Siarka Tarnobrzeg gra na wyjeździe z Anwilem Włocławek

dasz
Piotrhukalo
Udostępnij:
Dziś wieczorem w meczu Polskiej Ligi Koszykówki drużyna Siarki zmierzy się na wyjeździe z Anwilem Włocławek.

W sobotę tarnobrzeska zmierzyła się we własnej hali z Treflem Sopot. Mocno osłabieni gospodarze długo toczyli z rywalem zacięty bój, ale w samej końcówce ulegli 70:79. Jeszcze dwie minuty przed końcem spotkania sopocianie prowadzili tylko dwoma „oczkami”, ale ostatecznie nie dali sobie wydrzeć ciężko zapracowanego zwycięstwo.

Z Anwilem będzie trudniej. Zdecydowanym faworytem spotkania będą włocławianie, którzy w tym sezonie są silni i mierzą w najwyższe cele. Inaczej Siarka. Nasz zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i po niedawnych osłabieniach i odejściu do zespołu King Szczecin Zane Knowlesa oraz Travisa Releforda może tylko liczyć na łagodny wymiar kary.

We włocławskim zespole gra aż trzech Amerykanów, są nimi: 30 letni mierzący 182 centymetry wzrostu rozgrywający James Washington, 26-letni (195 cm) rzucający Tyler Haws oraz 28-letni (198) występujący na pozycjach niskiego skrzydłowego oraz rzucającego Toney McCray. Bywa, że gra w niektórych spotkaniach na pozycji rozgrywającego.

Barwy włocławskiego zespołu reprezentują także: Chorwat mierzący 206 cm i występujący na pozycji centra Josip Sobin oraz Serb rozgrywający i rzucający (200 cm) Nemanja Jaramaz. Silną bronią Anwilu jest także doświadczony 33-letni i mierzący 204 cm i występujący na pozycji silnego skrzydłowego Rosjanin Fiodor Dmitriew.

Najlepszym z Polaków grający w Anwilu jest 33-letni (196) rzucający i niski skrzydłowy Michał Chyliński. We włocławskiej drużynie występuje także były koszykarz tarnobrzeskiej Siarki Kacper Młynarski.

- My mamy określone problemy kadrowe, ale nie jest tak, że wyjdziemy na boisko ze spuszczonymi głowami. Atmosfera w zespole jest bojowa. Mecz Treflem, który co prawa przegraliśmy, pokazał, że czego jak czego, ale ambicji naszej drużynie nie brakuje. Liczę właśnie na taką ambitną postawę. Zagramy bez presji, to nie my będziemy faworytem i niech się nasi rywale martwią - mówi szkoleniowiec tarnobrzeskiego zespołu Zbigniew Pyszniak.

Środowy mecz we Włocławku rozpocznie się o godzinie 18.

Po meczu we Włocławku tarnobrzeska drużyna będzie miała 10 dni przerwy, bowiem spotkanie z Polpharmą Starogard Gdański, zostało już rozegrane awansem, a nasz zespół przegrał 62:77.

Tarnobrzescy sympatycy basketu będą mogli obejrzeć naszą drużynę w akcji w sobotę, 18 marca, kiedy to podopieczni trenera Zbigniewa Pyszniaka zagrają we własnej hali z zespołem King Szczecin. Właśnie do szczecińskiej drużyny odeszli przed tygodniem dwaj zawodnicy Siarki, Amerykanin Travis Releford oraz pochodzący z Bahamów Zane Knowles. Obaj jednak nie zagrają w meczu, który rozegrany zostanie w Tarnobrzegu. Takie były uzgodnienia działaczy obu klubów podczas przenosin się z Tarnobrzega do Szczecina tych zawodników.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie