reklama

Rzut karny Wojciecha Reimana dał Stali Rzeszów komplet punktów w pojedynku z Czarnymi Połaniec

TORZaktualizowano 
Krzysztof Kapica
Stal Rzeszów pokonała na wyjeździe Czarnych Połaniec 2:1.

Stal długo grała w osłabieniu, wygrała tylko jednym golem, ale Janusz Niedźwiedź zapewniał, że niespecjalnie drżał o wynik. - Tylko w jednym momencie, w drugiej połowie, mocniej zabiło mi serce, bo wtedy bodaj dwa razy wybijaliśmy piłkę sprzed linii bramkowej. Dopisało nam szczęście. Nerwowo było też w samej końcówce, gdy rywale wykonali kilka rzutów rożnych. W takich sytuacjach mogą się zdarzyć różne rzeczy - wyjaśniał szkoleniowiec biało-niebieskich.

Rzeszowianie idealnie rozpoczęli pojedynek, bo po niespełna 180 sekundach byli już na plusie. Po rzucie rożnym na 11 metrze znalazł się nieobstawiony Robert Trznadel, zagłówkował o ziemię, a piłka po koźle wpadła do siatki tuż przy słupku.

W 21. minucie goście musieli się pogodzić z faktem, że będzie ich na boisku tylko dziesięciu.

- Sędzia wpisał do protokołu, że Adrian Ligienza pchnął rywala barkiem i uderzył łokciem. Nie przeczę, kontakt był, ale przewinienie było na żółtą kartę. Będziemy w tej sprawie interweniować - zapowiedział coach Stali.

Miejscowi wykorzystali przewagę zawodnika tuż przed przerwą. Po akcji oskrzydlającej poszło dośrodkowanie, obrońcy Stali nie pokryli Damiana Skiby, więc ten raczej bez trudu trafił do „sieci” z około 6 metrów.

Taki obrót rzeczy sprawił, że pauza upłynęła rzeszowianom w średnich nastrojach, ale dość szybko je sobie poprawili. 7 minut po wznowieniu gry stalowcy wykonywali rzut rożny. Po centrze w szesnastkę na murawę padł Tomasz Płonka i arbiter wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Wojciech Reiman, zmylił golkipera z Połańca i pewnie trafił do celu.

- Mogliśmy wyżej prowadzić. Tych okazji nie było może zbyt wiele, ale ze trzy, cztery gole można było strzelić - oceniał trener stalowców. - Nie spodziewałem się oczywiście, że tak długo przyjdzie nam grać w osłabieniu, ale na łatwy mecz nie liczyłem. Czarni grają o życie i wiadomo było, że lekko nie będzie. Rywale chcieli przełożyć chaos na swoje korzyści, ale drużyna stanęła na wysokości zadania.

Czarni Połaniec - Stal Rzeszów 1:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Trznadel 3, 1:1 Skiba 43, 1:2 Reiman 52 karny.

Czarni: Borusiński - Wątróbski, Załucki, Witek, Buczek l - Janiec, Zięba, Tetlak (36 Meszek), Krępa, Michalik (73 Michalik) - Skiba. Trener Łętocha.

Stal: Otczenaszenko 7 - Kostkowski 6, Kobusiński 5 (71 Nowacki), Szeliga 6, Głowacki 7, Trznadel 7 (90 Basista), Reiman 6, Ligienza l [21], Ceglarz 5 (46 Mozler 5) - Goncerz 6 (82 Chromiński l) - Płonka l 6. Trener Niedźwiedź.

Sędziował: Fudala (Jasień). Widzów 400 (120 z Rzeszowa).

Herosi 2020. Kalendarz charytatywny z kadrowiczami.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3