Siatkówka. Niuanse zadecydowały o porażce Developresu SkyRes Rzeszów w finale Pucharu Polski

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów długo nie mogły uwierzyć, że szansa wymknęła się im z rąk
Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów długo nie mogły uwierzyć, że szansa wymknęła się im z rąk Krzysztof Kapica
W obozie Developresu SkyRes Rzeszów pewnie wciąż zachodzą w głowę, jak nie udało się wywalczyć tego Pucharu Polski. Rzeszowianki mogą być jednak z siebie dumne, bo o tym, że przegrały z Chemikiem Police zadecydowały małe szczegóły.

Ależ to był finał! Można być pewnym, że o tym spotkaniu w środowisku siatkarskim będzie się jeszcze długo rozmawiać. To była po prostu kapitalna reklama żeńskiej siatkówki, a przyczyniły się do tego oba zespoły. W meczu Chemik Police - Developres Rzeszów było po prostu wszystko. I kapitalne długie wymiany, i emocje, a na koniec radość, ale również i łzy...

Kubanka się rozkręciła

- Uważam, że poziom tego spotkania był kosmiczny. To najlepsza wizytówka naszej ligi, bo z obu stron szły męskie ciosy, obrony i kontry. Widowisko mogło się więc wszystkim podobać - mówiła Martyna Grajber, kapitan policzanek.

Przez większość spotkania zawodniczki Developresu wyglądały jak rewelacyjnie naoliwiona maszyna, która wie czego chce, ale przede wszystkim jak to osiągnąć. Zagrywką rywalki straszyła Ali Frantti, a bardzo nieprzyjemnie serwowała Natalia Valentin-Anderson.

Czytaj także

Przeciwniczki miały więc spore problemy i były już w sporych opałach. Przecież przez większość IV seta przegrywały, a w całym meczu było już 2:1 dla Developresu. I nagle coś się zacięło. Rzeszowianki popełniły kilka błędów, a sprawy w swoje ręce wzięła do tego Giselle Silva Franco, której ataki siały popłoch w szeregach naszej drużyny. W rzeszowskim obozie na pewno obawiano się Wilmy Salas Rosell, ale tym razem to nie ta Kubanka była liderką swojej drużyny.

Developres Rzeszów - Chemik Police. Puchar Polski nie dla rz...

- Na nią zawsze mogłyśmy liczyć, a dzisiaj miała po prostu gorszy dzień. Jako zespół stanęłyśmy na wysokości zadania i zrobiłyśmy to dla niej

- stwierdziła Paulina Maj-Erwardt.

101 ataków

Ekipa trenera Antigi wciąż grała bardzo dobrą siatkówkę, ale brakowało jej takiej strzelby. Wiele piłek szło do Katarzyny Zaroślińskiej-Król, która była eksploatowana do granic możliwości. W te dwa dni wykonała aż 101 ataków. W końcu i jej musiało więc zabraknąć pary.

Rozgrywająca Developresu zaczęła więc posyłać część piłek do Alexandry Frantti, ale i ona czuła już małe zmęczenie. Do tego policzanki zaczęły bronić wręcz rewelacyjnie, a Maj-Erwardt była w zasadzie wszędzie

- Od tego jestem, aby swoim doświadczeniem pomóc i cieszy, że udało się podbić trochę piłek, po których miałyśmy kontry - mówiła.

Zabrakło środka

Wydaje się jednak, że głównie zabrakło w tym meczu gry środkiem w zespole Developresu. A czasem aż się prosiło, aby posłać piłkę właśnie do Kamili Witkowskiej lub Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej. Szczególnie w tie breaku, kiedy zaczęły się kłopoty, gra Developresu zrobiła się zbyt jednostajna, co na pewno ułatwiało zadanie rywalkom, które szybko przesuwały się z blokiem na Zaroślińską-Król.

A w tym decydującym secie rzeszowianki prowadziły przecież 10:8 i wydawało się, że są na najlepszej drodze do sięgnięcia po pierwszy w historii Puchar Polski. Znów jednak przytrafił się malutki przestój, a to było dla Chemika jak podanie tlenu.

- Dzisiaj zabrakło nam malutkiego kroku, aby się cieszyć. Myślę jednak, że możemy być dumne z tego, jak się zaprezentowałyśmy. Nie chcę być arogancka, ale myślę, że grałyśmy lepiej, niż Chemik i miałyśmy wszystko w naszych rękach

- powiedziała Jelena Blagojevic, wybrana najlepszą przyjmującą turnieju finałowego.

Wierni kibice dopingowali siatkarki Developresu Rzeszów podc...

Przyznawane nagrody indywidualne świadczą zresztą o tym, że Developres spisał się kapitalnie. Oprócz Serbki, z rzeszowskiego zespołu wyróżniono: Frantti (najlepsza zagrywająca i atakująca) i Efimienko-Młotkowską (najlepsza blokująca). MVP wybrano natomiast Franco Silvę, najlepszą libero Maj-Erwardt, a rozgrywającą Marlenę Kowalewską.

[STADION] Zuzanna Efimienko-Młotkowska z Developresu Rzeszów: Koronawirus? Mam nadzieję, że nam to nie grozi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ten gosc co pisze o Polanskiej to jej krewny czy co?.......dziewczyna nie raz grała i pokazała.....ze jej miejsce jest w kwadracie...a co do rogrywającej to zagrała przecietnie a w 5 secie słabo

b
bez przesady
9 marca, 20:56, Obserwator:

Niestety bez środka graliśmy. Tylko skrzydła Aleksandra, Jelena i Kasia. Świetne rozegranie, tylko ten środek ... Jeszcze Zuzia blokowała to Kamila bardzo słabo. Dlaczego nie dokonano zmian ?

Z tym rozegraniem to przesadzasz. To były po prostu wysokie wystawy i prawie wszystkie na podwójnym lub potrójnym bloku.

O
Obserwator

Niestety bez środka graliśmy. Tylko skrzydła Aleksandra, Jelena i Kasia. Świetne rozegranie, tylko ten środek ... Jeszcze Zuzia blokowała to Kamila bardzo słabo. Dlaczego nie dokonano zmian ?

G
Gość

Redaktorze może warto zapytać trenera Antigę co robił na ławce czego nie reagował jak wiem że Witkowska fajna dziołcha ale nic nie grała i zmiana na Polańską była potrzebna . Polańska chyba korzenie już zapuściła na ławce .

ehh

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3