Siatkarki Developresu Rzeszów w końcu trochę odpoczną. W niedzielę mecz z Policami

Łukasz Pado
Łukasz Pado
W ostatnią niedzielę Developres wygrał z  Pałacem Bydgoszcz w hali Łuczniczka
W ostatnią niedzielę Developres wygrał z Pałacem Bydgoszcz w hali Łuczniczka dariusz bloch/polska press
Tydzień przerwy między jednym meczem, a drugim? Takiego komfortu siatkarki Developresu nie miały już dawno. W niedzielę czeka ich jednak bardzo ważny mecz z Chemikiem Police.

W poniedziałek nad ranem drużyna wróciła z wyjazdu do Bydgoszczy. Począwszy od pierwszego meczu z Volero Zurych w Szwajcarii, a ten odbył się 25 stycznia, rzeszowianki grały po dwa mecze w tygodniu. W weekendy liga, a w środku tygodnia Puchar Polski lub Liga Mistrzyń. Nawet ostatnii weekend nie był wolny, choć Liga Siatkówki Kobiet ze względu na finał Pucharu Polski nie grała. Developres odrobił straty i zagrał z Pałacem Bydgoszcz. Mecz zakończył się w trzech setach, na korzyść Developresu, a rzeszowianki nieco poprawiły sobie humory po porażce w Łodzi sprzed kilku dni.

- Uważam, że zagrałyśmy bardzo dobry mecz z Bydgoszczą. W pierwszych dwóch setach świetnie wychodziła nam zagrywka, udało się je odrzucić od siatki i wykluczyć ataki ze środka i czwartej strefy. W trzecim secie rozluźliłyśmy się i nasze rywalki to wykorzystały. W obronie zaczęły podbijać nasze ataki i kontrowały. W końcu jednak znalazłyśmy swój rytm - mówi Jelena Blagojević, kapitan rzeszowskiej drużyny.

Teraz przed Developresem jednak o wiele poważniejsze wyzwanie. Rzeszowianki mają kilka dni na przygotowanie się do meczu z Chemikiem Police (mecz w niedzielę o godz. 20). Mistrz Polski przyjedzie do Rzeszowa żądny rewanżu za porażkę 0:3 na swoim terenie. Developres to jedyny zespół w LSK, który w tym sezonie pokonał mistrza i zrobił to w dodatku na jego terenie.

Teoretycznie mimo, że Developres będzie miał atut swojej hali faworytem powinny być Police. Drużyna od momentu objęcia jej przez trenera Marcello Abbondanzę wydaje się grać lepiej o czym świadczą wysokie wygrane z BKS-em Bielsko-Biała i KSZO Ostrowiec Św. Nowy szkoleniowiec zastał jednak fatalną sytuację kadrową klubu. Nie dość, że kontuzje wykluczają z gry Agnieszke Bednarek-Kasza i Katarzynę Zaroślińską-Król, to w spotkaniu z BKS-em Amerykanka Alex Holston zerwała Achillesa, a na drobne urazy narzeka kilka innych zawodniczek.

- Zrobimy wszystko, żeby się odegrać. Porażka z Rzeszowem na pewno bardzo nas zabolała, tym bardziej, że było to 0:3. Teraz kilka dni poświęcimy na pracę w treningu z nowym szkoleniowcem. Liczę, że zaprocentuje to w przyszłości - mówi cytowana przez oficjalny serwis klubu z Polic Natalia Mędrzyk.

Jej szczególnie może zależeć na wygranej w Rzeszowie. W poprzednim sezonie, jeszcze jako zawodniczka Impelu Wrocław, przegrała z Developresem walkę o brązowy medal.

ZOBACZ TAKŻE - Kamila Ganszczyk, siatkarka Developresu Rzeszów po meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie