Skrzypacz znowu stanął przed sądem

Andrzej Kozicki
Władysław Skrzypacz bywa częstym klientem sądu. Jeszcze nie zapadł wyrok w sprawie brzózek, a już wpłynął pozew o obrazę pracowników Nadleśnictwa.
Władysław Skrzypacz bywa częstym klientem sądu. Jeszcze nie zapadł wyrok w sprawie brzózek, a już wpłynął pozew o obrazę pracowników Nadleśnictwa. Andrzej Kozicki
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Sąd odroczył wydanie wyroku w sprawie Władysława Skrzypacza oskarżonego o kradzież 8 brzózek. O las, w którym wycięto brzozy, Skrzypacz toczy spór z Nadleśnictwem Buda Stalowska.

Czterdzieści lat temu Skrzypaczów wywłaszczono z lasu. Nadleśnictwo Buda Stalowska, które przejęło las, wpis do ksiąg wieczystych uzyskało dopiero przed kilku laty.

- Las od pokoleń należący do naszej rodziny państwo zawłaszczyło prawem kaduka - mówi Władysław Skrzypacz.

Wieś budowała kładkę

Skrzypacz nie zaakceptował tego, że prawnym administratorem lasu jest Nadleśnictwo. Ścina sosny jako swoje, a Buda Stalowska pozywa go do sądu. Skrzypacz ma już na swoim koncie wyrok z 2004 r.

W listopadzie br. Skrzypacz stanął przed sądem pod zarzutem ścięcia sosen, które posłużyły do budowy kładki przez Łęg (dzięki niej rodzina Skrzypaczów nie jest odcięta od świata). Przed sądem mieszkańcy Burdzów zeznali, że to oni dali drewno i budowali kładkę. Sąd uznał winę Skrzypacza i wymierzył mu karę 800 zł.

Odroczona rozprawa

Kilka dni temu Skrzypacz ponownie stanął przed sądem, oskarżony o kradzież 8 brzózek.

Leśnicy twierdzą, że ślady kół ciągnika prowadziły do zabudowań Skrzypacza. Ten w czasie przesłuchania na policji przyznał się do wycięcia brzóz, ale przed sądem oznajmił, że podpisał protokół nie czytając go, gdyż nie miał okularów. Zaprzeczył, że na podwórku leżały brzozy z lasu.

- Pochodziły z wykarczowanej łąki - oświadczył.

Sędzia odroczył sprawę. Stwierdził, że biorąc pod uwagę zebrane dowody i poprzednie kary, Skrzypacz powinien spodziewać się wyroku skazującego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Próbują dojechac gościa, proponują mu mieszkanie w bloku za opuszczenie ojcowizny, pewno chcą zarobić na sprzedaży działek od rekreację. Kazali mu rozebrać kładkę, za doprowadzenie prądu zażądali ponad 30 tys, zakazali przejazdu przez las - próbują go wykurzyć - MAFIA URZĘDNICZA!!!!!!

KAŻDY CZLOWIEK MA PRAWO DO WYBORU STYLU SWOJEGO ZYCIA!

Panie Władysławie! Odwagi i wytrwałości! Z Bogiem!

 
Dodaj ogłoszenie