Rzeszów chce kupić działkę od Carrefoura, ale...

Bartosz Gubernat
W przyszłym tygodniu okaże się, ile jest warta 10 hektarowa działka w okolicy katedry, należąca do firmy Carrefour. Na podstawie nowej wyceny, miasto ustosunkuje się do propozycji sprzedaży terenu, przedstawionej przez francuzów.

Zamieszanie związane z terenami przy katedrze trwa od dziesięciu lat. Zaczęło się, kiedy decyzją Rady Miasta Rzeszowa tereny obok katedry zostały przeznaczone pod budowę parku papieskiego. W tej sytuacji stało się jasne, że dysponujący 10 hektarami między al. Sikorskiego i Armii Krajowej Carrefour nie wybuduje tu swojego sklepu.

Od tej pory francuski koncern prowadzi z miastem negocjacje dotyczące zamiany lub sprzedaży działek. Propozycji było już kilka - m.in. tereny przy al. Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego albo kupno terenu za 4 mln zł. Na początku roku Carrefour przystał na możliwość sprzedaży miastu działki.

- Cena, jakiej żądają Francuzi to jednak więcej niż 4 mln, które im oferowaliśmy. W tej sytuacji zleciliśmy dokładną analizę rynku i wycenę terenu. Jego aktualną wartość poznamy w przyszłym tygodniu - mówi Grzegorz Tarnowski, dyr. Biura Gospodarki Mieniem Urzędu Miasta Rzeszowa.

Dopiero na jej podstawie miasto odpowie Francuzom na ich propozycję.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~rzeszowianin~

Najpierw misat o rozdaje najdrozsaą ziemię za 1 zeta a teraz odkupujje za cięzkie milony.Oj będą się lody kręcić będa.Dalej zabierajcie babciom dowody pryszczate matołyh przy następnych wyborach.

r
ruskowsianin

Moja babcia zawsze uczyła nas swoich wnuków tej zyciowej maksymy :
Czy mądry , czy głupi,
niech trzyma, co kupi.
A co miasto zrobiło ? Po co było sprzedawac? Oj głupi, głupi.

A
Antoni

Na miejscu, Francuzów, nigdy bym nie sprzedał miastu tej działki, tylko całość obsiał czarną Olchą, poczekał 7 lat jak drzewa będą na tyle duże że nie będzie można ich wyciąć i oddał tereny jakiś zakichanym ekologom. Może wtedy durne miasto nauczyło by się jak się robi interesy i co to znaczy poważne traktowanie inwestora. Z jednej strony oddają place w centrum miasta za złotówki, a z drugiej, uczciwym firmom, które zakupiły legalnie i drogie tereny, nie pozwalają się budować z tym z czym postulowali 10 lat temu.

Dodaj ogłoszenie