swobodnie. Chodzenie o kulach idzie mi jeszcze bardzo trudno, ale wiem, że to musi potrwać.

Ukradli mu aparat

W tym miesiącu, jak co roku, Wilk wspólnie z żoną Agnieszką i grupą znajomych, pojechał do Francji na narty.

- W ramach aktywnej rehabilitacji postanowiłem wprowadzić trochę odmiany w ten codzienny wir ćwiczeń, aby mi się nie znudziły. To była bardzo fajna sprawa. Doskonała odskocznia od codzienności - komentuje wyjazd Rafał, dla którego narty są pasją.

Nie tylko doskonale szusował po stokach, ale także prowadził własną szkółkę nauki jazdy.

- We Francji zjeżdżałem na urządzeniu, które nazywa się dualski. To taka podwójna narta z koszem do siedzenia. Było super. Szkoda tylko, że w drodze powrotnej na parkingu we Włoszech włamano się do mojego samochodu i skradziono mi aparat i kamerę.

Będzie prowadził szkółkę

Wilk cieszy się, że idzie zima, bo zamierza nadal prowadzić własną szkołę nauki jazdy na nartach.

- Po Nowym Roku śnieg na pewno spadnie i na okolicznych stokach ze swoją grupą będziemy codziennie prowadzić zajęcia - zapewnia. - To będzie, podobnie, jak sobotnie jazdy na quadach z grupką znajomych, forma odpoczynku psychicznego. Nabrania sił do dalszej rehabilitacji i samej rehabilitacja wręcz, bo przecież podczas takich zajęć pracują różne mięśnie.

Wizyta kibiców

Niedawno z odwiedzinami u państwa Wilków byli kibice z Krosna. Przyjechali z opłatkiem, życzeniami świątecznymi i noworocznymi oraz spóźnionymi urodzinowymi, bo 9 grudnia Rafał skończył 31 lat.

- To był ogromnie sympatyczny gest. Dziękuję kibicom za niego - mówi Rafał. - Ci znajomi, którzy przychodzili do mnie, nadal przychodzą. Dziękuję wszystkim za pamięć i życzenia. Będzie dobrze. Musi być!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie