Rok trudny do oceny. Nowa jakość w SPR Stali Mielec buduje się na razie bardzo powoli

kz
kz
Za nami chyba jeden z najbardziej „huśtawkowych” sezonów w najnowszej historii SPR Stali Mielec. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a dalej było tylko ciekawiej. Ostatecznie drużyna kończy grudzień na ostatnim miejscu w tabeli, ale z nadzieją, że w nowym roku będzie lepiej.

Ostatnie lata w SPR Stali Mielec, to w ogóle jedna wielka huśtawka emocji. W 2012 roku było trzecie miejsce i brązowy medal PGNiG Superligi. Cztery lata później klub znalazł się na krawędzi upadku, długi wynosiły ponad milion złotych, a sama drużyna sportowo spadła z ligi.

W uratowaniu bytu pomogła finansowa pomoc z miasta i reorganizacja rozgrywek. Minęły jednak kolejne trzy lata i klub znowu znalazł się w nieciekawej sytuacji - zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a z Urzędu Miasta dochodzą informacje o ograniczeniu finansowania sportu.

W trudnej sytuacji znalazł się również prezes Roman Kowalik. On władzę w klubie przejął pod koniec lutego i od razu musiał skoczyć na głęboką wodę.

Przeprowadził kilka transferów i ligę udało się uratować, choć los utrzymania ważył się tak naprawdę do ostatnich sekund.

Nowy sezon miał być już dużo lepszy. Do klubu przyszedł nowy trener i kilku nowych zawodników. Bardziej optymistyczni kibice mówili nawet o walce o „ósemkę”. Niestety, na parkiecie drużynie szło jednak fatalnie - w pierwszych dwunastu meczach zanotowali jedenaście porażek.

Coś drgnęło dopiero pod koniec rundy. Najpierw udało się pokonać Gwardię Opole, a rok mielczanie zakończyli wygrywając na wyjeździe z Torus Wybrzeżem Gdańsk. To jednak i tak było za mało, by wygrzebać się z ostatniego miejsca w tabeli. Strata do przedostatniej Grupy Azoty Tarnów wynosi dwa punkty.

Mimo niezadowalających wyników prezes Kowalik przez całą rundę stał murem za trenerem Dawidem Nilssonem. - Bardzo wierzę w tego szkoleniowca, zawsze miał moje pełne poparcie. Sądzę, że wyniki z końcówki roku, szczególnie wygrana w Gdańsku, pokazują, że idziemy w dobrym kierunku. Od stycznia powinno być już tylko lepiej. Pracuję już nad transferami - przekazuje Roman Kowalik.

- To był bardzo trudny rok - nie ukrywa włodarz klubu. - Było wiele ciężkich momentów, jak chociażby walka do ostatniej chwili o utrzymanie. Trzeba było też podjąć dużo trudnych decyzji. Musiałem się z tym zmierzyć, przyjąć wszystko na klatę - wspomina.

- W nowy sezon weszliśmy z dużymi nadziejami, ja również takie miałem. Liga jednak trochę nas zweryfikowała, obnażyła nasze braki, ale też pokazała, co musimy poprawić. Miałem wiele ważnych rozmów z zespołem, ze sztabem szkoleniowym. Dlatego jestem optymistą i uważam, że nowy rok będzie na pewno lepszy i spokojniejszy - kończy.

Czytaj także

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3