MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rolnicy z Grabowca w gminie Radymno wyznaczyli 5 tysięcy złotych nagrody za wskazanie podpalacza słomy

Norbert Ziętal
Akcja gaszenia stogu słomy w Grabowcu w gm. Radymno trwała aż cztery godziny. Wzięło w niej udział 33 strażaków.
Akcja gaszenia stogu słomy w Grabowcu w gm. Radymno trwała aż cztery godziny. Wzięło w niej udział 33 strażaków. OSP Duńkowice/Facebook
- Musimy się dowiedzieć, kto to zrobił. Może nagroda sprawi, że ktoś chętniej nas poinformuje - mówi Piotr Kutyła, rolnik z Grabowca w gminie Radymno. Nieznany sprawca podpalił stóg z balotami sprasowanej słomy. Straty wyniosły 17 tysięcy złotych.

- W tym czasie pracowaliśmy niedaleko nowego mostu w Michałówce. Brat Łukasz wskazał mi łunę. Powiedziałem wtedy, że to chyba pożar w Sośnicy. Szybko okazało się, że to się pali nasza słoma

- relacjonuje "Nowinom" Piotr Kutyła, rolnik z Grabowca.

Stóg z balotami sprasowanej słomy został ustawiony po ubiegłorocznych żniwach. Bracia Kutyła celowo ustawili go w dalszej odległości od drogi. Chcieli zapobiec przypadkowemu zaprószeniu ognia.

Przez kilka miesięcy nic się nie działo. Aż do wtorku, 28 kwietnia.

- Ten pożar był nie do opanowania. Z każdej strony wybuchały płomienie - wspomina pan Piotr.

Na miejscu natychmiast pojawili się strażacy. Działania trwały do późnych godzin nocnych. Uczestniczyło w nich aż siedem zastępów z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych w Duńkowicach, Radymnie, Sośnicy, Skołoszowie i z Jednostki Ratowiczno - Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej z Jarosławia. Łącznie 33 strażaków. Jeden z braci Kutyłów rozdzielał baloty słomy podnośnikiem. Akcja gaśnicza trwała aż cztery godziny, do późnej nocy.

Niestety, słomy nie udało się uratować. Wszystko poszło z dymem. Straty wyniosły ok. 17 tys. złotych.

Wstępnie, jako przypuszczalną przyczynę pożarów, strażacy wskazali na podpalenie. Jednak dopiero szczegółowe badania pozwolą stwierdzić, czy wybuch pożaru to celowo robota, czy przypadkowe zaprószenie ognia. Sprawę wyjaśnia Komisariat Policji w Radymnie.

W ostatnich tygodniach w tej okolicy było sporo pożarów traw i stogów słomy. Na profilu OSP Duńkowice na Facebooku niemal codziennie zamieszczana jest relacja z akcji gaśniczej. 16 kwietnia paliła się słoma przy drodze w kierunku Stubienka. 20 kwietnia płonął stóg z balotami słomy na polach pomiędzy Michałówką i Nienowicami. Zaledwie dzień później znowu pożar słomy w tej samej okolicy. W międzyczasie kilka pożarów suchych traw i zakrzaczeń.

W tej okolicy ludzie mówią o grasującym podpalaczu. Są jakieś przypuszczenia, być może tylko plotki, że niedługo przed pożarem w Grabowcu, koło stogu słomy stał samochód.

- Ponieśliśmy spore straty. Na plony pracujemy cały rok. Ze sprzedaży słomy też mamy część słomy. Nie możemy pozwolić, aby taki podpalacz chodził sobie spokojnie i dalej podpalał. Być może ktoś coś wie, ale z różnych względów nie chce powiedzieć. Wyznaczyliśmy nagrodę za wskazanie sprawcy. Pięć tysięcy złotych - mówi Piotr Kutyła.

Ogłoszenie o nagrodzie zamieścił na Facebooku:

W związku z podpaleniem stogu słomy w miejscowości Grabowiec. Osoby posiadające informacje lub wiedzę o osobie podpalającej proszone są o kontakt i pomoc w ujęciu sprawcy, przewidziana nagroda pieniężna 5000 złotych. Podpalacz może być cały lub uszkodzony stan obojętny... Musi być żywy.


ZOBACZ TEŻ: Pożar niszczy przyrodę bezpowrotnie. Rozmowa z rzecznikiem podkarpackich strażaków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24